Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marcowe fiołki

Tłumaczenie: Ewa Fiszer
Cykl: Bernhard Günther (tom 1) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,52 (300 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
16
8
31
7
112
6
81
5
39
4
9
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
March Violets
data wydania
ISBN
9788328009462
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wyśmienity kryminał osadzony w realiach Trzeciej Rzeszy!
Powieść rozpoczyna serię o Bernim Güntherze, byłym oficerze policji kryminalnej, teraz prywatnym detektywie. Trzy lata po dojściu Hitlera do władzy, w przeddzień Igrzysk Olimpijskich w Berlinie, Günther otrzyma zlecenie, które wciągnie go w sieć intryg na najwyższych szczeblach nazistowskiej władzy.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 1090
Sandra Jasona | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane w 2017
Przeczytana: 09 maja 2017

Wyjaśnienie tytułu "marcowe fiołki" - tak określano osoby, które po 1933 wstąpiły do NSDAP.
Książka Kerra to połączenie kryminału z historią, co uwielbiam. W tym przypadku mamy realny obraz Niemiec w okresie przed przejęciem przez Hitlera władzy i pierwsze lata jego rządów, krótko przed olimpiadą w Berlinie. Pojęcia Kripo, Sipo, Orpo, Gestapo, zwalczenie Żydów, ale także ustępstwa przed olimpiadą (żeby pokazać, że w Niemczech demokracja), zakazywanie kobietom pracy, aby rodziły dzieci, ale też aby zapobiec bezrobociu. Na tym tle rozgrywa się sprawa kryminalna z bardzo dobrą postacią, byłego oficera policji kryminalnej detektywa, Bernharda Gunthera, trochę sarkastycznego, dobrotliwego, ale i twardego typa. Akcja rozpoczyna się od wynajęcia Gunthera przez milionera, któremu zamordowano córkę i zięcia, nie wszystko jest jednak czym się wydaje, ilość wątków i osób rozrasta się, akcja się gmatwa. Nasz detektyw spotyka Goringa, spędza czas w Dachau, rozwiązuje sprawę, niestety nie wszystko układa się po jego myśli. Końcówka daje nadzieję na dobre następne części (są 4), a klimatem powieść przypomina "Na kłopoty Bednarski", ten sam czas, te same problemy, wprawdzie u nas Gdańsk, tutaj Berlin, ale detektyw identycznie dobry.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na Zachodzie bez zmian

Takich książek nie ocenia się w kategoriach fajna - niefajna. Takie krążki mogą być dobrze albo źle napisane. Ta należy do tej pierwszej kategorii. Au...

zgłoś błąd zgłoś błąd