Etatyzm po polsku

Wydawnictwo: Officyna Liberałów
4,67 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
polski
dodał
Skoorses

 

Brak materiałów.
książek: 284
Krzysztof1993 | 2015-12-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2015

Nieczęsto przedstawiam sylwetkę autora książki, ale Adam Heydel to postać, która na to zasługuje, zważywszy na jego niezwykły heroizm.

Na początku listopada 1939 roku przedwojenny profesor zwyczajny ekonomii wraz z innymi naukowcami Uniwersytetu Jagiellońskiego został przetransportowany do niemieckiego obozu w Saschsenhausen, skąd zwolniono go 8 lutego 1940. Następnie za działalność konspiracyjną, razem z grupą współtowarzyszy w niedoli, trafia do więzienia w Skarżysku. Niebywała koincydencja sprawia, że komendantem policji był tamże niejaki von Heydel. Stwierdziwszy, iż najprawdopodobniej obaj pochodzą z tej samej saskiej rodziny, usiłował przekonać polskiego profesora do podpisania tzw. Volkslisty, która upoważniałby go uruchomienia swoich wpływów, dzięki czemu Adam Heydel zachowałby życie. Polski ekonomista zaś rzekł: „Niestety, nie mogę tego zrobić, gdyż nic mnie nie łączy z narodem niemieckim”. Decyzji ostatecznie nie zmienił. Zmarł 14 marca 1941 roku w obozie w Oświęcimiu, jak wszyscy według urzędowego oświadczenia, z powodu „niewydolności serca”.

Profesor zwyczajny UJ, wraz ze szkołą krakowską, był zdecydowanym apologetą austriackiej szkoły ekonomii. Dostrzegał daleko posunięte dążności etatystyczne w II Rzeczypospolitej. W logiczny sposób krytykował absurdalność płacy minimalnej, ceł czy monopolów państwowych. Płaca minimalna naturalnie powoduje zmniejszenie popytu na pracę, zaś cła oraz monopole państwowe wyższe ceny dóbr, najczęściej konsumpcyjnych, które uderzają w najprostszych ludzi. Konstatował, że opodatkowanie w II Rzeczypospolitej jest zdecydowanie zbyt wysokie i niekorzystnie wpływa to na powiększanie zasobów oszczędnościowych rodaków, bądź co bądź, pierwszego ogniwa w procesie bogacenia się. Wydatki państwowe powinny zostać drastycznie ograniczone, albowiem z punktu widzenia alokacyjnego są niekorzystne dla gospodarki, zubażają obywateli oraz wypaczają rzeczywiste potrzeby gospodarcze ludności. Fundamentem życia gospodarczego były, są i zawsze będą wydatki prywatne. Próba ich ograniczenia to prosta droga do despotycznego a nawet totalitarnego państwa. Ponadto, czuć po trosze ciągłość instytucjonalną, gospodarczą tudzież państwową między II a III Rzeczypospolitą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niemy krzyk

Brakuje tu klimatu, napięcia, tajemnicy. Wszystko jest przewidywalne, mordercę można ustalić w połowie książki. Bohaterka niesympatyczna. Ciężko się c...

zgłoś błąd zgłoś błąd