Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka Stalina

Tłumaczenie: Jan Cichocki
5,65 (31 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
5
6
12
5
8
4
5
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Docz Stalina 20pisiem k drugu
data wydania
ISBN
9788311134294
liczba stron
374
język
polski
dodała
Elżbieta

Córka wszechpotężnego Wodza Wszystkich Narodów, jedna z najbardziej kontrowersyjnych kobiet w historii Rosji. Jej poszukiwania własnej tożsamości, miłości i prawdy - nieuchronnie doprowadzą ją do buntu i przeciwstawienia się ojcu. Swietłana Alliłujewa w ostatnim wywiadzie i pierwszej - najgłośniejszej książce z pełną, często bolesną otwartością opowiada o swojej rodzinie, kamaryli otaczającej...

Córka wszechpotężnego Wodza Wszystkich Narodów, jedna z najbardziej kontrowersyjnych kobiet w historii Rosji. Jej poszukiwania własnej tożsamości, miłości i prawdy - nieuchronnie doprowadzą ją do buntu i przeciwstawienia się ojcu. Swietłana Alliłujewa w ostatnim wywiadzie i pierwszej - najgłośniejszej książce z pełną, często bolesną otwartością opowiada o swojej rodzinie, kamaryli otaczającej dyktatora i czasie, w którym upływało jej skomplikowane i fascynujące życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona

źródło okładki: www.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2348
Adrianna__ | 2015-08-28
Przeczytana: 28 sierpnia 2015

Od momentu, gdy przeczytałam biografię Królowej Matki przekonałam się do tego typu książek i staram się od czasu do czasu wplatać je między wszystkie powieści, jakie czytam. I gdy tylko w moje ręce wpadła książka o córce Stalina byłam zachwycona, bo postać Wodza Wszystkich Narodów bardzo mnie ciekawiła. Sądziłam, że dostanę coś ciekawego, co rzuci mi trochę światła na te skomplikowane postaci. Niestety nie dostałam tego.
Nim przejdę do właściwej recenzji zaznaczę, że kilka miesięcy temu widziałam dokument o Swietłanie Alliłujewej i odniosłam wrażenie, że ma ona pretensje do całego świata za to, w jakiej rodzinie przyszła na świat, jakie życie wiodła i że wszyscy winni są temu, co spotkało ją w życiu tylko nie ona sama. I to samo uczucie towarzyszyło mi przez pierwszą część książki, na którą składa się wywiad, a raczej zapiski z niego. Wyczuwałam gorycz oraz rozczarowanie swoim życiem. Gdzieś przeczytałam również, że bez znajomości dokładnej historii jej życia nie zrozumie się tej książki. Moja wiedza historyczna nie jest powalająca, ale to, co wiedziałam wystarczyło mi by łączyć wątki i fakty. Ta kobieta miała nawet pretensje do własnych dzieci, że znienawidziły ją po tym jak uciekła z Rosji i zostawiła je w zasadzie na pastwę losu i państwa. Zarzucała im, że jej nie rozumiały, że były egoistyczne. Wyczuwałam żal w jej wypowiedziach. Nie mogę powiedzieć, że wczułam się w nią, bo nie wyobrażam sobie żebym kiedykolwiek zostawiła swoje pociechy i sama uciekła na drugi koniec świata.
Druga część książki to pierwsza książka Swietłany Alliłujewy „20 listów do przyjaciela”, która została napisana w Żukowce w 1963 r. i zawiera obszerną biografię nie tylko jej do tego momentu, ale również członków jej rodziny. Tu z kolei miałam wrażenie, że idealizowała wszystkich. Każdy był dobry, czuły i kochany tylko jej rodzony brat Wasilij był zły i nierozgarnięty. Ta część była bardzo nierówna. Fragmentami mnie pochłaniała, a były momenty, gdy modliłam się o to by jak najszybciej był koniec.
Sporą rolę w kształtowaniu świadomości Swietłany miała jej matka, która w 1932 r. (jeśli dobrze pamiętam) popełniła samobójstwo. Swieta miała wtedy sześć lat i wmawiano jej, że matka zmarła na wyrostek robaczkowy. Podobno śmierć żony mocno złamała Stalina, który ją kochał i uważał za swojego najlepszego przyjaciela. Ja odniosłam jednak wrażenie, że Wódz po prostu ją tolerował i potrzebowałby jego życie jakoś wyglądało dla osób postronnych. W końcu inaczej patrzy każdy nawet na mężczyznę otoczonego żoną i dziećmi, niż na tego, który żyje sam. O jego miłości może świadczyć tylko to, że nie ożenił się trzeci raz (matka Swietłany była jego drugą żoną). Nie ulega wątpliwości, że Stalin kochał ze swoich wszystkich dzieci Swietłanę, o czym świadczą listy, jakie do niej pisał. Jednak im dziewczynka była bardziej dojrzała tym jego miłość stygła.
Książka miała być jakby spowiedzią, a wyszedł z niej jeden wielki żal do świata Alliłujewy, która nie umiała i wtedy (z racji tego czyją była córką i w jakim świecie żyła) nie mogła wziąć swojego losu we własne ręce. Jednak czy do końca nie mogła? Uciekła, a mimo wszystko miała żal do Zachodu za to jak ją potraktował, że chodzili za nią dziennikarze, że nie pozwalali jej normalnie żyć, że czuła się obco. Wszyscy byli winni tylko nie biedna Swietłana.
Nie podobała mi się ta pozycja. Nie przekonała mnie do siebie. Wykreowałam sobie obraz kobiety wiecznie niezadowolonej z życia, która była niestabilna emocjonalnie. Owszem straciła bardzo wcześnie matkę. Jednak jej późniejsze życie to… sama nawet nie wiem, co to jest, ale z pewnością żal do świata za to, gdzie i kiedy przyszło jej żyć i to, że nic z tym wtedy nie zrobiła. Ciężko polecić mi lekturą, z którą mordowałam się tak długo i mam tak złe odczucia. Sami zdecydujcie czy chcecie ją poznać.

„Przywykłam jednak, żeby nigdy niczego nie żałować. Zdarzają się jakieś straszne rzeczy, a później wszystko idzie swoim torem. Dziś gorzej – jutro lepiej." ~ Swietłana Ałliłujewa, Córka Stalina, Warszawa 2014, s. 86.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobiety w kąpieli

Kobiety w kąpieli to powieść, w której główna bohaterka stara się zmierzyć z bolesnym wydarzeniem ze swego dzieciństwa. Próbuje odnależć spokój i odku...

zgłoś błąd zgłoś błąd