Kiedyś o tym miejscu napiszę. Wspomnienia

Okładka książki Kiedyś o tym miejscu napiszę. Wspomnienia
Binyavanga Wainaina Wydawnictwo: Karakter Seria: Literatura faktu reportaż
364 str. 6 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Literatura faktu
Tytuł oryginału:
One Day I Will Write about This Place. A Memoir
Wydawnictwo:
Karakter
Data wydania:
2014-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2014-02-10
Liczba stron:
364
Czas czytania
6 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362376506
Tłumacz:
Marcin Michalski
Tagi:
prowincja metropolia dorastanie Afryka obserwacja zmiany dzieciństwo dorosłość literatura afrykańska literatura kenijska
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
557
105

Na półkach: , , ,

Czytamy literaturę europejską, czytamy amerykańską. Zdarza się nie tak znowu rzadko i australijska, czasem coś z Azji... A Afryka to nasza - Polaków i Europejczyków w ogóle - terra incognita. Nie wierzysz? To wymień z pamięci, nie sięgając do internetowej wiedzy jednego afrykańskiego pisarza, który nie nazywa się Nelson Mandela. Słabo? A przecież w Afryce mieszka jedna siódma ludzkości i dość trudno byłoby uwierzyć, że nikt z nich nie tworzy, nie pisze. Piszą, oczywiście, że piszą! Niektórzy - jak na przykład Binyavanga Wainaina - całkiem nieźle nawet!

"Kiedyś o tym miejscu napiszę" to układanka ze wspomnień autora, na początku przypominająca nieco przeglądanie albumu ze zdjęciami nieznanych na ludzi – nieskładne, chaotyczne pocztówki z życia i wydarte momenty. Z czasem, gdy już przezwyciężymy dezorientację wywołaną natłokiem obrazów, zaczyna wyłaniać się z nich portret pisarza i jego Afryki, obydwa niejednoznaczne i dużo bardziej złożone, niż moglibyśmy się spodziewać. Jak się żyje w Kenii, jak się tam dorasta? Jak współcześnie wygląda niezbyt dobrze się kojarzący Czarny Ląd? O co chodzi z tymi Hutu i Tutsi? Warto sprawdzić, dowiedzieć się, zweryfikować.

To, co w większości mamy w głowach pod hasłem "Afryka" to spojrzenie bardzo jednowymiarowe, a przede wszystkim - zewnętrzne. Co tam jest, apartheid? Gepardy zapieprzające po sawannach? Walki plemienne? Bieda i nędza? Znamy ten kontynent głównie z relacji reporterskich i filmów dokumentalnych, przez co umyka nam wiele szczegółów dotyczących tego, jak tam jest naprawdę. Nie interesujemy się miastami Afryki, jej inteligencją, twórcami i to nas - zasklepionych w małej, starej Europie lub ukierunkowanych na Zachód - bardzo ogranicza. Spojrzenie od środka na Kenię i kraje ościenne, jakie oferuje nam Wainaina pozwala ten błąd częściowo naprawić, a przynajmniej uświadomić sobie, że tam, w Afryce, też jest inteligentne życie. Oczywiście, nie jest tam kolorowo, autor pisze na przykład o tym, jak konflikty między plemionami wpływają na politykę, o biedzie czy o braku dostępu do edukacji, ale to, co ostatecznie ukazuje się naszym oczom to kontynent dynamiczny, rozwijający się, bardzo zróżnicowany i naprawdę interesujący. Choćby ze względu na to warto po tę pozycję sięgnąć.

Warto też ze względu na język, którym autor operuje chwilami po mistrzowsku. Mieli okazję przekonać się o tym czytelnicy mojego Twittera, gdy podczas czytania zasypywałam ich cytatami. Wainaina swój obraz buduje bez popadania w egzaltację i przytłaczania czytelnika wymyślnymi konstrukcjami gramatycznymi, a jednocześnie wyjątkowo plastycznie. Kolory, zapachy, smaki - to się wręcz w tej powieści czuje. Bywa na przykład tak:

"Parę chwil temu słońce było jednym wielkim białym promieniem. Teraz zapadło się w drzewa. W całym ogrodzie są tysiące drobnych słoneczek patrzących przez szczeliny, wszystkie są kuliste, wszystkie wypuszczają tysiące promieni. Promienie padają na gałęzie i liście i rozszczepiają się na tysiące mniejszych, doskonałych słońc."

Językowo - świetnie, niestety pod innymi względami już nie aż tak. Przeszkadza na przykład... Ignorancja czytelnika, a konkretnie dość - jak mi się wydaje - powszechne braki w znajomości historii najnowszej kontynentu afrykańskiego. Prześlizgując się po życiu autora zahaczamy o sporo istotnych wydarzeń, o których mogliśmy nie słyszeć, a których przypisy niestety nie tłumaczą. Czasem trudno się przez to połapać, co takiego właściwie się dzieje, dlaczego bohaterowie robią to, co robią i po co. Na niekorzyść tej książki działa też związane stricte z jej formą nierówne tempo akcji - z jednej strony trudno oczekiwać go po zapisie czyjegoś życia, a z drugiej - przez ostatnie sto stron miałam wrażenie, że książka jest w sumie o niczym i, że nic interesującego się już nie stanie.

Jest po co, bo inny punkt widzenia zawsze jest cenny, a literatura afrykańska w polskiej odsłonie jest zjawiskiem rzadkim i niszowym. Jest po co, bo to książka, o której można z pełną odpowiedzialnością mówić, że jest ładnie napisana. Niestety, ładnie napisana nie oznacza jeszcze wybitna i na przykładzie "Kiedyś o tym miejscu napiszę" widać to doskonale. Ale widzę tu potencjał i jeśli Wainaina napisze jeszcze jakąś książkę, która cudownym trafem zostanie przetłumaczona na język polski, sięgnę po nią z pewnością.

Więcej na czymkolwiek.blogspot.com

Czytamy literaturę europejską, czytamy amerykańską. Zdarza się nie tak znowu rzadko i australijska, czasem coś z Azji... A Afryka to nasza - Polaków i Europejczyków w ogóle - terra incognita. Nie wierzysz? To wymień z pamięci, nie sięgając do internetowej wiedzy jednego afrykańskiego pisarza, który nie nazywa się Nelson Mandela. Słabo? A przecież w Afryce mieszka jedna...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    242
  • Przeczytane
    96
  • Posiadam
    35
  • Afryka
    10
  • 2014
    8
  • Teraz czytam
    3
  • Chcę w prezencie
    3
  • E-book
    2
  • Biblioteka
    2
  • Kenia
    2

Cytaty

Więcej
Binyavanga Wainaina Kiedyś o tym miejscu napiszę. Wspomnienia Zobacz więcej
Binyavanga Wainaina Kiedyś o tym miejscu napiszę. Wspomnienia Zobacz więcej
Binyavanga Wainaina Kiedyś o tym miejscu napiszę. Wspomnienia Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także