Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Posłaniec

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,52 (2897 ocen i 411 opinii) Zobacz oceny
10
305
9
470
8
722
7
757
6
377
5
182
4
34
3
40
2
0
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Messenger
data wydania
ISBN
9788310128010
liczba stron
352
słowa kluczowe
Anna Studniarek
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Poznajcie Eda Kennedy’ego – przeciętnego taksówkarza, kiepskiego karciarza, pechowca w miłości. Mieszka w ruderze na przedmieściach, dzieli się kawą ze swoim psem Odźwiernym i darzy uczuciem koleżankę Audrey. Jego życiem rządzą spokojna rutyna i brak perspektyw – do chwili, gdy pewnego dnia niechcący powstrzymuje napad na bank. I wtedy pojawia się pierwszy as. Wtedy Ed zostaje Posłańcem. Tak...

Poznajcie Eda Kennedy’ego – przeciętnego taksówkarza, kiepskiego karciarza, pechowca w miłości. Mieszka w ruderze na przedmieściach, dzieli się kawą ze swoim psem Odźwiernym i darzy uczuciem koleżankę Audrey. Jego życiem rządzą spokojna rutyna i brak perspektyw – do chwili, gdy pewnego dnia niechcący powstrzymuje napad na bank.
I wtedy pojawia się pierwszy as.
Wtedy Ed zostaje Posłańcem.
Tak oto wybrany, wędruje przez miasto, pomagając i cierpiąc (jeśli to konieczne), aż pozostanie już tylko jedno pytanie – kto stoi za jego misją?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2014

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 360
World_Of_Idea | 2016-07-29
Na półkach: Przeczytane

JESTEM WIADOMOŚCIĄ CZYLI „POSŁANIEC”

Czy tytuł tej powieści nie kojarzy wam się w jakiś sposób z listonoszem? Jeśli tak- macie rację. Jeśli nie – tez macie rację.
Głowny bohater, Ed Kennedy, jest swoistym nikim tj. taksówkarzem, bez ambicji, którego nienawidzi własna matka – i którego uważa za ofermę i życiową niedorajdę.
Ale powiedzmy sobie szczerze – nawet niedorajda może mieć swoje 5 minut. Dla Eda jest to sytuacja, w której powstrzymuje napad na bank (co biorąc pod uwagę charakter i zachowanie napastnika nie było w rzeczywistości żadnym wyczynem). Fajnie. Przez pewien czas piszą o nim gazety, a potem wszystko cichnie. Serio? No właśnie nie bardzo. Ed dostaje przesyłkę – ASA – i od tej pory zostaje tytułowym posłańcem.
Gdybym była idealistką, wierzyłabym w to, ze twórcy kinowego hitu „Iluzja” inspirowali się tą książką. W końcu tam bohaterowie też dostają swoje „magiczne karty”. Ale to raczej mało prawdopodobne. Zusak, podobnie jak w przypadku „Złodziejki książek” (choć tam tematyka była poważniejsza) prowadzi akcję w sposób dynamiczny – zwłaszcza od momentu w którym bohater nabiera jakiego takiego przekonania do tego co robi. Widzi efekty swojej pracy, działania na rzecz innych, nawet jeśli kończy się to pobiciem, „cywilizowanym włamaniem” do jego mieszkania czy obrażaniu jego wiernego psa, Odźwiernego.
Książka optymistyczna, choć niektórzy pewnie powiedzieliby, ze dość idealistyczna. W końcu głównym jej przesłaniem jest pokazanie efektu domina – zrób coś dobrego, a świat z pewnością ci odpłaci. Można do tego podejść sceptycznie, a można spróbować zrobić coś dobrego dla innych i sprawdzić na własnej skórze jakie będą tego efekty. W końcu – czy życie nie jest eksperymentem? Czy podobnie jak ten przeciętny Ed, każdy z nas nie jest tylko pionkiem na szachownicy ( czy też jak w tym wypadku – figurą w kartach)? Asem? Jokerem? Królem czy może zwykłą przeciętną trójeczka?
Oczywiście, w miarę pomagania kolejnym ludziom bohater ewoluuje. Zaczyna więcej rozumieć, odkrywać fakty których nie znał. W niektórych sytuacjach być może możnaby zarzucić Zusakowi zbytni sentymentalizm ( SPOJLER) np. kiedy matka zarzuca Edowi, że go nienawidzi, bo zbytnio przypomina jej zmarłego męża. Samo zakończenie też jest dość sentymentalne i może powtarza pewien utarty schemat w myśl zasady „możesz zrobić wszystko jeśli tylko chcesz” – ale mimo wszystko w jakiś sposób skłania do refleksji nad sobą i swoim życiem.
Jeśli szukacie książki, która może podnieść na duchu to śmiało po nią sięgajcie. Jeśli należycie do grupy sceptyków, którzy skupiają się na „ciemnej stronie mocy” to lepiej odłóżcie ją na bok, bo chociaż osobiście uwielbiam Zusaka to tym mniej w nim zakochanym zakończenie może wydać się zbyt przereklamowane. A po co ryzykować falę nienawiści i hejtów? Z pewnością zamierzenie autora „Posłańca” było zupełnie odwrotne.
Szerzcie dobro, a nie nienawiść.

„A jeżeli facet taki jak ty potrafi się podnieść i zrobić to, co ty zrobiłeś dla tych ludzi, to może każdy będzie w stanie. Może każdy zdoła się wnieść ponad swoje ograniczenia”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tryjon

Przyznam szczerze, że czytałam tę książkę z zapartym tchem, mimo iż wydawało mi się, że to coś w stylu filmu „Split”, który obejrzałam zaraz przed zła...

zgłoś błąd zgłoś błąd