Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W dżungli zdrowia

Cykl: W dżungli zdrowia (tom 1)
Wydawnictwo: Burda Książki
6,13 (306 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
21
8
36
7
53
6
72
5
28
4
19
3
20
2
11
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377786505
liczba stron
300
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
orchideaidea

Zmieniałam się podczas podróży. Obserwowałam jak działa moje ciało i umysł w różnych krajach, gdzie inaczej żyje się na co dzień, używa się innych składników i przypraw do gotowania jedzenia. W niektórych częściach świata ludzie byli szczupli, zwinni i bardzo uważni. W innych – otyli, powolni i zatrzaśnięci w schematach. To było fascynujące. Eksperymentowałam na własnym organizmie i...

Zmieniałam się podczas podróży. Obserwowałam jak działa moje ciało i umysł w różnych krajach, gdzie inaczej żyje się na co dzień, używa się innych składników i przypraw do gotowania jedzenia. W niektórych częściach świata ludzie byli szczupli, zwinni i bardzo uważni. W innych – otyli, powolni i zatrzaśnięci w schematach.

To było fascynujące.

Eksperymentowałam na własnym organizmie i odkrywałam coraz to bardziej zdumiewające rzeczy.
Od czego zależy zdrowie, siła ducha i bystrość umysłu?

Zapraszam w podróż przez dżunglę zdrowia!

 

źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,1,5,838,w-dzungli-zdrowia.html

źródło okładki: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,1,5,838,w-dzungli-zdrowia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
Fairytale | 2016-03-19
Przeczytana: 21 maja 2015

W moim umyśle podczas czytania książki pojawiły się pewne myśli przeciw niej, ale kiedy czytam teraz opinie czytelników, zrodziła się jeszcze jedna myśli, i aż żałość człowieka ujmuje, że tak zdawkowo potraktowaliście wszystkie informacje w niej zawarte...
Rzecz w tym, że Pawlikowska niekoniecznie wszystko dobrze ujęła i to widać po osobach, które po książkę sięgnęły...Zaraz kilka słów w tym temacie

Nie polecam tej pozycji - są w niej zawarte mądre informacje (przekazane w zły sposób), ale jest to prawdziwe lanie wody. Wartości z tej książki można by zawrzeć na jednaj trzeciej stron, na których w rzeczywistości została spisana.
Ale wszystko co pani Beata napisała, opiera się na weganizmie. A że sama jestem weganką, nie jem żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego..to nie, nie jest ci potrzebne mięso, nie powinieneś go wogóle jeść, chociażby dlatego, że w trakcie długiego trawienia w twoim organizmie rozmnaża się masa bakterii, bo, uwaga uwaga, twój układ pokarmowy wcale nie wygląda jak układ pokarmowy lwa (mięsożercy uwielbiają się do tego zwierzęcia porównywać, wiem co mówię)...i nie będą ci się łamały kości od braku krowiego mleka.
Jaki jest największy ssak lądowy? Słoń. Co je słoń? Rośliny, owoce...
a teraz idź do słonia, powiedz mu, że ma słabe kości i deficyt białka ;/
Wracając do książki samej w sobie, a nie uzupełniania jej wybrakowanej treści...podobno ulubionym miejscem na Ziemi pani Beaty jest obszar lasów amazońskich...pytam więc, dlaczego przyczynia się do jego wycinania pisząc ten twór który z pewnością nikomu nie pomoże? Pawlikowska jest już każdym (czyli nikim) : podróżniczką, dziennikarką, pisarką, kobietą z kolekcją swoich własnych kubków, która prowadzi swój program w radiu zet, tłumaczem, ofiarą losu, no i teraz została jeszcze dietetykiem! Czekam więc aż wyjdzie jej książka o tym jak się ubierać i o minimalizmie, bo to ostatnio modny temat. Do kompletu poprosimy jeszcze kolejny zmarnowany stos papieru na opisanie jakie ćwiczenia wykonuje Pawlikowska przed przejściem przez Saharę i voi la, teraz Beata stanie się dodatkowo Ewą Chodakowską i Bearem Gryllsem w jednym. Ah, zapomniałam wspomnieć o kolejnym zajęciu w jej życiu....w 'dżungli zdrowia' autorka przedstawia siebie jako ideał, który je warzywa tylko ze swojego ogródka, owoce z własnych drzewek i nic poza tym .... kiedy jednak sięgnięcie po jej 'blondynkę w tasmani', zauważycie że jadła tam kurczaka w panierce, frytki i rybę z zanieczyszczonej wody. Jej ostatni zawód? Hipokrytka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Druga szansa

Zauroczona tworczoscią Pani Kasi ,po lekturze diablicy skusiłam się na troche..inna bajke pisarki i niezawiodlam sie wcale..Chcialam polecic wa...

zgłoś błąd zgłoś błąd