Fairytale 
zazamknietymiokladkami.blogspot.com
Dusza wrażliwca i romantyka, upychająca czas spędzany na czytaniu między poznawanie swojego miejsca w świecie a matematykę. Zafascynowana językami obcymi, od zawsze poświęcająca się działaniom artystycznym i kotom. Śmieje się, kiedy czyta swoje dawne opinie z lubimy czytać, ale ma nadzieję, że wciąż komuś one pomagają. Czytelniczo wciąż siebie odkrywa, sięga więc po wiele gatunków. Dzisiaj może powiedzieć, że najbardziej lubi realizm magiczny, reportaże związane z państwami, literaturę obyczajową 'z wyższej półki' (nie lubię tej nazwy, ale jak to inaczej opisać?), klasyki, książki z historią w tle, o dopracowanych psychologicznych portretach, grozę, oraz wszystko o przyszłości i prawach człowieka. W lekturze prawdopodobnie najbardziej docenia oryginalne pomysły i emocje. Jednak cokolwiek czyta, dalej o większości książek będzie miała dobre zdanie. Wszystko przez jej optymistyczne podejście, zakładające, że jeśli z lektury można wyciągnąć coś dla siebie, to jest ona wartościowa.
18 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 3 cytaty, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • Art & Soul
    Art & Soul
    Autor:
    W szkole średniej byłam młodą, niepozorną artystką. Nie zauważano mnie. Pomijano. Olewano. Teraz jestem Arią Watson... „Tą” dziewczyną. Jedna zła decyzja i zostałam zauważona – przypięto mi etykietkę...
    czytelników: 3053 | opinie: 189 | ocena: 7,76 (1417 głosów)
  • Biały Bim Czarne Ucho
    Biały Bim Czarne Ucho
    Autor:
    Przepiękna, wzruszająca opowieść o niezwykłej sile psiej wierności. Samotny starszy pan, Iwan Iwanowicz, postanawia zaopiekować się zabawnym szczeniakiem o specyficznym umaszczeniu. Biały piesek z cza...
    czytelników: 411 | opinie: 33 | ocena: 8,24 (191 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-19 14:48:30
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-07 13:45:41
Ma nowego znajomego: Mikka
 
2018-10-07 13:44:54
Ma nowego znajomego: GrzegorzIgnacy
 
2018-09-24 21:21:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Na recenzję opowiadania oraz dyskusję zapraszam na stronę: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/09/kot-jako-poczucie-winy-black-cat-edgar.html?m=1 „The Black Cat” to jedno z najsłynniejszych opowiadań Poe'go, autora szeroko znanego w Stanach Zjednoczonych, skąd pisarz pochodził, a zdecydowanie mniej rozpoznawalnego w Polsce. Mimo że jestem miłośnikiem tego pisarza i... Na recenzję opowiadania oraz dyskusję zapraszam na stronę: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/09/kot-jako-poczucie-winy-black-cat-edgar.html?m=1 „The Black Cat” to jedno z najsłynniejszych opowiadań Poe'go, autora szeroko znanego w Stanach Zjednoczonych, skąd pisarz pochodził, a zdecydowanie mniej rozpoznawalnego w Polsce. Mimo że jestem miłośnikiem tego pisarza i poety, to z pewnej przyczyny nieznane są mi niektóre z jego głośniejszych tytułów - Poe'go polubiłam prawdopodobnie od pierwszego napisanego przez niego zdania, na jakie udało mi się natknąć... Niepotrzebna mi w tym przypadku była znajomość całego kanonu, aby wiedzieć, że się w jego twórczości dobrze odnajduję, bo z niektórymi twórcamii szczególny rodzaj więzi wyczuwa się od razu.


Podobnie jak od razu spodobała mi się twórczość Poe'go, od razu spodobało mi się opowiadanie „The Black Cat” - bo narrator przypomniał mi szaleńca z ulubionego „The tell-tale heart” (Serce - oskarżycielem).


„For the most wild yet most homely narrative which I am about to pen, I neither expect nor solicit belief. Mad indeed would I be to expect it, in a case where my very senses reject their own evidence. Yet, mad am I not—and very surely do I not dream. ”


Dla porównania wspomniane „The Tell Tale Heart”: 


,,True! -- nervous --very, very dreadfully nervous I had been and am; But why will you say that I am mad? The disease had sharpened my senses --not destoyed-- not dulled them. Above all was the sense of heraing acute. I heard all things in the heaven and in the earth."


Po dalszym zapoznaniu się z opowiadaniem można zauważyć, że ma ono ze wspomnianym ,,Sercem - oskarżycielem" więcej wspólnego, niż tylko rozpoczęcie. Przede wszystkim oba utwory dotyczą poczucia winy - jego symbolem jest dla bohatera ,,The Black Cat" właśnieczarny kot, będący dla mężczyzny uosobieniem wyrządzonego przez niego zła, prześladującą go istotą.

Narratorem opowiadania jest mężczyzna, o którym tak naprawdę zbyt wiele nie wiemy. Poznajemy go jako miłośnika zwierząt, szczęśliwego małżonka, a zmiany w jego psychice przedstawione są czytelnikowi poprzez pryzmat jego zbrodni.

Czytanie Poe'go nie jest proste dla nikogo, kto nie ma wprawy w rozumieniu tekstów angielskich z dziewiętnastego wieku - me included. Jednak jeśli chcemy zdobyć dowolność w wybieraniu tekstów literackich w języku obcym, to warto trochę czasu poświęcić gimnastykowaniu umysłu, a opowiadania są do tego dobrą podkładką. Nie musimy się obawiać klątwy odłożenia książki niedoczytanej, 'bo była za trudna', bo opowiadanie jest formą niedługą, której nie poświęcimy kilku dni, a poza tym zawsze możemy, np. na Wolnych Lekturach, sprawdzić polskie tłumaczenie, i wyjaśnić zdania o zagadkowych, niedzisiejszych konstrukcjach.
Zachęcam do sięgnięcia po Poe'go po angielsku, bo warto mieć kontakt z czymś tak kunsztownym... Już któreś spotkanie z kolei mam z tym pisarzem tak, że po kilku pierwszych zdaniach nie mogę się powstrzymać od czytania na głos, tak aby móc się w pełni napawać dźwięcznością tekstu.
Niemniej jednak, dla nieczujących się w tym języku dobrze nie jest to nic straconego, bo tłumaczeniem na polski Poe'go zajmowali się najczęściej wybitni literaci, co widać, i słychać, i czuć.

„The Black Cat” to jak na Poe'go dzieło bardzo przystępne,będące obrazem ludzkiej tragedii, która może nam się w pewnych aspektach wydawać nierealna, a jednocześnie nie ma tu elementów fantastycznych. Opowiadanie nazywane w czasach swojego powstania wulgarnym, które stało się elementem rozpoznawczym jednego z wybitniejszych twórców grozy. Dzieje mężczyzny, który przez alkohol zaczął odczuwać silną potrzebę wyrządzania zła...

pokaż więcej

 
2018-09-14 22:46:28
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-09-10 21:27:26

Recenzja ukazała się również na moim blogu: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/09/kiedy-ludzie-sa-podzieleni-mendel.html

Maria Konopnicka napisała „Mendel Gdański” prawdopodobnie za namową Elizy Orzeszkowej i jej listu, w którym prosiła Konopnicką o odwołanie się do kwestii antysemityzmu.

„Od wczoraj jakiś niepokój panuje w uliczce.”... Tymi słowami rozpoczyna się nowela...
Recenzja ukazała się również na moim blogu: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/09/kiedy-ludzie-sa-podzieleni-mendel.html

Maria Konopnicka napisała „Mendel Gdański” prawdopodobnie za namową Elizy Orzeszkowej i jej listu, w którym prosiła Konopnicką o odwołanie się do kwestii antysemityzmu.

„Od wczoraj jakiś niepokój panuje w uliczce.”... Tymi słowami rozpoczyna się nowela Konopnickiej, w której rzeczywiście kryją się pokłady niepokoju.
Jest to niepokój tytułowego Mendla o utratę godności, na którą pracował długie lata swojego życia.
Niepokój dziecka odnośnie traktowania go z nienawiścią.
Niepokój sąsiadów o dobro drugiego człowieka.
Niepokój całego Gdańska, w którym niepotrzebnie skłóceni ze sobą ludzie żywili względem siebie zatrute uczucia.

Mendel Gdański to człowiek, który czuje się mieszkańcem Polski, i którego niechęć Polaków wobec żydów dotyka przede wszystkim mentalnie. Chciałby się czuć dobrze w mieście, które kocha, jednak nie śmiałby nazwać swoich uczuć w ten sposób - byłoby to zbyt daleko idące. Mendlowi wystarcza atmosfera codzienności, czyli oprawianie książek, odwiedzający go ludzie bez nieprzychylnego nastawienia, wychowywanie chłopca. Kiedy naprzeciw tego wychodzi do Mendla nietolerancja, mężczyzna nie daje się zgnębić. Mądrze argumentuje, dlaczego nie ma powodów do strachu, jednak jakie ma szanse mądrość w pojedynku z gnębicielami?

„-Nu, za co oni mają wszystkich żydów bić?
-A za cóż by?[...] Za to, że żydy!”


Nowela przedstawia stosunek Polaków do żydów w XIX wieku, jednak według mnie nie można na jej podstawie analizować stosunków polsko-żydowskich, ponieważ ta forma jest po prostu za krótka, aby można było w niej dokładnie ukazać przyczyny podziału ludzi i ich różne stanowiska.

„Mendel Gdański” to historia o tym, jak wszelka logika nie ma szans w zderzeniu z za daleko posuniętą niechęcią.

„Na co un obcy ma być, na co ma obcym się robić, kiedy un i tak swój? Pan dobrodziej myśli, co jak tu deszcz pada, to un żyda nie moczy, bo żyd obcy? Albo może pan dobrodziej myśli, co jak tu wiatr wieje, to un pisakiem nie sypie w oczy temu żydowi, bo żyd obcy? Albo może pan dobrodziej myśli, że jak ta cegła z dachu leci, to una żyda ominie, bo un obcy?[...] Nu, a jak noc jest na miasto, to una i na żydów jest, to i na żydów wtedy nie ma słońce!”

pokaż więcej

 
2018-09-03 18:01:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: The Rat (tom 4)

Recenzja z notką o autorze ukazała się wcześniej na blogu: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/09/tajemnice-zycia-w-metaforze-zwanej.html?m=1

„Ktoś nade mną płakał. Ktoś płakał nad tym, nad czym ja nie mogłem płakać.”


Powieść „Tańcz, tańcz, tańcz” jest kontynuacją powieści „Przygoda z owcą”, jednak ja, jak zwykle nękana przez klątwę nieczytania książek po kolei, najpierw...
Recenzja z notką o autorze ukazała się wcześniej na blogu: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/09/tajemnice-zycia-w-metaforze-zwanej.html?m=1

„Ktoś nade mną płakał. Ktoś płakał nad tym, nad czym ja nie mogłem płakać.”


Powieść „Tańcz, tańcz, tańcz” jest kontynuacją powieści „Przygoda z owcą”, jednak ja, jak zwykle nękana przez klątwę nieczytania książek po kolei, najpierw przeczytałam tę. Nie zrobiło to żadnej różnicy, a jednak warto wiedzieć, że nie jest to książka istniejąca kompletnie samoistnie.

Murakami napisał ją po „Norwegian Wood”, książce, dzięki której stał się popularny, i która odbiegała od zwykłej twórczości autora - nie była utrzymana w realizmie magicznym. Mimo że w „Tańcz, tańcz, tańcz” mamy już elementy nierzeczywiste, to w przeważającej części, podobnie jak w książce ją poprzedzającej, jest pełno sentymentalizmu, rozważań, kwestii dorosłości. Jednak trochę się to przedstawienie dorosłości od tego w „Norwegian Wood” różni, bo tam czytaliśmy o życiu studenta, a tu mamy trzydziestoczteroletniego mężczyznę.


Bezimienny bohater czuje się zagubiony, jest trochę tajemniczy, nie znamy nie tylko jego imienia, ale również o jego przeszłości dostajemy szczątkowe informacje. Toleruje swoją pracę, polegającą na pisaniu wszystkich artykułów, których nikt inny nie chce pisać, i nazywa ją kulturalnym odśnieżaniem - jest to coś potrzebnego, ale nieciekawego. W dodatku życie mężczyzny przypomina hotel: ludzie do niego wchodzą, żeby zaraz wyjść i nie wrócić. Jedynie on pozostaje w jednym miejscu. Nie raz zastanawia się nad systemami rządzącymi światem, kapitalizmem, i dostrzega, że jest 'nie na czasie'.

Postać samotna, sama chodząca do kina i z dokładnością przyrządzająca jedzenie, które zje w swoim własnym towarzystwie. Jaki jest w takim bohaterze potencjał? O rany.


„To już nie są czasy takich czy innych systemów myślenia. Dawniej takie rzeczy miały wartość, ale teraz już nie. Wszystko można kupić za pieniądze. Nawet sposób myślenia. Można kupić odpowiedni i podłączyć się do niego. To proste. Gotowe do użytku. Wystarczy połączyć A i B. Kiedy człowiek za bardzo się przejmuje systemami, zostaje w tyle. Przestaje być elastyczny i zaczyna przeszkadzać innym.”


Taki bohater z pewnością nadaje się dla wolnego tempa, jakie ma ta książka. W tej historii się ono sprawdza, jest przemyślanym elementem, który jednak czyni powieść cięższą, niż się z pozoru być wydaje. Dlatego mimo, że akcja idzie gładko i bez potknięć, to czasem nie od razu jesteśmy w stanie się w to życie bohatera wciągnąć - tak przynajmniej było ze mną.

Mam też wrażenie, że właśnie przez to tak wiele osób po przeczytaniu „Tańcz, tańcz, tańcz” zaznacza, jak niełatwo jest o tej powieści coś powiedzieć. Zwyczajnie ciężko ją złożyć w jedno. Jest rozlazła jak gęsty płyn, który rozlał się nam na podłogę. Jak sprzątnąć z podłogi tę ciecz? Jak napisać taką recenzję? Można to i tak ująć.


Po raz kolejny rzeczą, którą trzeba u Murakamiego docenić, jest obecność muzyki -jak dla mnie zastanawiająca; bohater tyle o niej wie, a nie widzimy ku tak dobrej jej znajomości przyczyny, powodu, dla którego on by taką wiedzę posiadał. Może patrząc na tytuł nie powinniśmy się dziwić - w końcu do czego się tańczy, jak nie do muzyki? Ciekawe dlaczego?

Niezależnie jednak od tego, dlaczego tak właściwie w tej powieści pada tyle nazw utworów i zespołów, czyni to ją wartą polecenia komuś, kto chciałby poszerzać muzyczne horyzonty lub po prostu mu się taki element podoba.


To było o tej treściwej stronie książki. Tę abstrakcyjną trudniej opisać. Mamy tu postacie z pogranicza fantazji i takie też miejsca, a wszystko toczy się dookoła głównego bohatera, który w swoim przewróconym do góey nogami życiu próbuje odnaleźć odpowiednią ścieżkę. Świat rzeczywisty i ten z pogranicza snów mu w tym pomagają, jednak żeby mężczyzna mógł się znowu 'połączyć', muszą go w międzyczasie spotykać różne nieprzyjemności. Pojawiają się też w jego życiu ludzie nowi, dziwni, tajemniczy, będący kluczami do niektórych pytań. To idiotyzm.

Zastanawiam się, czy po przeczytaniu tej powieści ktokolwiek czuje, że może powiedzieć „chodziło tu o to i o to”. Ja raczej nie do końca tę metaforyczną fabułę rozumiem, ale jednocześnie mam wrażenie, że autor w ten właśnie sposób chciał nam przekazać coś ważnego, ale ulotnego, nie dającego się zamknąć w definicję, ale nam potrzebnego.

pokaż więcej

 
2018-09-03 08:12:48
Ma nowego znajomego: Leśna_czytelnia
 
2018-08-28 17:12:13
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-27 23:11:43
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-25 11:20:27
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-20 08:33:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Mroczne materie (tom 1)

Zapraszam na pełną recenzję, dyskusję, oraz notkę o autorze: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/08/magia-z-ponocy-northern-lights-philip.html?m=1

Pochylając się nad pomysłem fabularnym ,, Northern Lights", można spytać: Co fascynującego może oferować takie miejsce akcji jak daleka, pokryta wiecznym śniegiem i zmarzliną Północ? Na pewno nie można odebrać jej uroku, a dzięki...
Zapraszam na pełną recenzję, dyskusję, oraz notkę o autorze: http://zazamknietymiokladkami.blogspot.com/2018/08/magia-z-ponocy-northern-lights-philip.html?m=1

Pochylając się nad pomysłem fabularnym ,, Northern Lights", można spytać: Co fascynującego może oferować takie miejsce akcji jak daleka, pokryta wiecznym śniegiem i zmarzliną Północ? Na pewno nie można odebrać jej uroku, a dzięki obcowaniu z nią na nowo poznajemy siebie, odnajdujemy własne granice. Lyra, główna bohaterka „Northern Lights” jest dziewczynką wychowującą się na uczelni w Oxfordzie, i każdego dnia przyprawiającą profesrów o zawrót głowy. Jednak dorosłych mogą spotkać w wychowywaniu człowieka dwie tragedie - albo dziecko wyjątkowo głupie, albo takie o nadzwyczajnej kreatywności i inteligencjii. Drugim z tych przypadków jest właśnie Lyra. Osoba, którą każdy chciałby mieć po swojej stronie, a lękałby się takiego wroga. Gdzie leżą granice odwagi kogoś takiego? Czy w ogóle istnieją? To odkryje przed czytelnikiem i bohaterką Północ.

Philip Pullman stworzył historię o tyle wyjątkową, że skierowana jest ona zarówno do dzieci, jak i do dorosłych.Może to być po prostu książka przygodowa, z akcją dziejącą się w świecie podobnym do naszego, ale przebijającym magią, a może też być to opowieść, której niektóre wartości dostrzeże jedynie dojrzały czytelnik. Chodzi tu choćby o metaforyczne przedstawienie istoty dorastania, czy pokazanie, że trzeba kwestionować zaufanie wobec kogoś, do kogo je mamy  tylko ze względu na jego autorytet. A z drugiej strony nie dać się zmanipulować pozorom, że ktoś jest zły. 

Angielski w „Northern Lights” nie jest najłatwiejszy, ale nie najtrudniejszy, a co najważniejsze, jest bardzo ciekawy i po prostu urzekający.

Nie najłatwiejszy, ponieważ wiele tu słów typowych dla bogatego języka pisanego. Także w opisanych przygodach trzeba się spodziewać specjalistycznego słownictwa, którego możemy nie znać, jeśli naszą pasją akurat nie jest np. żeglarstwo. 

Nie najtrudniejszy, bo to z założenia książka dla dzieci, i nie ma tu pomysłów i refleksji trudnych do zrozumienia. Dlatego kiedy się już w nią wciągniemy, to jesteśmy w stanie wyłapywać znaczenie słów z kontekstu opowieści. 

Bardzo ciekawy, dlatego że autor wykorzystał głębię, jaką można wprowadzić do książki za pomocą języka, dlatego nazwy świata His Dark Materials i nazwiska postaci nie wzięły się z czystego przypadku, a zostały przemyślane. Dowiedziałam się o tym, próbując znaleźć w internecie, jakim światłem jest anbaric light, bo słownik w tej kwestii zamilknął. Wtedy znalazłam artykuł na stronie Oxford Dictionaries, i wszystkie dziwności w nazwach się wyjaśniły.

Po prostu urzekający, bo wiele tu konstrukcji gramatycznych takich jak inwersje. Poza tym zawsze myślałam, że magia jest bardziej magiczna w języku angielskim, niż w polskim. Każdy język ma swoje uroki.

Pod względem rodzaju swojej głębi przypomina mi Harry'ego Pottera - możliwe, że przez niektóre ze swoich motywów, takich jak dziecko bez rodziców, wyjątkowa osoba podążająca za swoim przeznaczeniem, czy więzienie, z którego nikt nie wychodzi... choć, dla jasności fanów chłopca z blizną, „Northern Lights” została wydana wcześniej.Ta utkana pod światłami zorzy polarnej książka jest pełna niebezpieczeństw i wyjątkowych pomysłów, wciągająca i potrafiąca zaczarować. Długo można by pisać o charakterze Lyry, jak i elementach składających się na samą powieść, ale mam nadzieję, że sięgniecie po ten świat zamknięty w kartkach i sami się przekonacie, dlaczego miasto ukryte wśród Aurory stało się kwestią tylu konfliktów, i poznacie ludzi, którzy swoją duszę noszą przy sobie, a nie w sobie...



pokaż więcej

 
2018-08-18 11:56:55
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-17 13:48:41
Ma nowego znajomego: Jarek Zawisza
 
2018-08-16 00:37:41
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
360 139 2447
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (168)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (94)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd