Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zniszcz ten dziennik. Kreatywna destrukcja

Tłumaczenie: Julia Tokarczyk
Wydawnictwo: KE Liber
5,69 (1161 ocen i 363 opinie) Zobacz oceny
10
170
9
81
8
130
7
142
6
147
5
95
4
65
3
64
2
66
1
201
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wreck this journal. To create is to destroy
data wydania
ISBN
9788364853005
liczba stron
224
kategoria
rękodzieło
język
polski
dodała
Natalia G

Światowy bestseller, którego nakład przekroczył już ponad 2 mln egzemplarzy! To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w...

Światowy bestseller, którego nakład przekroczył już ponad 2 mln egzemplarzy! To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w dzienniku, aby rozbudzić prawdziwy proces tworzenia. Ideą dziennika jest jego kreatywne „zniszczenie”, „pobrudzenie”, „postarzenie” poprzez dowolną, bardzo osobistą, czasem abstrakcyjną, ale zawsze twórczą interpretację zadań zaproponowanych na jego stronach. Polecenia te mogą wydawać się niekonwencjonalne: dziurawienie stron, malowanie dłońmi, zalewanie kawą, zgniatanie kartek czy zabranie dziennika pod prysznic - nie należy jednak rozumieć ich zbyt dosłownie ale jedynie jako podpowiedzi mające na celu wykorzystanie własnej wyobraźni do różnych form artystycznego wyżycia się i utrwalenia swoich stanów ducha, wrażeń i obserwacji z otaczającego świata. Każdy dziennik jest niepowtarzalnym dziełem jego twórcy oddając jego osobowość i postrzeganie rzeczywistości.

 

źródło opisu: http://keliber.pl/

źródło okładki: http://keliber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 492
brakpomysłu | 2015-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Idea "książki" jest prosta jak konstrukcja cepa, a "przeczytanie" jej zajmuje pięć minut. Każda strona to kolejne zadanie, albo jak kto woli wskazówka, którą należy zinterpretować i wykonać na swój własny sposób. Proste, czyż nie?
Z jednej strony ta książka ma coś w sobie. Coś przez co jestem w stanie zrozumieć jej fenomen. Podsuwa myśl, proponuje rozwiązanie, ale to w jaki sposób je wykonasz zależy tylko od Ciebie. Stajesz się twórcą, choć na krótki moment. Dzięki temu na świecie nie znajdą się dwa identyczne egzemplarze "Zniszcz ten dziennik". Każdy będzie unikalny, wyjątkowy. Każdy będzie takim małym dziełem sztuki jego współautora/właściciela.
Niby fajnie, ale jak zawsze znajdzie się jakieś ale. Całe to przedsięwzięcie zapewne miało pobudzać kreatywność i wyobraźnię. Osobiście zgubiłam się kiedyś w otchłani internetu przeglądając uzupełnione już strony dzienników. I trochę się przeraziłam, bo cel chyba nie został osiągnięty. Wiele, ale to wiele "prac" było dosłownym odwzorowaniem polecenia. Jak chociażby wrzucenie książki do wody, ot tak. Znajdowałam jednak niezwykle kreatywne pomysły. Ktoś na hasło "zamroź ten dziennik" schował go do woreczka na żyłkę i zakopał w śniegu. I wilk syty i owca cała. A główka pracuje. W takich przypadkach jestem w stanie zrozumieć te książkę.
Nie jedną burzę słowną już widziałam na jej temat. I po części się z nimi zgadzam. Wydawanie pieniądze tylko po to by potraktować książkę jak szmatę do podłogi (albo i gorzej) nie ucieszy żadnego mola książkowego. Pomysł na kreatywną destrukcję może i był dobry. Jednak został sprzedany w nieudany sposób i za zbyt duże pieniądze. Tak, nawet 19,99 w Biedronce czy 9,99 w Empiku to zbyt dużo. Ogólny zamysł brzmi świetnie, ale to samo można zrobić z zwykłym zeszytem i odrobiną wyobraźni.

Tekst z - http://smieszna-nazwa.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
No to lecimy

www.ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Nudne święta z rodziną? Kłótnie i dopytywania o dziewczynę? A może o stopnie w szkole? Nic z tego! Rodzin...

zgłoś błąd zgłoś błąd