Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zodiak

Cykl: Zodiak (tom 1)
Wydawnictwo: YA!
6,59 (70 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
11
7
16
6
16
5
6
4
5
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zodiac
data wydania
ISBN
1595147403
język
angielski
dodała
Smilly

Pierwsza część porywającego galaktycznego cyklu inspirowanego astrologią. Świat stanął na krawędzi chaosu: galaktykę Zodiaku i jej Dwanaście Domów nawiedza seria zaburzeń pogodowych, niosących śmierć i zniszczenie. Rho, 16-letnia mieszkanka konstelacji Raka, ma przed sobą najtrudniejsze zadanie. Musi przekonać nieświadomych Strażników pozostałych jedenastu domów, że zaburzenia mogą być...

Pierwsza część porywającego galaktycznego cyklu inspirowanego astrologią.

Świat stanął na krawędzi chaosu: galaktykę Zodiaku i jej Dwanaście Domów nawiedza seria zaburzeń pogodowych, niosących śmierć i zniszczenie.
Rho, 16-letnia mieszkanka konstelacji Raka, ma przed sobą najtrudniejsze zadanie. Musi przekonać nieświadomych Strażników pozostałych jedenastu domów, że zaburzenia mogą być związane z powrotem Ochusa, mitycznego założyciela Trzynastego Domu. Tylko, kto uwierzy nowej Strażniczce Domu Raka?
Wyścig z przeznaczeniem trwa…

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/02/20/zapowiedz-zodiak-romina-russell/

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2015/02/20/zapowiedz-zodiak-romina-russell/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 97
faiithfully | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane

Kiedy zobaczyłam Zodiak w księgarni, tylko po części zainteresowałam się opisem fabuły, jednak głównym powodem, dla którego zakupiłam książkę, była jej piękna okładka. No bo sami przyznajcie - czyż nie jest cudowna? Potem okazało się jednak, że w środku też nie jest najgorsza. Zapraszam na moją opinię dotyczącą tej kosmicznej powieści.

ALE O CO W OGÓLE CHODZI? CZYLI O FABULE SŁÓW KILKA
Fabuła książki osadzona jest w przestrzeni kosmicznej, w galaktyce Zodiak, podzielonej na dwanaście Domów - każdy z nich nazywany jest jednym ze znaków zodiaku. Niestety, spokój mieszkańców galaktyki zakłócają niewyjaśnione tragedie - zaburzenia pogodowe czy wybuchy księżyców. Rho, 16-letnia mieszkanka Domu Raka, odkrywa, że może mieć to związek z mitycznym potworem Ochusem, jednak, jak możemy się tego domyślać, prawie nikt jej nie wierzy. Dziewczyna stara się za wszelką cenę udowodnić, iż nie myli się co do wroga i uratować Zodiak przed całkowitym zniszczeniem.

Jeśli chodzi o fabułę książki, to muszę stwierdzić, że jestem zadowolona. Romina Russel stworzyła naprawdę ciekawe uniwersum i z przyjemnością czytałam opisy dotyczące planet Zodiaku, które się pojawiły. Każdy z Domów wnosił coś nowego, był za coś innego odpowiedzialny, a i jego mieszkańcy różnili się od siebie. Cieszę się, że autorka pamiętała, aby to zaznaczyć, dzięki czemu całość nie zlewała się w jedną masę. Nie sposób również nie dostrzec motywu przywiązania do własnego rodu, którym wykazywali się bohaterowie. Każdy z nich stawiał swój Dom na pierwszym miejscu, aczkolwiek w obliczu zagłady potrafili połączyć się w całość. Naprawdę miło dostrzega się takie momenty.

Można powiedzieć, że przez całą książkę coś się dzieje. Raz akcja przyśpiesza swoje tempo, raz zwalnia, ale ani przez chwilę się nie nudziłam. Nie było może momentów, które wbiłyby mnie w fotel, albo niesamowicie zaskoczyły, aczkolwiek czytanie sprawiało mi przyjemność. Zawiodłam się jedynie na końcówce, ponieważ miałam wrażenie, że pewne sprawy zostały nieco przesadzone.

MATHIAS VERSUS HYSAN
Naprawdę zastanawiam się, dlaczego trójkąt miłosny jest tak lubianym przez pisarzy wątkiem. Przecież nie istnieje nic bardziej denerwującego, czy oni naprawdę nie są tego świadomi? Można stworzyć świetną powieść bez wielkich rozterek głównej bohaterki, które działają mi na nerwy bardziej niż cokolwiek innego. Nie znoszę trójkątów miłosnych, jestem niesamowicie uczulona na ich punkcie i omijam takie powieści z daleka. Zodiak postanowiłam przeczytać jednak do końca, chociaż Rho, główna bohaterka, doprowadzała mnie do szału. Rozumiem, że to nastolatka, że buzują w niej hormony i te sprawy, ale te ciągłe rozważania na temat dwóch różnych facetów były okropnie męczące. Jak dla mnie katorga. Zresztą, nie lubiłam jej też z innych powód. Była tak zaślepiona swoją obsesją, że nie widziała racji innych, ale oczywiście koniec końców to ona była najbardziej poszkodowaną i cierpiącą bohaterką. Kolejna książka, która udowadnia, że ja i główne bohaterki książek zawsze będziemy miały ze sobą jakiś problem.

Co do panów, to ciężko mi określić, którego z nich polubiłam bardziej. Mathias i Hysan to dwie zupełnie inne osobowości, ale każdy ma w sobie cechy, które mnie do siebie przyciągały. Zdecydowanie byli bardziej ogarnięci niż Rho, jeden wnosił nieco powagi, drugi trochę humoru. Na pewno któregoś z nich można nazwać swoim książkowym kochankiem. Gdybym ja miała wybierać, po większym zastanowieniu stawiam na Mathiasa, chyba bardziej zagnieździł się w moim sercu, prawdopodobnie przez jego większą dojrzałość.

WSZYSTKO JASNE I CZYTELNE, CHOCIAŻ...
No właśnie. Styl jakim napisana jest książka zdecydowanie sprzyja jej czytaniu. Pomimo całkowicie nowego uniwersum, do tego galaktycznego, opisy są jasne i zrozumiałe, co nie utrudnia wyobrażania sobie pojawiających się tam miejsc. Pojawiło się jednak kilka momentów, w których miałam wrażenie, że autorka nagle urwała wątek, nie kończąc poprzedniego. Nie były to specjalnie znaczące sytuacje, aczkolwiek nieco dezorientowały. Polegało to mniej więcej na tym, że główna bohaterka miała jakąś myśl, pojawiał się nowy akapit i... dotyczył zupełnie czego innego. Dziwaczne, aczkolwiek jestem skłonna to wybaczyć.

PODSUMOWUJĄC
Jeżeli ktoś lubi historie osadzone w kosmosie, zdecydowanie mogę polecić Zodiak. Pomimo kilku zgrzytów naprawdę dobrze czytało mi się tą powieść, która nie obciążyła mojego umysłu czy psychiki, a była dość przyjemną lekturą. Może świadczyć o tym fakt, że nie porzuciłam jej kiedy pojawił się trójkąt miłosny, a naprawdę zdarzało mi się tak robić przy niektórych innych pozycjach. Tak więc pamiętajcie o Zodiaku i sięgnijcie po niego, gdy będziecie mieli okazję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
RzeczpostApokaliptyczna Polska

We wstępie do opublikowanej niedawno recenzji "Dworca Śródmieście" Bartka Biedrzyckiego pisałem o polskim boomie na literaturę posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd