Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ocalona

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Cykl: Earthbound (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,85 (340 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
24
8
56
7
94
6
86
5
24
4
15
3
9
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Earthbound
data wydania
ISBN
9788327150479
liczba stron
334
słowa kluczowe
Literatura młodzieżowa
język
polski
dodała
Naddia

Tavia traci w katastrofie lotniczej rodziców, a sama cudem – jako jedyna osoba na pokładzie – uchodzi z życiem. Zamieszkuje u dalszej rodziny, chodzi na psychoterapię oraz… podkochuje się w przystojnym Bensonie. Kiedy ukazuje jej się tajemniczy chłopak widmo, a wokół dzieje się coraz więcej niezrozumiałych rzeczy, dziewczyna zaczyna podejrzewać, że przeszłość kryje niejeden sekret… Nie wie...

Tavia traci w katastrofie lotniczej rodziców, a sama cudem – jako jedyna osoba na pokładzie – uchodzi z życiem. Zamieszkuje u dalszej rodziny, chodzi na psychoterapię oraz… podkochuje się w przystojnym Bensonie. Kiedy ukazuje jej się tajemniczy chłopak widmo, a wokół dzieje się coraz więcej niezrozumiałych rzeczy, dziewczyna zaczyna podejrzewać, że przeszłość kryje niejeden sekret… Nie wie jednak, że świat chyli się ku upadkowi, a szansą na ocalenie jest połączenie się z chłopakiem z wizji i porzucenie Bensona. A to jedyna rzecz, której Tavia nie zamierza zrobić. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że Benson też ma swoje tajemnice…

 

źródło opisu: http://publicat.pl/

źródło okładki: http://publicat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
Claribelle | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane

Główna bohaterka- Tavia, jako jedyna przeżyła katastrofę lotniczą. Niestety, jej rodzice nie mieli tyle szczęścia i zginęli w płomieniach tak jak cała reszta pasażerów. Dziewczyna mieszka obecnie u wujków, uczęszcza na rehabilitację oraz na terapię psychologiczną. Mimo iż przeżyła pożar samolotu, nie wyszła z tego całkiem bez szwanku- całe jej ciało jest posiniaczone i pełne blizn (między innymi na głowie, po poważnej operacji).
Oczywiście ta książka jest romansem, więc nie może zabraknąć tutaj przystojnego chłopaka w którym będzie podkochiwała się główna bohaterka, a tę funkcję w tej powieści pełni niejaki Benson z którym Tavia co jakiś czas spotyka się w bibliotece (oczywiście jako przyjaciele).
Po jakimś czasie, nasza główna bohaterka zaczyna miewać dziwne wizje, zdarzają jej się, w najmniej spodziewanych momentach- w samochodzie, idąc chodnikiem lub obserwując swój ogród nocą. Za każdym razem ukazuje jej się niezwykle przystojny chłopak o długim blond kucyku i magnetycznym, niebieskim jak niebo spojrzeniu. Przez te niesłychane zdarzenia, Tavia zaczyna popadać w paranoję- "Dlaczego ja ciągle go widuję i czemu go pragnę skoro go nawet nie znam!?".
Z biegiem wydarzeń, Tavia odkrywa w sobie moc o której nigdy nawet nie śniła. Pojawia się coraz więcej pytań oraz coraz więcej problemów.
Kim tak na prawdę jest nastolatka i dlaczego ciągle widzi w swoich wizjach jakiegoś niebieskookiego chłopaka?

Tak mniej więcej prezentuje się fabuła tej książki. Szczerze, to wypożyczyłam ją tylko i wyłącznie ze względu na sentyment do autorki. Gdy byłam w gimnazjum, bardzo spodobał mi się jej cykl "Skrzydła Laurel" który zresztą posiadam cały w mojej biblioteczce.
Zawiodłam się na "Ocalonej". Przez prawie całą książkę miałam wrażenie jakbym czytała książkę zupełnie innej autorki.
Aprilynne Pike zrezygnowała z narracji trzecioosobowej, której użyła w "Skrzydłach", zastępując ją pierwszoosobową przez co niektóre fragmenty brzmią jak lament niezadowolonej nastolatki. Moim zdaniem, narracja trzecioosobowa daje pole do popisu postaciom drugo a nawet trzecioplanowym.
Głowna bohaterka była całkiem, całkiem chociaż denerwowała mnie kiedy za wszelką cenę nie chciała wierzyć że jest posiadaczką pewnego daru. Często w tego typu książkach można się z czymś takim spotkać- główna bohaterka jest tak oszołomiona swoimi niezwykłymi zdolnościami, jednak zamiast się z nich cieszyć, za wszelką cenę stara się ich wyrzec. Tak było i w tym przypadku chociaż Tavia zawsze znalazła dla siebie argument, dlaczego nie chce korzystać ze swojej mocy (może nawet i sensowny?).
Zawsze ale to ZAWSZE w paranormalnych romansach musi pojawić się pewien mega mega meeega przystojny facet który będzie konkurował o główną bohaterkę. I ten niesamowicie oryginalny wątek romantyczny, w którym g.b. (taki tam skrót myślowy) cały czas ma wrażenie że jakby od dawna znała tego nieznajomego.

Przepis na faceta idealnego
Potrzebne ci będą:
niesamowicie piękny chłopak o magnetycznym spojrzeniu,
zero wad,
same zalety,
aura tajemniczości,
szczypta magii,
wrażenie że już kiedyś spotkał swoją ukochaną (i vice versa).
Mieszamy wszystko razem i BUM!, mamy faceta idealnego.
Nie wiem jak was ale mnie denerwuje ta okładka. Illuminacka taka jakaś (bo pełno trójkątów) XD
Moją ulubioną postacią chyba był ten tajemniczy, blond chłopak. Tak jak główną bohaterkę, denerwowało mnie to że ciągle gdzieś znikał. Jednak właśnie ta aura tajemniczości jest pociągająca dla dziewczyn (niestety ale bywam bardzo uległa).
Co do języka, jest proty i łatwo przyswajalny (tak jak w większości młodzieżówek) jednak momentami miałam wrażenie jakby konstrukcja zdań była niepoprawna (sporadyczne przypadki).
Zauważyłam, że w książkach Aprilynne Pike, jeden chłopak to musi być taki kumpel ze szkoły albo z osiedla. Taki typ z którym można o wszystkim porozmawiać. Jest ciepły, spokojny i gotowy poświęcić wszystko dla głównej bohaterki. Zaś ten drugi, musi mieć w sobie to coś czyli nutkę magii, być nieco żywiołowym oraz uczuciowym kochasiem (może kochaś to niezbyt odpowiednie słowo, no ale...).
Szczerze mówiąc, to dopiero pod koniec akcja była warta uwagi. Taka prawdziwa, wybuchowa, wciągająca akcja!

Ostatecznie, daje tej książce 5/10 punktów. Nie zachwyciła mnie tak jak poprzedni cykl autorki tejże powieści.
Dziewczyny, jak nie macie co do roboty na przerwie w szkole, to poczytajcie sobie tę książkę. Jest łatwa, szybka i nie zmusi was do Bóg wie jakich skomplikowanych procesów myślowych. Osobiście, znacznie bardziej polecam wam książkę "Skrzydła Laurel" która jest o wiele ciekawsza :3

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik Bridget Jones

Dosyć zabawna historia kobiety, który ma kryzys po 30-tce. Wszyscy myślą, że powinna się ustatkować a ona nawet nie jest w stanie schudnąć kilka kg (g...

zgłoś błąd zgłoś błąd