Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lista moich zachcianek

Tłumaczenie: Krzysztof Umiński
Wydawnictwo: Drzewo Babel
6,64 (154 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
28
7
51
6
36
5
17
4
5
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Liste de mes envies
data wydania
ISBN
9788389933744
liczba stron
160
słowa kluczowe
literatura francuska
język
polski
dodała
Ag2S

Jocelyne Guerbette, właścicielka pasmanterii w mieście Arras, wypełnia na chybił trafił los na loterii. I nagle pieniądze spadają - jak manna z nieba. I Jocelyne zaczyna sporządzać listy. Listę swoich potrzeb. Listę swoich zachcianek. Listę swoich szaleństw. Ale każda wygrana ma swoją cenę. Rząd przypadkowych cyfr przypomina, że równowaga w życiu jest czymś niezwykle delikatnym. Piękna...

Jocelyne Guerbette, właścicielka pasmanterii w mieście Arras, wypełnia na chybił trafił los na loterii. I nagle pieniądze spadają - jak manna z nieba. I Jocelyne zaczyna sporządzać listy. Listę swoich potrzeb. Listę swoich zachcianek. Listę swoich szaleństw. Ale każda wygrana ma swoją cenę. Rząd przypadkowych cyfr przypomina, że równowaga w życiu jest czymś niezwykle delikatnym.

Piękna historia zwykłej kobiety.

 

źródło opisu: http://drzewobabel.pl/

źródło okładki: http://drzewobabel.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (364)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6162
allison | 2013-06-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 07 czerwca 2013

Ciepła, refleksyjna, momentami wzruszająca opowieść o szczęściu, marzeniach i o tym, że pieniądze szczęścia nie dają. A raczej - nie dają go wówczas, gdy stają się celem samym w sobie i gdy zdobyte są w nieuczciwy sposób.

Bardzo spodobał mi się klimat i styl narracji. Swoją historię opowiada główna bohaterka, Jo. Uważa się ona za przeciętną kobietę, ale potrafi dostrzec własne zalety. Nie wierzy jednak w swoje możliwości, czym bardzo ujmuje czytelnika.
Oprócz relacji z bieżących zdarzeń, Jo wspomina przeszłość, która odsłania wiele ważnych szczegółów z jej życia, zwłaszcza z relacji z mężem, córką i synem. Poruszające są fragmenty mówiące o żałobie po stracie dziecka, o zagubieniu i samotności bohaterki.

Interesujący jest język opowieści - bogaty w porównania i niecodzienne skojarzenia, ale nie barokowy. Najciekawsze są na pewno opisy przeżyć głównej bohaterki i własnego ciała oraz obserwacje codzienności .

książek: 415
Dorota | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 03 grudnia 2015

Krótka, mądra, niby zwykła a niezwykła do przeczytania w jeden wieczór. Zmusza do refleksji i potwierdza, że pieniądze szczęścia nie dają… Fajnie napisana, do pośmiania, do zastanowienia…
Polecam.

książek: 417
Margoo | 2013-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2013

A gdyby tak pewnego dnia móc spełnić sny, marzenia, miłości dawne. Dryfować pośród chmur. Tak nierealnych… A gdyby tak pewnego dnia ktoś przyszedł, podał dłoń, powiedział: „Chodźmy zmienić świat”. Razem. Ja i On…
A gdyby tak…
A gdyby tak wygrać 18 milionów?...

Maleńka pasmanteria w Arrasie i Ona. Jocelyne. Kobieta po przejściach z figurą daleką od uwielbień i męskich westchnień. Matka, córka, żona. Niedoceniana. Szara. Znudzona życiem. Tym życiem, które dawno sobie wymarzyła, a które rozczarowało, nie spełniło oczekiwań, raniło.
Nie było magicznych pocałunków klasowych przystojniaków. Nie było westchnień szeptanych do ucha ani wzroku odwracanego na ulicy. Nie było dzieci, które są tuż obok lub dzwonią do domu z każdą nowiną ani męża, który dostrzegałby w niej piękno sprzed lat.
Był za to mąż, który obwiniał ją o śmierć córki. Dzieci, które żyły swoim życiem i przyjeżdżały jedynie na święta. Ojciec, którego traciła co sześć minut i matka, którą straciła raz na zawsze.
Była...

książek: 340
lubięczytać | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane

Jocelyne Guerbette prowadzi zwyczajne życie. Nie ma figury modelki, mimo to, w przypływie samotności, lubi stanąć przed lustrem i przyglądnąć się swojemu ciału. Nie ma też idealnego męża, jego brak fantazji i upodobanie do picia nie ujęłyby żadnej kobiety. I na koniec – nie ma zadawalającej pracy, jako właścicielka pasmanterii w mieście Arras wypełnia rutyną swoje życie.
Los sprawia, że wygrywa pieniądze na loterii. Niespodziewanie, bohaterka zaczyna tworzyć listy. Listy swoich zachcianek, szaleństw, potrzeb, marzeń. Każdy dzień jednak przekonuje ją do tego, że każda wygrana ma swoją cenę – często bolesną. Ale też daje do myślenia, że nic w życiu nie jest stabilne. Że niczego nie da się zaplanować. Że nie jest się w stanie zrealizować wszystkiego z list. Życie jest przewrotne, delikatne. Jak nić, która pruje się, urywa niespodziewanie.
Powieść „Lista moich zachcianek” to ponadczasowy utwór o niszczycielskiej mocy pieniądza, o prawdziwości związków, o tym, jak łatwo można utracić...

książek: 73
Agrest | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane

Cudowna historia dla wszystkich marzycieli którzy 3 razy w tygodniu przed losowaniem lotto zastanawiają się "jak by to było.."Jocelyne akurat o wygranej nie marzyła(pewnie to jest klucz do wygranej;-),a padło na nią.Niestety,gdyż ona była zupełnie szczęśliwa w swoim małym,przyjaznym i uporządkowanym światku,pisząc bloga o robótkach ręcznych i prowadząc kameralną pasmanterię. Zadowolona z nieidealnego męża,ze wspólnych niewielkich marzeń.Wiedziała że nawet ogromne pieniądze nie przywrócą życia jej matce,nie uleczą mózgu ojca,a mogą wiele zmienić,podczas gdy ona zmian nie lubiła..Nasza bohaterka ukryła więc czek na odbiór wygranej przed mężem..bawiąc się sporządzaniem list większych i mniejszych zachcianek i potrzeb..bez których wciąż jednak świetnie się obywa..Pewnego dnia nie znajduje czeku w kryjówce...Wbrew pozorom mądra książka,mądra bohaterka,pobudza do refleksji nad odwiecznym dylematem: mieć czy być?

książek: 114
kiria100 | 2014-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 marca 2014

Chyba każdy z nas wyobrażał sobie kiedyś, że wygrał duże pieniądze w loterii. Zapewne też każdy planował co by z nimi zrobił. Kupno domu, dalekie podróże, luksusowe ubrania, sprzęty, samochód, pomoc charytatywna, pomoc rodzinie, inwestycja we własną firmie, lub życie z niemałych odsetek – to najbardziej popularne pomysły. Jocelyne, bohaterka „Listy Moich Zachcianek” autorstwa Gregoire’a Delacourt’a, dzięki wygranej dostaje szansę na spełnienie swoich marzeń. Kobieta dostaje czek na 18 mln euro, a dokładniej na 18547301 euro i 28 centów.

Jo przed tym jak stała się milionerką wiodła normalne, choć niekoniecznie łatwe życie, ta niespełna pięćdziesięciolatka miała męża, dwójkę dzieci, była właścicielką niewielkiej pasmanterii w czterdziestotysięcznym mieście, prowadziła bloga o wyszywaniu, szydełkowaniu, guzikach i koronkach. Z jednej strony niczego jej nie brakowało, z drugiej strony ciągle do czegoś dążyła. Kobieta chciała być piękna, podziwiana, chciała być akceptowana przez...

książek: 353
Leśna_czytelnia | 2014-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gregoire Delacourt, autor "Listy moich zachcianek", w subtelny sposób pokazuje ewolucję głównej bohaterki wraz z jej wspomnieniami, obawami, uczuciami i przemyśleniami. Tym samym pokazuje siłę pieniądza, która oddziaływuje nie tylko na ich właściciela, ale także na jego otoczenie. Choć ta krótka powieść nie porusza nowego tematu i nie odkrywa prawd nam dotychczas nieznanych, jest w niej coś urokliwego. Mimo lekkiego przeintelektualizowania i skłonności autora do patosu, historia Jocelyne, porusza, wzbudza współczucie, jednocześnie ponownie zmusza nas do zastanowienia się, czy oby na pewno w bogactwie leży źródło naszego szczęścia.

Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją:
http://artlifi.blogspot.com/2014/04/lista-moich-zachcianek-gregoire.html

książek: 689
chezmollard | 2013-10-26

Delacourt, och Delacourt- jestem oczarowana jego sposobem pisania, ujął mnie za serce już od pierwszego zdania w Pisarzu rodzinnym, a teraz moja miłość się pogłebiła. Nie wiem czy to dlatego, że mam krótką pamięć, czy rzeczywiście tak jest, ale nie przypominam sobie czy kiedykolwiek czytałam kogoś słowa tak płynnie, że zlewały się z moimi myślami.

Tym razem autor przedstawia nam historię kobiety, która wygrywa ogromną sumę w totka, jej życie przed i po wygranej, jej marzenia, stosunek do własnego ciała, do tego, co posiada. Co więcej Delacourt pisze z punktu widzenia kobiety, i cholerka nie wiem skąd on tyle wie o kobietach, jak tak dobrze nas odczytał, w jaki sposób to zrobił, że nie znalazłam w tym, ani trochę męskiego stereotypowego punktu widzenia. Gdybym wcześniej nie miała styczności z tym autorem podejrzewałabym oszustwo.

Ta książka zaparła mi dech, słowa ponownie zlały się z moim umysłem, moje myśli biegły w rytmie tekstu. Brakuje mi słów, by opisać jak bardzo mi się to...

książek: 358
julcia90 | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane

Książka trafiła do mnie przypadkowo ,i przeleżała na półce dobry rok . Sam opis nie specjalnie mnie zachęcił do jej przeczytania .Jednak ku mojemu zdziwieniu mile mnie zaskoczyła .Bohaterką książki jest Jocelyne kobieta w średnim wieku troskliwa, kochająca matka, żona ,córka. Na swój sposób szczęśliwa jednak z pozoru. Dlaczego z pozoru ? Mimo wszelkich starań z jej strony jest niedoceniana przez swojego męża , dodatkowo brak kontaktu z dziećmi, które dawno wyprowadziły się z domu pogłębia poczucie samotności , niespełnienia, co prowadzi do poczucia znudzenia życiem. Jocelyne czuje głębokie rozczarowanie z powodu tego co spotkało ja w życiu : Strata dziecka ,śmierć ukochanej mamy ,choroba taty ,oraz izolacja i oddalenie w relacji z mężem . Wszystko to utwierdza ja w przekonaniu , że świat jest niesprawiedliwy , jednak mimo to akceptuje wszystko co dzieje się w jej życiu . Każdego dnia z uśmiechem wypełnia swoje obowiązki marząc o lepszym jutrze . Pewnego dnia postanawia za namowa...

książek: 188
przeklam_literacki | 2015-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2015

Wakacyjne czytadło. Moim zdaniem strasznie ckliwe (mąż czytający ulubione romansidło żony, żeby zrozumieć jej pojęcie miłości; widziany raz w życiu mężczyzna, który latami czeka na powrót przelotnie poznanej kobiety etc). Główna myśl: pieniądze szczęścia nie dają. W sumie powieść nie byłaby taka zła, ale drażnił mnie dosadny język narratorki (nie wiem czy to sprawka autora czy tłumacza) – utkwiło mi w pamięci określenie jurnego mężczyzny, jako 'małpy, o jajach wypełnionych jak trza'. Chyba nie chodziło zaś o to, by ten passus był głównym wspomnieniem po książce...

zobacz kolejne z 354 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Scarlett Johansson pozywa do sądu pisarza

Scarlett Johansson pozwała francuskiego pisarza, Grégoire Delacourt, do sądu. Domaga się 50 000 € odszkodowania za to, że jej osoba została w sposób fałszywy przedstawiona w powieści „La première chose qu'on regarde”.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd