Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłopoty to męska specjalność

Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,8 (620 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
48
8
105
7
190
6
153
5
53
4
20
3
17
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hot Water Music
data wydania
ISBN
9788373924901
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Książka zawiera kilkanaście opowiadań pisanych żywym językiem, często dialogiem; czytelnik z bliska więc patrzy na "parszywy świat" oczami narratora, któremu tania whisky pomaga nadzwyczaj trzeźwo go pokazywać. Ten świat to rzeczywistość prostych faktów, fizjologii, seksu i alkoholu. Groteskowa zabawa faktem, lapidarny styl i celność opisu świadczą o wysokiej randze literackiej Bukowskiego....

Książka zawiera kilkanaście opowiadań pisanych żywym językiem, często dialogiem; czytelnik z bliska więc patrzy na "parszywy świat" oczami narratora, któremu tania whisky pomaga nadzwyczaj trzeźwo go pokazywać. Ten świat to rzeczywistość prostych faktów, fizjologii, seksu i alkoholu. Groteskowa zabawa faktem, lapidarny styl i celność opisu świadczą o wysokiej randze literackiej Bukowskiego. Przykładem może być początkowy fragment opowiadania zatytułowanego Jak być publikowanym:
"Będąc przez całe życie pisarzem undergroundu, poznałem przedziwnych wydawców, ale najdziwniejszymi z nich byli H.R. Mulloch i jego żona Honeysuckle. Mulloch, były więzień i były złodziej diamentów, wydawał magazyn "Demise". Zacząłem wysyłać mu wiersze i wywiązała się między nami korespondencja. Twierdził, że moja poezja zniszczyła w nim zainteresowanie twórczością wszystkich pozostałych poetów. Odpisałem, że zniszczyła to zainteresowanie również we mnie. H.R. zaczął wspominać o możliwości wydania tomiku moich wierszy i napisałem: w porządku, świetnie, wydawaj. Wyjaśnił, że nie może płacić tantiem, są biedni jak myszy kościelne. Napisałem: w porządku, świetnie, zapomnij o tantiemach, jestem biedny jak ubogi krewny myszy kościelnej."

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: http://www.noir.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1707

Ale te tygodnie lecą. Pamiętam, jak planowałam dopiero tą serię, a teraz czytam Bukowskiego za Bukowskim! Wiem już, że pisał czasami lepiej, czasami gorzej. Powoli przyzwyczajam się do myśli, że ostatnia książka którą napisał przed śmiercią - a przeczytana przeze mnie w pierwszej kolejności - jest najlepsza i żadnej innej nie pokocham tak samo mocno. Mimo to dalej widząc nazwisko Bukowski na okładce czuję motylki w brzuchu i wiem, że w środku znajdę coś, co zwali mnie z nóg. A zapewne jeszcze coś, co nie pozwoli mi z tej podłogi wstać.

Tym razem padło na zbiór opowiadań. Osobiście strasznie nie lubię tego typu książek i pewnie doskonale to wiecie - bo jak ocenić całą pozycję, kiedy składa się z kilku osobnych opowieści? Liczyć średnią arytmetyczną? A może ważoną? Czy pokusić się o harmoniczną? Z opowiadaniami Bukowskiego jest tak, że z całą pewnością któreś w całym zbiorze przypadnie do gustu tak, że przyćmi pozostałe. Kłopoty to męska specjalność są zbiorem o mężczyznach, którym nie za dobrze wiedzie się w życiu. Z butelką alkoholu w ręce natykają się na różnorakie kobiety. Zwykle jednak są to panie lekkich obyczajów albo typowe diwy, które planują tylko nieszczęśnika wykorzystać i porzucić. Jak zawsze w książkach Bukowskiego panuje tu ogromne wyuzdanie i alkoholizm poprzetykane życiowymi mądrościami doświadczonego człowieka.

Czytając Fragmenty winem poplamionego notatnika już wiem o Bukowskim dużo więcej, więc i ta pozycja nabrała dla mnie głębszego znaczenia. Charles Bukowski nie pisze dla nikogo - pisze dla siebie, o sobie i przez siebie. Widać, że z czasem coraz łatwiej - o ile kiedykolwiek miał z tym problemy - rzuca wulgaryzmami i opisami seksualnych podbojów. Jeśli zastanawialiście się kiedyś czy istniał na świecie człowiek, który nie przejmował się tym, co myśli o nim społeczeństwo odpowiedź brzmi tak. Istniał i zostawił po sobie bardzo dużo - nie tylko szklanych butelek do recyklingu, choć zapewne nazbierało się ich trochę po zapalonym pijaczynie.

"Moją jedyną ambicją jest nie być niczym. Mam wrażenie, że to najrozsądniejsze."

Kiedy czyta się tak dużo książek jednego człowieka można powiedzieć, że się go zna. Szczególnie wtedy, gdy pisał o sobie tak otwarcie jak Charles Bukowski. Kiedy jednak jest się jego towarzyszem tak często można zacząć się nudzić. Nie ukrywam, że zdarza się, iż towarzystwo niektórych zaczyna mnie nużyć tak bardzo, że zaczynam ich unikać. Być może po dziesiątej książce tego autora poczuje to samo i będę chciała już nigdy nie przeczytać książki, która wyszła spod jego palców. Na razie jednak wiem jedno: Kłopoty to męska specjalność po raz kolejny pokazała klasę Bukowskiego i zatarła trochę słabe wrażenie po Faktotum.

Tym razem również autor nie obawia się ciężkich tematów, rzuca nazwiskami innych pisarzy tak często, jak często rzuca bluzgami i nie cofa się przed niczym - choćby rzeka jego pisarstwa płynęła w niesmacznym kierunku, jak choćby kanibalizm. Trzeba pamiętać, że Bukowskiego albo się kocha, albo nienawidzi. Nie ma nic pomiędzy. Być może z czasem te uczucia się odwrócą, trzeba tylko czasu. Jeśli jednak nie przypadła Wam go gustu narracja czy specyficzne fabuły - już po Was. Są to stałe elementy prozy tego człowieka. Osobiście mnie to cieszy. Skoro w szkole kazali mi czytać Gombrowicza - który w ogóle nie przypadł mi do gustu - być może kiedyś będą kazali dzieciakom czytać Bukowskiego. Wiecie, co wtedy się stanie? Charles Bukowski zostanie upchnięty w kanonie lektur między Mickiewiczem a Słowackim i na zawsze zostanie wessany w wir ogólnej niechęci. Mam nadzieję, że wulgaryzmy autora to próba ratunku przed tą katastrofą.

"Śmierć była taka nieciekawa. To właśnie było w niej najgorsze. Była nieciekawa. Z chwilą. gdy nastąpiła, nie mogłeś już nic zrobić. Nie mogłeś zagrać z nią w tenisa ani zmienić jej w pudełko cukierków. Sterczała tam niczym nudny kompan. Śmierć była głupia."

Kłopoty to męska specjalność przypadły mi do gustu. Po Faktotum trochę się obawiałam, że najlepsze książki Bukowskiego wyłowiłam na samym początku, jednak okazało się, że jeszcze dużo przede mną. Teraz już wiem, że niekiedy mogę się zawieźć, jednak zawsze będę wracać do twórczości tego człowieka jak do domu - z radosnym oczekiwaniem na to, co się jeszcze wydarzy jednak z pewnością, że to moje miejsce na świecie. Od kilku dni nurtuje mnie pytanie: czy Bukowskiego już można zaliczyć do grona klasyki czy trzeba poczekać jeszcze kilka lat, gdyż jest zbyt świeży? Takiego Grudzińskiego czy Camusa łatwo zaszufladkować w tej kategorii. Obaj tworzyli niesamowicie i są autorami dwóch z moich ulubionych powieści: Innego świata i Dżumy. Bukowski - choć mówi wszystko prosto z mostu - jest dużo bardziej skomplikowany.

Naprawdę nie lubię opowiadań. Unikam takiej formy jak tylko mogę. Jest zbyt krótka, nie pozwala autorom rozwinąć skrzydeł i większość z takich krótkich opowiastek kończy się zbyt szybko i gwałtowanie - jakby ktoś nożem odciął zakończenie. Dla Bukowskiego jednak jest to doskonałe wyjście. Jego styl jest prosty niczym nieoszlifowany diament. On umie w małej ilości słów przekazać wszystko, co sobie założył.

"Życie jest tak dobre, jak dobrym pozwalasz mu być."

Mam wrażenie, że gdy tylko skończę już całą twórczość tego człowieka będę mogła powiedzieć: co ty możesz wiedzieć o życiu? Przeczytałam wszystko, co napisał Bukowski. Nigdy bym nie powiedziała, że będę czytać książki zapalonego alkoholika, który nie brał życia zbyt na poważnie, gdyż wiedział, czym to się dla niego skończy. Mimo, że dużo pił uwielbiał literaturę - prawdziwą literaturę - i muzykę klasyczną. Teraz przechodząc obok człowieka pod wpływem procentów zastanawiam się, czy w nim nie kryje się przypadkiem kolejny Bukowski.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rdza

Potrzebowałam dłuższej chwili by wciągnąć się w świat książki. Ale potem odkryłam jak autor wiarygodnie oddaje ludzkie emocje i przeżycia na papier (n...

zgłoś błąd zgłoś błąd