Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alicja i Lustro Zombi

Tłumaczenie: Jan Kabat
Cykl: Kroniki Białego Królika (tom 2)
Wydawnictwo: HarperCollins
7,98 (1105 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
253
9
209
8
243
7
208
6
105
5
48
4
23
3
9
2
6
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Through the Zombie Glass
data wydania
ISBN
9788323895497
liczba stron
444
język
polski
dodała
młoda_pisarka

Zombi skradają się nocą. Zapomnijcie o krwi i mózgach. One pragną ludzkich dusz. Niewiele mogą mi odebrać, skoro straciłam wszystko, co najcenniejsze: rodzinę i przyjaciół. Ale po kolejnym ataku zrozumiałam, że zawsze może być jeszcze gorzej. Nagle lustra wokół mnie ożyły, a ja zaczęłam słyszeć głosy umarłych. Mroczna siła popycha mnie ku złu, każe robić straszne rzeczy. Potrzebuję pomocy, by...

Zombi skradają się nocą. Zapomnijcie o krwi i mózgach. One pragną ludzkich dusz. Niewiele mogą mi odebrać, skoro straciłam wszystko, co najcenniejsze: rodzinę i przyjaciół. Ale po kolejnym ataku zrozumiałam, że zawsze może być jeszcze gorzej. Nagle lustra wokół mnie ożyły, a ja zaczęłam słyszeć głosy umarłych. Mroczna siła popycha mnie ku złu, każe robić straszne rzeczy. Potrzebuję pomocy, by uciszyć ciemność, której pozwoliłam przemówić. Nie mogę się poddać…

 

źródło opisu: http://harlequin.pl

źródło okładki: http://harlequin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 379
Gabrielles | 2016-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2016

„Alicja i lustro zombi” okazało się zbawienne, jeśli chodzi o bookathonowe wyzwania, w innym wypadku nie miałabym książki do wyzwania z inicjałami. A że „Alicja w krainie zombi” była zeszłorocznym niemałym zaskoczeniem, nie miałam obaw, że będę się z tą książką niemiłosiernie męczyć.


Po ostatnim starciu z zombi Alicja jeszcze nie do końca doszła do siebie, a sytuacja nie dość, że się nie uspokaja, to jeszcze bardziej zagęszcza i komplikuje. Walka z żądnymi dusz bestiami nigdy nie ustaje i każda para rąk przydaje się w walce, toteż dziewczyna nie może dłużej odpoczywać. Już po krótkim czasie okazuje się, że Ali będzie musiała się zmierzyć nie tylko z potworami z jej koszmarów, a przede wszystkim ze swoją naturą, która niespodziewania zaczyna przybierać mroczniejszą, demoniczną postać.

Po doświadczeniach z pierwszą częścią, wiedziałam, że po tej serii najlepiej nie spodziewać się za dużo. Dlatego po raz kolejny książkę czytało się dość szybko i łatwo. Powiedziałabym nawet, że jest ona lepsza niż pierwszy tom. „Lustro zombi” w gruncie rzeczy to taka podrasowana wersja „Krainy zombi”: schemat powieści jest taki sam, ale więcej tu akcji, walka z zombi jest ostrzejsza, a wydarzenia dziejące się dookoła głównego wątku momentami zaskakują i mogą trzymać w napięciu.


Więcej tu też romansu: rozstań i powrotów, ochów i achów, pocałunków i bitwy na pięści itd. To mnie już tak nie cieszy, ale cóż, w końcu to harlekin. Sumując to wszystko, nie do końca jestem pewna, czy autorka aby nie przedobrzyła. Tego wszystkiego jest tak dużo, a jednocześnie po pierwszej części tak znane i oklepane, że momentami nuży, nawet trochę irytuje. Nawet kulminacja historii jest taka sama! Bez przesady!


Można było pomyśleć, że chociaż to, co przydarzyło się Ali i z czym musi walczyć przez całe „Lustro zombi” może usatysfakcjonować i odróżnić drugą część od pierwszej. Przez pewien czas rzeczywiście było to coś innego i nawet szło ku czemuś interesującemu i dobremu. Niestety po drodze gdzieś to wszystko się pogubiło i przestało mnie interesować. A rozwiązanie całego wątku to według mnie totalna porażka. Sprawa miała duży potencjał, a został on zmarnowany w ciągu zaledwie kilku ostatnich stron. Jakby autorka nie wiedziała, co zrobić, zrezygnowała w połowie pisania, nie chciała dalej go ciągnąć, więc ucięła najłatwiej, najszybciej i najmniej boleśnie, jak się tylko dało. Niestety, mnie to trochę zabolało.


„Alicja i lustro zombi” mnie nie dręczyło i nie męczyło, ale rozrywką z wysokiej półki też tego nazwać nie można. Nie przekreślam całej serii, zwłaszcza że jestem już w połowie, a historia nabiera tempa i może się coś dziać, ale nie sięgnęłabym po kontynuację, gdybym miała ochotę na coś ekscytującego i wbijającego w ścianę. Seria Showalter raczej nadaje się na takie spokojne nudne dni, gdzie chcemy zabić czymś czas. Taka niewymagająca lektura, która dostarczy odrobinę akcji, tajemnicy, zjawisk paranormalnych i duuużo romansu. Nie przemęczy, a może umilić wieczór.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy z aniołami

Ta książka to wyjątkowy marsz duchowy poza czas, gdzie można odkryc nieznane elementy duszy. Każdy wers to nowa nieskończona tajemnica tego który przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd