Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbyt głośna samotność

Tłumaczenie: Piotr Godlewski
Wydawnictwo: Świat Literacki
7,82 (1130 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
245
8
284
7
286
6
99
5
44
4
11
3
6
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Příliš hlučná samota
data wydania
ISBN
83-88612-49-2
liczba stron
122
słowa kluczowe
literatura czeska
język
polski

Inne wydania

"Zbyt głośna samotność, jeśli w ogóle jestem człowiekiem dojrzałym, to szczyt mojej dojrzałości. To jest realistyczna opowieść, ale ma także walor symboliczny. Pewna epoka trwała kilkaset , a może i tysiąc lat, i Hanta jest akurat na przełomie, ranią go drzazgi z tej pękniętej deski ..."

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3258)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2393
Koronczarka | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2016

Książka przypowieść o wielu symbolicznych znaczeniach. To opowieść o przemijaniu, o urokach tego świata, które przychodzą nie wiadomo skąd i odchodzą nie wiadomo gdzie. To książka o wartościach, które giną sprasowane w potężnej machinie świata. To książka o tym, że bezduszny świat (młodości? socjalizmu?) napiera i miażdży świat stary pełen drobnych radości, subtelnego piękna, mądrości. Wreszcie to książka o odchodzeniu, o niezgodzie na zuniformizowanie, o potrzebie indywidualizmu. Poruszająca obrona własnego świata. Ta książka zawiera też zdanie, które rozjaśnia zrozumienie wielu spraw. Hrabal mówi, że najlepsze wydajemy z siebie, kiedy jesteśmy miażdżeni. Czy to tłumaczy romantyków, Baczyńskiego i Kabaret Starszych Panów?

książek: 1569
lapsus | 2011-04-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2011

Sprawa pakowacza Hanti

W składzie makulatury na ulicy Spalonej w Pradze Bohumil Hrabal spotkał w latach 50-tych Jindricha Paukerta - pierwowzór bohatera "Zbyt głośnej samotności. Mimo swoich prawie 40-stu lat początkujący pisarz, doktor praw trafia po resocjalizującej pracy w kladeńskiej hucie do praskiego skupu makulatury. Kiedy czyta się literackie wspomnienia pisarza z tamtego okresu, wydaje się, że to najpiękniejszy okres jego życia: dom na Grobli Wieczności czyli stara kuźnia przerobiona na mieszkanie, wędrówki po praskich mordowniach (tak zwany slalom gigant, opisany także w "Głośnej samotności"), magiczne postaci przyjaciół takich jak Vladimir Boudnik czy właśnie Jindrzich Paukert.

"Zbyt głośna samotność" zostaje wydana w 1976 roku, kiedy Hrabal był już popularnym twórcą o ustalonej pozycji przede wszystkim dzięki oskarowej adaptacji "Pociągów pod specjalny nadzorem", których był współscenarzystą. Od tamtego czasu sporo się w życiu pisarza pozmieniało. Hrabal powoli...

książek: 913
Artur Schodziński | 2014-10-10
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 października 2014

Rzuciłem się na Hrabala, jak spragniony na zimne piwo. Moje pragnienie nie gaśnie tylko się wzmaga. Hrabal niby ironicznie, niby niechcący, ale bardzo rozmyślnie gra na tych najważniejszych strunach ludzkiego istnienia. Od dwóch lat mieszkam sam na środku płaskowyżu patagońskiego w małej miejscowości pośrodku niczego. Moja samotność też często bywa głośna, nie tylko ze względu na wiatr. Ta samotność daje mi czas na myślenie. Jak powiedziała do mnie kiedyś nauczycielka języka polskiego: Artur, jeśli chcesz myśleć jesteś skazany na samotność!

książek: 1016
EwaWu | 2015-06-06
Na półkach: E-book, Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2015

"(...) w przerwach piłem piwo i do tego czytałem >>Teorię nieba<< Immanuela Kanta, o tym, że w ciszy, w powszechnej ciszy nocy oraz w spokoju zmysłów duch nieśmiertelny mówi nienazwanym językiem o pojęciach, które można wprawdzie zrozumieć, lecz nie opisać..."

To właśnie są "dźwięki" wydawane przez tytułową zbyt głośną samotność. To w nie wsłuchuje się główny bohater, bibliofil, któremu życie upływa w towarzystwie prasy do papieru, ratowanych od unicestwienia książek i myszy znalezionych w butwiejącym papierze. Sposób narracji niejednokrotnie stwarza iluzję, że bohaterowi towarzyszą również najwięksi filozofowie, których idee przepływają przez jego głowę w konkretnych sytuacjach, formując stosowne do nich parafrazy.

"Gwiaździste niebo dziurawego szybu wentylacyjnego nade mną, wojna i bitwy dwóch szczurzych klanów we wszystkich kanałach i ściekach miasta stołecznego Pragi pode mną, (...)." - tak oto nasz samotny bohater powołuje się na Kanta.

Jak widać, oprócz rozmyślań typowych...

książek: 1116
Booka | 2014-12-24
Na półkach: 2014 ◄, Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2014

To moja druga książka Bohumila Hrabala. Druga, której wcale miało nie być, bo po lekturze "Auteczka" nie miałam ochoty sięgać po żadne inne tytuły tego autora. Jednak kilka przeczytanych wcześniej pochlebnych opinii o "Zbyt głośnej samotności" sprawiło, że przeprosiłam się z Hrabalem. Dziś jestem wdzięczna tym użytkownikom, których opinie sprawiły, że zdecydowałam się sięgnąć po tą książkę.

Już pierwsze słowa "Zbyt głośnej samotności" wprawiły mnie w zachwyt. Autor posługuje się tutaj bardzo ładnym językiem, wręcz poetyckim - i ten stan utrzymuje się przez dużą część książki. Myślę, że to właśnie ta poetyckość, bardzo barwny i ładny język to główna przyczyna tego, iż tą książkę każdy mógłby indywidualnie zinterpretować.

Bardzo spodobał mi się główny bohater - Hanio. Jego miłość do książek dało się odczuć już w pierwszych akapitach. To sprawia, że czytelnik będący równym jemu miłośnikiem książek - może się utożsamić z Hanio. A słowa:

„Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam,...

książek: 274
czytający | 2014-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2014

W moich literackich podróżach nieoczekiwanie na drodze stanęła twórczość Bohumila Hrabala, który do tej pory nie był mi szerzej znany. Jednak w powojennej Czechosłowacji był szeroko cenionym pisarzem, często piszącym z dystansem i z przymrużeniem oka o otaczającej go rzeczywistości. "Zbyt głośna samotność" jest dziełem uznawanym za jedno z jego największych osiągnięć.

Opisuje w nim samotnego Hantę, człowieka który przez całe swoje dorosłe życie pracuje przy prasowaniu makulatury. Podczas tego wydawałoby się monotonnego zajęcia utylizacji książek, bohater poznaje los milionów papierowych dzieł asystując w ich ostatniej drodze. Bez wątpienia miłośnik słowa pisanego ratuje od śmierci wiele ze znalezionych podczas swojej pracy tomów.

To co najbardziej zauważyłem podczas czytania tego krótkiego utworu, to ogromna samotność przebijająca z kartek książki. Hanta zachowuje się niczym subtelny rzeźnik literatury, jak artysta decydujący o tym co może zostać uratowane z pogromu a co...

książek: 637
Ewa-Książkówka | 2010-10-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„(...)czy mam dość siły, żeby tę książkę wziąć i otworzyć, i dopiero kiedy uznałem, że tak, wtedy podnosiłem książkę i ta książka drżała w mych palcach jak ślubna wiązanka panny młodej przed ołtarzem.”
Chyba na długo (jeśli nie na zawsze) utkwi mi ten cytat w pamięci bowiem podobne odczucia miałam nim sięgnęłam po lekturę „Zbyt głośnej samotności” Hrabala.

Wpierw przeczytałam jej opis, zainteresowałam się…Potem przyszła kolej na opinie czytelników LubimyCzytać a w nich przestroga jednego (a właściwie jednej) z nich by tej książki nie czytać w nienajlepszym nastroju. I tak około miesiąca czasu czaiłam się na ten tytuł z lekką obawą pytając siebie w myślach „Czy już jestem gotowa ?”.
W końcu nadszedł dzień, w którym odpowiedziałam sobie „TAK” i chwilę później już miałam w rękach tekst „człowieka wbrew własnej woli wykształconego”.

Przeczytałam go jednym tchem i wcale nie dlatego, że książka ma ledwie 123 strony…Dlatego, że lekturą było małe wielkie dzieło. Małe gabarytami ale...

książek: 0
| 2015-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2015

To moje pierwsze spotkanie z Hrabalem i z pewnością nie ostatnie. O czym jest ta książka? Z pewnością o samotności człowieka takiej wszechogarniającej i bezkresnej. Ale oprócz tego, o miłości Hantiego do książek, które z jednej strony – jako pakowacz makulatury – niszczy, a z drugiej próbuje ocalić od zapomnienia. W jego mieszkaniu są tony ocalonych książek a każda paczka sprasowanego słowa pisanego jest w pewnym sensie dziełem sztuki. Dziełem sztuki, które jak literatura jest nikomu niepotrzebne…

książek: 973
almos | 2015-09-30
Przeczytana: 29 września 2015

Ta książka czeskiego mistrza ma bardzo pesymistyczną wymowę. Opowiada historię starego samotnika, który obsługuje maszynę do prasowania papieru, a przy okazji ratuje od zniszczenia wiele książek, czyta w w pracy filozofów, obcuje z myszami i muchami, za cały świat wystarcza mu praca, lektura i własne myśli.

Paradoksem jest, że bohater i narrator książki, Haňtio zajmuje się niszczeniem książek a jest ich miłośnikiem, zawsze więc z rozdartym sercem wrzuca je do maszyny prasującej, ale zawsze sobie jakąś odłoży. I w domu ma ich tyle że zajmują każdy kąt (skąd my, mole książkowe, to znamy...), nawet w ubikacji: „w klozecie jest tylko tyle miejsca, żebym mógł usiąść, nad klozetową muszlą na wysokości półtora metra są już belki i dyle, a na nich pod sam sufit piętrzą się książki, pięć kwintali książek, starczy jeden nieopatrzny ruch przy siadaniu, starczy podnieść się nieostrożnie, bym zawadził o nośną belkę i pół tony książek zleci na mnie, i rozgniecie mnie ze spuszczonymi...

książek: 76
michuk | 2010-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2010

Świetnie się czyta mimo ciężkiego tematu jakim jest... właściwie trudno powiedzieć co... chyba po prostu sens życia. Mistrzowska forma, piękne subtelne poczucie humoru, Hrabal genialnie zestawia liryczność z obscenicznością, metafizykę z zwyczajnością, tworząc literaturę błyskotliwą, a jednocześnie -- w przeciwieństwie do lżejszego Kundery -- przejmującą. Książka napisana jak opowieść gawędziarza, bez żadnego dialogu, którą czyta się jednym tchem -- to prawdziwe dzieło sztuki. Bardzo polecam!

zobacz kolejne z 3248 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Pociągi pod nadzorem Hrabala

Porządna książka nie jest po to, aby czytelnik mógł łatwiej usnąć, ale żeby musiał wyskoczyć z łóżka i tak jak stoi, w bieliźnie, pobiec do pana literata i sprać go po pysku. Dziś w naszym audiocyklu o czułym barbarzyńcy z Czech, Bohumilu Hrabalu.


więcej
100. rocznica urodzin Bohumila Hrabala

Dzisiaj świętujemy urodziny Hrabala, jednego z najwybitniejszych pisarzy dwudziestego wieku. Jego najsłynniejsze książki to "Pociągi pod specjalnym nadzorem", "Zbyt głośna samotność" oraz "Obsługiwałem angielskiego króla".


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd