Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księżyc w nowiu

Tłumaczenie: Joanna Urban
Cykl: Zmierzch (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
5,96 (31835 ocen i 1553 opinie) Zobacz oceny
10
2 371
9
2 464
8
2 650
7
5 636
6
5 962
5
5 303
4
2 304
3
2 741
2
995
1
1 409
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
New Moon
data wydania
ISBN
9788324589142
liczba stron
488
słowa kluczowe
napięcie, wampir, romans
język
polski

Inne wydania

Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż...

Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż dla Belli najważniejsza osoba pod słońcem. Są parą i jest im razem cudownie. Gdyby tylko chłopak nie był wampirem! Niestety, ten fakt wszystko komplikuje, także z pozoru niewinną zażyłość dziewczyny z przyjacielem z dzieciństwa Jacobem. Wiosną Edward musiał bronić ukochanej przed swoim krwiożerczym pobratymcem, jesienią zakochani uświadamiają sobie, że był to dopiero początek ich kłopotów...

 

pokaż więcej

książek: 1395
Inna_odInnych | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane

To druga część sagi „Zmierzch”. Bella Swan jest w związku z wampirem Edwardem Cullenem. Podczas jej przyjęcia urodzinowego w domu chłopaka, Bella rani się otwierając prezenty, przez co Edward musiał ją osłonić
przed bratem, który chciał ją zabić. Po tej sytuacji pełen wyrzutów sumienia, wampir postanawia zniknąć z życia dziewczyny. Porzucona wpada w depresję, a po kilku miesiącach zaczyna się przyjaźnić z kolegą z dzieciństwa – Jacobem Blackiem, dzięki któremu znów zyskuje radość życia…

„Zmierzch” stał się bestsellerem, więc to było oczywiste, że prędzej czy później autorka napisze kontynuację. Ale na szczęście nie było pisane to na siłę, tylko z pomysłem, co może stać się dalej w życiu Belli. O ile w pierwszej części bohaterka zaczynała mnie lekko irytować, tutaj to zniknęło. Jedyne co mnie bardzo denerwowało, to jeden zwrot, który pojawiał się często w książce: „wirtualna rana”. Za przeproszeniem, ale czy Bella jest komputerem albo maszyną by miała w sobie cokolwiek „wirtualnego”? Autorka użyła złego przymiotnika. Zamieniłabym to innym słowem. Wyimaginowana? Nie wiem, ale czymś, co bardziej trzyma się kupy.

Fabuła mi się podoba. Książkę się nawet lepiej czytało od pierwszej części. Dopiero teraz do mnie dotarło, dlaczego. Przez większość książki nie mamy tutaj mdłych wampirków, które nie zachowują się jako krwiożercze drapieżniki. Znikają na początku książki i pozostają udzie oraz później poznajemy Indian, którzy… No właśnie, gdyby byli to ludzie, mogłoby nie być tak ciekawie. Autorka postanowiła wprowadzić wilkołaki. A w zasadzie zmiennokształtnych. Ich kreacja nie jest szczególnie skomplikowana, ale podoba mi się. Taki wróg wampirów, wilk wielkości niedźwiedzia. Sam Jacob, jako bohater, jest sympatycznym i wesołym bohaterem. Oczywiście po przemianie się trochę zmienia, ale i tak to jego darzę największą sympatię.

„Księżyc w Nowiu” byłby dużo lepszy od pierwszej części, ale… No właśnie. Pod koniec książki, chyba i tak każdy zna tę historię, powracają wampiry. A w zasadzie jeden. O ile sama akcja we Włoszech jest interesująca i dość fajna, szczególnie Volturi, ich kreacje, które mimo że nie były dokładnie opisane, są dużo ciekawsze i zajmujące od wszystkich Cullenów razem wziętych, to już powrót do Stanów jest totalną porażką. A w zasadzie mam na myśli sceny, od której obudziła się Bella i zobaczyła Edwarda i myślała że śpi. Od tej pory do końca książki wszystko było tak słodkie, że aż mnie mdliło. „Boże, Och (…) Ty mnie kochasz!”. Naprawdę, myślałam, że puszczę pawia. Nawet komedie romantyczne nie są tak przesłodzone. I scena, w której Edward jej się oświadcza, a w zasadzie reakcja głównej bohaterki… aż miało się ochotę wyrzucić książkę przez okno.

Dialogi Bella vs. Edward tak samo dziecinne jak w pierwszej części. Kiedy rozmawiała z kimś innym, szczególnie Jacobem, było dużo lepiej. Aczkolwiek jak to bywa w młodzieżówkach nie powala językiem i brakuje mi opisów. Szczególnie zachowań niektórych bohaterów. Gdyby opisać dokładniej zachowanie Jaspera, kiedy chciał się rzucić na Bellę, być może faktycznie wyglądałby w mojej wyobraźni jak żądny krwi rapieżnik. A tak… wyszło jak wyszło.

Gdyby nie licząc tych kilkudziesięciu ostatnich stron, mogłabym powiedzieć z ręką na sercu, że „Księżyc w Nowiu” przebił „Zmierzch”. Fabuła jest ciekawsza, jest to lepiej napisane, przyjemniej się czyta. Ale jak to mówią: „nie chwal dnia przed zachodem słońca”. Mdły koniec zniszczył moje bardzo dobre wrażenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monolog i inne zapiski

To już drugi zbiór opowiadań Jana Himilsbacha który czytałem. Utwory cechuje charakterystyczny bachiczny i peerelowski klimat, jednakże wielu w moim o...

zgłoś błąd zgłoś błąd