Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głusi

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Wydawnictwo: Wielka Litera
5,13 (24 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
3
6
7
5
6
4
2
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los Sordos
data wydania
ISBN
9788364142406
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa powieść najwybitniejszego współczesnego pisarza gwatemalskiego chwalonego m.in. przez Roberto Bolano. Rosa opisuje historię Clary, córki zamożnego bankiera, która ucieka od fałszywego świata luksusu i ukrywa się w małym szpitalu położonym na odludziu, w starożytnej wiosce Majów. Podążający za nią ochroniarz odkrywa, że pracujący tam lekarze przekraczają granice dobra i zła – nie jest...

Nowa powieść najwybitniejszego współczesnego pisarza gwatemalskiego chwalonego m.in. przez Roberto Bolano.

Rosa opisuje historię Clary, córki zamożnego bankiera, która ucieka od fałszywego świata luksusu i ukrywa się w małym szpitalu położonym na odludziu, w starożytnej wiosce Majów. Podążający za nią ochroniarz odkrywa, że pracujący tam lekarze przekraczają granice dobra i zła – nie jest jasne czy niepełnosprawne dzieci są naprawdę leczone, czy może poddawane eksperymentom? Ta szczególna powieść hipnotyzuje czytelnika. Każe myśleć o jej bohaterach i zdarzeniach, wbija w pamięć poszczególne zdania.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wielka Litera, 2014

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 182
Sayuri | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2015

To jedna z tych książek o której trudno napisać, że czytało się szybko, łatwo i przyjemnie, ponieważ treść książki zostaje z czytelnikiem jeszcze przez wiele dni, zastanawiając się, co tak naprawdę autor miał na myśli. Odpowiedź nie jest taka prosta, bo już kiedy czytelnik jest pewien swej odpowiedzi, pojawiają się wątpliwości czy rzeczywiście oto chodziło?

Rodrigo Rey Rosa w swej książce zabiera nas - czytelników do swojego rodzimego kraju, czyli Gwatemali. Kraju, który tak naprawdę jest gdzieś tam daleko, a niekiedy nawet większość z nas nie potrafiłaby określić na którym kontynencie jest. Wiem, dziwnie to może brzmieć... Tak jak i większość rzeczy, które działy się w książce, która "zaczyna się od dwóch dziwnych zniknięć": najpierw głuchoniemego chłopca, a następnie Clary. Z pozoru nic ich nie łączy - chłopiec mieszka w biedzie, natomiast ona - bogata, samotnie mieszkająca w mieście, jednak tłamszona przez ojca, który aż za bardzo boi się o jej bezpieczeństwo i ciągle martwiącym się o to, czy rzeczywiście potrafiłaby samodzielnie funkcjonować w mieście i kraju, który tak naprawdę nie jest bezpieczny. Za Clarą podąża jej ochroniarz, który nie traktuje jej jako klientki, którą musi ochraniać, ale traktuje ją jak kogoś bliskiego. Cayetano odnajduje Clarę w szpitalu znajdującym się gdzieś w dalekiej i zapomnianej wiosce Majów, która niczym nie przypomina miast i miasteczek gwatemalskich. To tu przecinają się nowoczesność i tradycja...

Hmmm...? I tu powinno nastąpić albo wychwalanie, albo zruganie książki z ewentualnymi plusami lub minusami książki. A tak? Oczywiście o jakichś plusach-minusach napiszę, ale... Ale cały czas mam wrażenie, że czytałam o niczym, gdzie trudno mi znaleźć było cokolwiek sensownego. Oczywiście, nie żeby w książce była mowa - trawa, ale jednak nie widzę w niej nic, co mogłoby chociaż naprowadzić na jakikolwiek trop. Mamy tu do czynienia z opisem współczesnej Gwatemali, gdzie tradycja powoli odchodzi w zapomnienie, wyparta przez coraz bardziej rozpychający się kapitalizm, konsumpcjonizm, gdzie nie ma miejsca na wszelkiego rodzaju uczucia, emocje czy przywiązanie. Wszystko jest tu niby kolorowe i barwne, a zarazem brudne, ciężkie i zduszone, gdzie nie ma chwili oddechu. Bohaterowie niejednoznaczni, nie dający się polubić, a z czasem coraz bardziej irytujący. Treść sama w sobie nie ma nic w sobie magicznego i wciągającego, co by sprawiało, że czytelnik pragnął poznawać dalsze losy bohaterów. Autor nie pisze niczego wprost, często nie dokańcza zaczętych wątków, pozostawiając je "otwartymi, szukającymi odpowiedzi, by zakończyć domysły czytelnika."

Jedynie co sprawiało, że trwałam przy książce, to było to, że autor opisał fabułę językiem prostym, pięknym i niewyszukanym. Jakby za pomocą języka chciał ukryć pewne niedociągnięcia w fabule. I to mu się udało. Bo dzięki ów językowi i prowadzonej narracji próbowałam odnaleźć jakikolwiek sens utworu, którego nie odnalazłam. Faktem jest, że książkę czytało mi się szybko, co mogło przysłonić prawdziwe przesłanie książki. A może to jest właśnie odpowiedź na odczytanie prawdziwego znaczenia utworu - pęd, pragnienie poznania czegoś, często bez zastanowienia czy jest tu jakikolwiek sens i przesłanie, często zapominając o prawdziwym znaczeniu, prawdziwych wartościach. Wiem, pewna sprzeczność mogłaby się wydawać, ale jednak nie pokusiłabym się o ponowne przeczytanie książki, na pewno nie teraz, ale może kiedyś, w przyszłości...


Hmmm... czy książkę jednak bym poleciła? I tak i nie, ale z drugiej strony każdy powinien sam wyrobić sobie zdanie na temat tej książki.

http://swiatwidzianyksiazkami.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Weronika postanawia umrzeć

Nie, nie i jeszcze raz nie. Okropna pseudofilozoficzna powieść. Brak tu akcji, brak logiki, zepsuty pomysł. Liczyłam na książkę o samobójczyni, która...

zgłoś błąd zgłoś błąd