Diabeł z więzienia dłużników

Tłumaczenie: Stanisław Rek
Wydawnictwo: Amber
6,79 (117 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
17
7
44
6
22
5
13
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Devil in the Marshalsea
data wydania
ISBN
9788324151745
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Londyn, rok 1727. Dwudziestopięcioletni Tom Hawkins zamiast studiować teologiczne traktaty, spędza czas w przybytkach rozkoszy i przy karcianych stołach. Aż trafia do więzienia dla dłużników… Marshalsea to piekło na ziemi. Nieludzki świat o prostych zasadach: ci, którzy zdołają pożyczyć skądś pieniądze, mają szansę przeżyć. Ci, którzy nie mają grosza, sczezną z głodu i chorób. Stąd nie da...

Londyn, rok 1727. Dwudziestopięcioletni Tom Hawkins zamiast studiować teologiczne traktaty, spędza czas w przybytkach rozkoszy i przy karcianych stołach. Aż trafia do więzienia dla dłużników…

Marshalsea to piekło na ziemi. Nieludzki świat o prostych zasadach: ci, którzy zdołają pożyczyć skądś pieniądze, mają szansę przeżyć.

Ci, którzy nie mają grosza, sczezną z głodu i chorób. Stąd nie da się uciec…

Lecz Tom Hawkins nigdy nie potrafił przestrzegać zasad…

Seria makabrycznych zabójstw wypełnia więzienie jeszcze większym strachem. Podejrzenie pada na tajemniczego więźnia, nazywanego diabłem. A Tom dzieli z nim celę…

Lecz niespodziewanie dostaje szansę: odkryć prawdę o morderstwach i wyrwać się stąd na zawsze albo być następną ofiarą „diabła z Marshalsea”…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 355
Aya | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2016

Ta książka zainteresowała mnie swoją ceną, niezłą oceną oraz przede wszystkim - faktem, że akcja usytuowana jest w więzieniu. Ale do samej treści nie miałam zbyt wielu wymagań. A jak było?
Pierwsza rzecz - akcja. Muszę przyznać,że z uwagi na nią zastanawiałam się, czy nie ocenić osobno pierwszej i drugiej połowy książki i wyciągnąć średnią. Po prostu okropnie długo się rozkręcało (jednak 220 stron z 440 to nie jest na tyle mało, żeby na to przymknąć oko), ale jak już się rozkręciło... było wybornie. Autorce udało się włączyć we mnie ten tryb, w którym naprawdę myślę, zastanawiam się kto był winnym, umysł pracuje na najwyższych obrotach. Jeśli chodzi zaś o samą zagadkę - czasem fałszywe tropy były zbyt oczywiście fałszywe, ostateczne rozwiązanie było w pewnym stopniu (niby tylko trochę, ale jednak) przewidywalne, lecz nie w całości. No i czuć było napięcie.
Kolejna kwestia, która dla mnie była wręcz najważniejsza. Ukazanie rzeczywistości więzienia. Tutaj niestety było już trochę gorzej. Pierwsze zastrzeżenie - wcale nie czuć było, że dużo ludzi w tym więzieniu gnije. Poza kręgiem głównych i drugoplanowych bohaterów nie pojawiał się nikt i przez to miałam wrażenie, że jest tam... z 17 osób? Góra. Po drugie (to zastrzeżenie dotyczy głównie pierwszej części książki), nie czułam też jego grozy. Jednak zadowolenie rośnie w miarę czytania po pewnym czasie zaczyna już wiać klimatem c:
Teraz czas na dość duży plus, czyli bohaterów. Co prawda autorka postawiła raczej na zbudowanie głównych postaci, przez co te poboczne trochę cierpią, ale jednak... te główne są zdecydowanie warte uwagi. Postać Fleeta to mistrzostwo, a sam Tom Hawkins wzbudza sympatię, mimo tego, że nie jest nikim oryginalnym, jest złożony, ciekawy i ludzki. To dzięki bohaterom gładko i bez większych bólów przebrnęłam przez pierwszą połowę. Warto ich poznać.
Podsumowując? Nie kupowałabym tego za pełną cenę, ale jeśli jest dość tanie (bądź wypożyczasz z biblioteki), a ty lubisz kryminały, zdecydowanie bierz. Czasu na pewno nie stracisz.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Euforia

No cóż, "Euforia" euforii nie wzbudza. Zderzenie trzech różnych osobowości pionierów antropologii mogło być popisem prozatorskim, niestety k...

zgłoś błąd zgłoś błąd