Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Zbyt głośna samotność

Tłumaczenie: Piotr Godlewski
Seria: Dzieła Wybrane Bohumila Hrabala
Wydawnictwo: Świat Literacki
7,84 (1412 ocen i 101 opinii) Zobacz oceny
10
193
9
297
8
363
7
348
6
131
5
50
4
13
3
7
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Příliš hlučná samota
data wydania
ISBN
8388612492
liczba stron
122
słowa kluczowe
literatura czeska
język
polski

Zbyt głośna samotność, jeśli w ogóle jestem człowiekiem dojrzałym, to szczyt mojej dojrzałości. To jest realistyczna opowieść, ale ma także walor symboliczny. Pewna epoka trwała kilkaset , a może i tysiąc lat, i Hanta jest akurat na przełomie, ranią go drzazgi z tej pękniętej deski ...

 

źródło opisu: okładka

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3864)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 324
Gapcio | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie będzie „Zbyt głośna samotność” moją ulubioną powieścią Hrabala, gdyż tą pozostaną na zawsze „Skarby świata całego”; jest jednak chyba jego najlepszą. Jak można na tak niewielu stronach, i to jeszcze przy użyciu ograniczonej metaforyki, zmieścić tak dużo, pozostaje i pozostanie dla mnie niepojęte.
Przewijają się tu i sprawy bardzo w momencie pisania aktualne, i odwieczne, nierozwiązywalne ludzkie dylematy. Konstatacji o załamaniu się kultury towarzyszy zaduma nad niemożnością ucieczki od dualizmu naszej natury. Cygankom rosną skrzydła, szczury bawią się w wojnę, myszy pożywiają się klasyką, a Seneka zakrwawioną dłonią ściska prawicę Goethego. Wszystko to w oparach mistrzowskiej i niepodrabialnej, koniecznie melancholijnej poezji, nawet jeśli pisanej prozą. Cudo.

książek: 1681
_fantasquemagorie_ | 2017-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2017

"Trzydzieści pięć lat robiłem paczki ze starego papieru na hydraulicznej prasie, trzydzieści pięć lat myślałem, że makulatury i odpadków szmacianych niepodobna prasować inaczej niż tak, jak robiłem to ja."

Skład makulatury, a w nim "wyobcowany i wyodrębniony (...) zmaltretowany i śmiertelnie znużony, i rozdarty, i zszokowany", wbrew własnej woli wykształcony pakowacz z doświadczeniem.

Bohaterowie drugiego planu: Rembrandt, Seneka, Sokrates, Leonardo, Hegel, Schopenhauer, Syzyf, Chrystus, Lao-Cy, ścierwice, dzbany piwa, miłosierna natura, kwintale sprasowanych myśli, "powietrze naładowane wariacjami matematyki", "czciciele słońca", "klasyczne gimnazja i humanistyczne uniwersytety", wakacje w Grecji, pociągi, pokaźne biblioteki, Cyganie, kanalarze, szczurze klany i ich niekończąca się wojna, "strąceni aniołowie, mężczyźni z uniwersyteckim wykształceniem, co przegrali swą bitwę, której nigdy nie toczyli, a mimo to nadal trudzą się nad precyzyjniejszym obrazem świata".

Taran...

książek: 2734
Koronczarka | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

Książka przypowieść o wielu symbolicznych znaczeniach. To opowieść o przemijaniu, o urokach tego świata, które przychodzą nie wiadomo skąd i odchodzą nie wiadomo gdzie. To książka o wartościach, które giną sprasowane w potężnej machinie świata. To książka o tym, że bezduszny świat (młodości? socjalizmu?) napiera i miażdży świat stary pełen drobnych radości, subtelnego piękna, mądrości. Wreszcie to książka o odchodzeniu, o niezgodzie na zuniformizowanie, o potrzebie indywidualizmu. Poruszająca obrona własnego świata. Ta książka zawiera też zdanie, które rozjaśnia zrozumienie wielu spraw. Hrabal mówi, że najlepsze wydajemy z siebie, kiedy jesteśmy miażdżeni. Czy to tłumaczy romantyków, Baczyńskiego i Kabaret Starszych Panów?

książek: 1662
lapsus | 2011-04-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2011

Sprawa pakowacza Hanti

W składzie makulatury na ulicy Spalonej w Pradze Bohumil Hrabal spotkał w latach 50-tych Jindricha Paukerta - pierwowzór bohatera "Zbyt głośnej samotności. Mimo swoich prawie 40-stu lat początkujący pisarz, doktor praw trafia po resocjalizującej pracy w kladeńskiej hucie do praskiego skupu makulatury. Kiedy czyta się literackie wspomnienia pisarza z tamtego okresu, wydaje się, że to najpiękniejszy okres jego życia: dom na Grobli Wieczności czyli stara kuźnia przerobiona na mieszkanie, wędrówki po praskich mordowniach (tak zwany slalom gigant, opisany także w "Głośnej samotności"), magiczne postaci przyjaciół takich jak Vladimir Boudnik czy właśnie Jindrzich Paukert.

"Zbyt głośna samotność" zostaje wydana w 1976 roku, kiedy Hrabal był już popularnym twórcą o ustalonej pozycji przede wszystkim dzięki oskarowej adaptacji "Pociągów pod specjalny nadzorem", których był współscenarzystą. Od tamtego czasu sporo się w życiu pisarza pozmieniało. Hrabal powoli...

książek: 321
Samson Miodek | 2018-03-02
Przeczytana: 02 marca 2018

Niebiosa nie są humanitarne.

Trzydzieści pięć lat prasuję stary papier i w ciągu tego czasu zbieracze wrzucili mi do piwnicy tyle pięknych książek, że gdybym miał trzy stodoły, toby były pełne.
Książka ta jest krzykiem rozpaczy człowieka który przez swą wyjątkową wrażliwość widzi świat inaczej niż typowy Novak czy Svoboda. Człowieka któremu nawet i tę jego pracę zabrano, a że życie go nigdy nie rozpieszczało taa. No i tak nasz Hanta nauczył się odpowiadać chichotem, na chichot losu. Niby mieścił się w składzie, ale bardziej na ławie niż w napadzie. Przynajmniej zacnego czeskiego piwa wypił tyle że pozazdrościć.
Niebiosa nie są humanitarne, ja jednak wtedy jeszcze humanitarny byłem.

I tak oto zostałem Hrabalistą!
Geniusz!

książek: 983
Artur Schodziński | 2014-10-10
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 października 2014

Rzuciłem się na Hrabala, jak spragniony na zimne piwo. Moje pragnienie nie gaśnie tylko się wzmaga. Hrabal niby ironicznie, niby niechcący, ale bardzo rozmyślnie gra na tych najważniejszych strunach ludzkiego istnienia. Od dwóch lat mieszkam sam na środku płaskowyżu patagońskiego w małej miejscowości pośrodku niczego. Moja samotność też często bywa głośna, nie tylko ze względu na wiatr. Ta samotność daje mi czas na myślenie. Jak powiedziała do mnie kiedyś nauczycielka języka polskiego: Artur, jeśli chcesz myśleć jesteś skazany na samotność!

książek: 1284
EwaWu | 2015-06-06
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 06 czerwca 2015

"(...) w przerwach piłem piwo i do tego czytałem >>Teorię nieba<< Immanuela Kanta, o tym, że w ciszy, w powszechnej ciszy nocy oraz w spokoju zmysłów duch nieśmiertelny mówi nienazwanym językiem o pojęciach, które można wprawdzie zrozumieć, lecz nie opisać..."

To właśnie są "dźwięki" wydawane przez tytułową zbyt głośną samotność. To w nie wsłuchuje się główny bohater, bibliofil, któremu życie upływa w towarzystwie prasy do papieru, ratowanych od unicestwienia książek i myszy znalezionych w butwiejącym papierze. Sposób narracji niejednokrotnie stwarza iluzję, że bohaterowi towarzyszą również najwięksi filozofowie, których idee przepływają przez jego głowę w konkretnych sytuacjach, formując stosowne do nich parafrazy.

"Gwiaździste niebo dziurawego szybu wentylacyjnego nade mną, wojna i bitwy dwóch szczurzych klanów we wszystkich kanałach i ściekach miasta stołecznego Pragi pode mną, (...)." - tak oto nasz samotny bohater powołuje się na Kanta.

Jak widać, oprócz rozmyślań typowych...

książek: 1244

To moja druga książka Bohumila Hrabala. Druga, której wcale miało nie być, bo po lekturze "Auteczka" nie miałam ochoty sięgać po żadne inne tytuły tego autora. Jednak kilka przeczytanych wcześniej pochlebnych opinii o "Zbyt głośnej samotności" sprawiło, że przeprosiłam się z Hrabalem. Dziś jestem wdzięczna tym użytkownikom, których opinie sprawiły, że zdecydowałam się sięgnąć po tą książkę.

Już pierwsze słowa "Zbyt głośnej samotności" wprawiły mnie w zachwyt. Autor posługuje się tutaj bardzo ładnym językiem, wręcz poetyckim - i ten stan utrzymuje się przez dużą część książki. Myślę, że to właśnie ta poetyckość, bardzo barwny i ładny język to główna przyczyna tego, iż tą książkę każdy mógłby indywidualnie zinterpretować.

Bardzo spodobał mi się główny bohater - Hanio. Jego miłość do książek dało się odczuć już w pierwszych akapitach. To sprawia, że czytelnik będący równym jemu miłośnikiem książek - może się utożsamić z Hanio. A słowa:

„Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam,...

książek: 2162
Renax | 2017-01-10
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Jest krótka, ale wymaga skupienia.
Nasuwają mi się skojarzenia z Wiesławem Myśliwskim, ale Hrabal to indywidualność. W konstrukcji całości i pojedynczych zdań.
Bohater 'Zbyt głośnej samotności' jest prasowaczem książek. Jego tragedia polega na tym, że musi niszczyć coś co kocha nad życie. Ale polubił swoją robotę i odnalazł w niej perwersyjną przyjemność. Zapoznał nawet grupę ludzi 'podobnych jemu'. Potem się okazało, że jego generacja 'kanalarzy' jest nieefektywna i 'zarażona ' książkami. I wymieniono jego na młodszych. To już było dla niego za dużo.
Hrabal ukazał egzystencjalną samotność jednostki ludzkiej. Bohater jest rzeczywiście sam pośród książek i wspomnień. Ale ma poczucie pewnej dziwnej kontroli nad sytuacją. Gdy się okazało, że jest pionkiem we wszechświecie, a nawet niepotrzebnym szkodnikiem, skazał się na los myszy i szczurów, które mu towarzyszyły w kanałach... Dołączył do tego, co kocha.

książek: 403
czytający | 2014-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2014

W moich literackich podróżach nieoczekiwanie na drodze stanęła twórczość Bohumila Hrabala, który do tej pory nie był mi szerzej znany. Jednak w powojennej Czechosłowacji był szeroko cenionym pisarzem, często piszącym z dystansem i z przymrużeniem oka o otaczającej go rzeczywistości. "Zbyt głośna samotność" jest dziełem uznawanym za jedno z jego największych osiągnięć.

Opisuje w nim samotnego Hantę, człowieka który przez całe swoje dorosłe życie pracuje przy prasowaniu makulatury. Podczas tego wydawałoby się monotonnego zajęcia utylizacji książek, bohater poznaje los milionów papierowych dzieł asystując w ich ostatniej drodze. Bez wątpienia miłośnik słowa pisanego ratuje od śmierci wiele ze znalezionych podczas swojej pracy tomów.

To co najbardziej zauważyłem podczas czytania tego krótkiego utworu, to ogromna samotność przebijająca z kartek książki. Hanta zachowuje się niczym subtelny rzeźnik literatury, jak artysta decydujący o tym co może zostać uratowane z pogromu a co...

zobacz kolejne z 3854 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Śmieciarz stworzył bibliotekę z wyrzucanych książek

Chociaż dla większości z nas sama myśl o wyrzuceniu książki do śmieci budzi zgrozę, to należy mieć świadomość, że sporo ludzi jednak tak postępuje. Pewien śmieciarz z Bogoty zaczął ratować wyrzucone egzemplarze i stworzył z nich darmową bibliotekę! Księgozbiór liczy ponad 20 tys. sztuk!


więcej
Znalezione w Ninatece: Pociągi pod nadzorem Hrabala

Porządna książka nie jest po to, aby czytelnik mógł łatwiej usnąć, ale żeby musiał wyskoczyć z łóżka i tak jak stoi, w bieliźnie, pobiec do pana literata i sprać go po pysku. Dziś w naszym audiocyklu o czułym barbarzyńcy z Czech, Bohumilu Hrabalu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd