Za murem. Podróż po Chinach

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Seria: Orient Express
Wydawnictwo: Czarne
7,03 (62 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
14
7
25
6
11
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Behind the Wall: A Journey Through China
data wydania
ISBN
9788380490185
liczba stron
448
słowa kluczowe
Paweł Lipszyc
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy w latach osiemdziesiątych Chiny, dotąd niemal niedostępne dla zagranicznych turystów, zmieniły politykę i otwarły granice przed obcokrajowcami, bogactwo nieznanych zakątków w trzecim co do wielkości kraju świata przyprawiało podróżników o zawroty głowy. Colin Thubron, opanowawszy podstawy mandaryńskiego, postanowił wyruszyć samotnie w liczącą ponad piętnaście tysięcy kilometrów podróż....

Kiedy w latach osiemdziesiątych Chiny, dotąd niemal niedostępne dla zagranicznych turystów, zmieniły politykę i otwarły granice przed obcokrajowcami, bogactwo nieznanych zakątków w trzecim co do wielkości kraju świata przyprawiało podróżników o zawroty głowy. Colin Thubron, opanowawszy podstawy mandaryńskiego, postanowił wyruszyć samotnie w liczącą ponad piętnaście tysięcy kilometrów podróż. Unikając utartych szlaków i odwiedzając mniej popularne, choć nie mniej ciekawe miejsca, odkrywa zaskakującą różnorodność krajobrazów i fascynujące losy mieszkańców kraju, który z trudem podnosi się z traumy rewolucji kulturalnej.

Colin Thubron oczarowuje czytelnika prostotą i otwartością; po raz kolejny dowodzi, że zasługuje na miano jednego z najwybitniejszych żyjących pisarzy podróżników.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (314)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3835

Pisarz wraz z powolnym przemieszczaniem się po Chinach snuje opowieść o tym, co i kogo napotyka na swej drodze. Jego charakterystyczny monolog idealnie nadaje się do oddania elementów pejzażu, natomiast pojawiającym sie od czasu do czasu dialogom, nadaje "ciężkość". Do tego stopnia potrafiłam się zaczytać w króciutkich podrozdzialikach, że przytaczane rozmowy wybijały mnie z rytmu, rozpraszając na przykład mgły unoszące się nad górami. Jednak konstrukcji nie uważam za złą, bo z pewnością tak relacjonowane zdarzenia, opisy podroży, odwiedziny przeróżnych miejsc, jak więzienie, przedszkole, szpital, miejsca na granicy z Birmą i wiele, wiele innych zaledwie krótko zaznaczonych w książce nie meczy. Można odnieść wrażenie, iż publikacja składa się z notatek, jakie reporter robił w pośpiechu, by nic mu nie umknęło, a do których później wróci, żeby nadać im rozwinięcie. To jest to, co może być zarówno plusem, jak i minusem publikacji "Za murem". Prezentowane skrawki, poupychane...

książek: 615
anika | 2015-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2015

Rewelacyjny reportaż. Autor odwiedza więzienie, szkołę, klasztory, mieszka ze zwykłymi ludźmi, podróżuje z nimi pociągami, jeździ po odwiedzanych miejscach rowerem.... I rozmawia, rozmawia, rozmawia... Jest przy tym nienachalny, prostolinijny, nie wymusza niczego na rozmówcach. Często słucha zwierzeń ludzi, którzy powierzają mu je jako obcemu, wiedząc, że nie potrafiliby się tak otworzyć przed innymi Chińczykami. Z rozmów tych wynika niewesoły obraz kraju zniszczonego przez Rewolucję Kulturalną i ludzi w większości pogrążonych w beznadziei. Potem opowiada o tych spotkaniach, o mijanych krajobrazach w swojej książce. Opowiada w poetycki, malowniczy sposób, rysując nam przed oczami obrazy tego, co sam widział.

Gorąco polecam!

książek: 283
Andrzej | 2015-06-07
Przeczytana: kwiecień 2015

Ostatnia książka Colina Thubrona wydana przez Czarne jest chyba najbardziej pesymistycznym reportażem Anglika jaki czytałem.

A może Thubron nie jest pesymistą lecz pozbawionym złudzeń realistą? Widzi Azję, czy szerzej, kraje Trzeciego Swiata bez egzaltacji, nie karmi mitu ludzi biednych, i pomimo ubóstwa szczęśliwych? Z jego reportaży wynika bowiem coś dokładnie przeciwnego. Bezpośredniość i gościnność to efekt niedostatku, tęsknoty za mitycznym Zachodem. Dla tubylców życzliwy i wycofany Thubron jest jego ambasadorem. Jest z Anglii a więc z Ameryki, z Niemiec, Francji, Włoch. Wysoki, szczupły blondyn zwraca uwagę wszędzie; na ulicach Pekinu w pociągu wzdłuż Jangcy, na dworcach. Intryguje studentów, chłopów, urzędników, emerytów. Pytania są takie same. O ceny, o to ile ma koszul, ile zarabia, czy ma pracę, czy był w Ameryce, w Niemczech, czy lubi dyskoteki? Z drugiej strony na jaw wychodzą pokiereszowane życiorysy jego rozmówców. Wielu z nich Rewolucja Kulturalna przetrąciła...

książek: 295
Luka Rhei | 2015-03-07
Na półkach: Przeczytane

Gdy w latach osiemdziesiątych otwarto chińskie granice dla zagranicznej turystyki, ten prawie niedostępny dotąd kraj stał się prawdziwym egzotycznym kąskiem dla podróżnych z wielu miejsc na świecie. Przyjezdni zaczęli masowo tłoczyć się w podmiejskich hotelach. Wydawano tam pieniądze na jedzenie, które nie było chińskie, przyglądano tłu, które początkowo niewiele miało w sobie z obiecanej egzotyki. A tło w tamtych Chinach było zamknięte i zdystansowane. W pewien sposób nawet smutne. "Estetyczna burość i identyczność" biła turystów po oczach i nie zostawiała złudzeń co do tego, że kraj ten jeszcze do tej pory zmaga się z maoistycznym mitem uczynienia z Chin światowego mocarstwa. Tu, na obrzeżach Pekinu, na razie nie widać ogromu Chin. Dlatego należy wypożyczać pekińskie rowery, zapuszczać się w ciche, ascetyczne uliczki i bezczelnie zaglądać w oczy chińskim przechodniom. Oczy równie niedostępne i nieprzenikliwe, jak cały ten kraj, zatrzaśnięty we własnej kulturze. Kraj nieziemskich...

książek: 395
Petroniusz | 2016-02-22
Przeczytana: 2015 rok

Coś więcej niż zwykły reportaż z podróży.

W zasadzie jest to bardzo dobry reportaż z podróży, reportaż napisany w bardzo szczególnym czasie, reportaż jakiego nikt już nie napisze, bo takich Chin już nie ma. Powoli podnoszących się po szaleństwach rewolucji kulturalnej, Wielkim Głodzie. Chin potrzaskanych, gdzie pomalutku zaczęły powstawać zaczątki z jednej strony nowoczesnej gospodarki, z drugiej, normalne społeczeństwo.
Nawet dlatego byłaby warta przeczytania. Ale nie jest to jedyny powód.

Ta książka nie jest bowiem zwykłym reportażem.

To przejmujące zapiski relacji, strzępek rozmów, z ludźmi którzy przeżyli to wszystko i zaczynają trochę na nowo. Którzy pozornie przeszli nad tym wszystkim i jadą dalej. Co ciekawe Thurbon rzadko uzyskuje jakieś informacje na temat przeszłości ludzi z którymi rozmawia. Jednak to milczenie nierzadko jest o wiele bardziej wymowne niż najbardziej wylewne opisy.

książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2015-08-17
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Kiedy w latach osiemdziesiątych otwarto granice niedostępnych dotąd Chin, stworzono okazję do zobaczenia na własne oczy, jak tam jest. Jak tam jest naprawdę, bo to oczywiste, że z roku na rok coraz częściej odwiedzane Chiny zaczną się zmieniać. Zanim to jednak nastąpi możemy odkrywać bogactwo trzeciego co do wielkości państwa świata. Colin Thubron wykorzystuje tę okazję w stu procentach i wyrusza na samotną wyprawę mierzącą ponad piętnaście tysięcy kilometrów.

Nie jest to książka ociekająca optymizmem. Wręcz przeciwnie - nie znajdziemy tu biedaków szczęśliwych pomimo tego, że nie posiadają niczego. Nie znajdziemy tu dumnych ze swojego kraju Chińczyków, którzy z niewymuszoną życzliwością i radością oprowadzą zagranicznego turystę po co ciekawszych zakątkach kraju. Znajdziemy za to zgorzkniałość ofiar maoistycznych Chin. Zgorzkniałość oprawców, którzy także stali się ofiarami systemu. Podział na turystów i lokalsów, działający na tej samej zasadzie jak podział na żydowskie i...

książek: 45
Hubs | 2017-09-24
Na półkach: Przeczytane, Podróże, Chiny
Przeczytana: 24 września 2017

Jest rok 1987. Chiny otwierają się na świat i można już lekko zerknąć za kotarę. Do kraju, który wówczas przypominał dzisiejszą Koreę Północną (prawdopodobnie było jeszcze gorzej). Miejsca, gdzie urzędnicza miesięczna pensja stanowi równowartość przeciętnego lunchu w hotelu dla obcokrajowców. Kraju, gdzie standardem są napędzane węglem ciuchcie***. Ale Chiny, wyczerpane 40 latami obłędnej polityki Mao, zaczynają łapać oddech. Pojawiają się pierwsze biznesy i samochody, a oliwkowo-szare kurtki hunwejbinów zastępuje wprawdzie ortalion, ale już kolorowy.


Jest to zapis wyprawy w inny wymiar rzeczywistości. Colin Thubron przedstawia nam wspaniały obraz zmieniających się Chin. Książka jest reportażem, ale bardzo niezwykłym. Autor nie ogranicza się do opisu zwiedzonych świątyń czy pomników, ale dotyka swoim słowem wnętrza chińskiego "ja". Nieśpiesznie obserwuje kraj i jego mieszkańców, wdaje się z nimi w rozmowy. W swoich poszukiwaniach jest przenikliwy, pomysłow i odważny - w jednym...

książek: 346
PanPapryk | 2015-11-17
Przeczytana: 14 listopada 2015

Książka została napisana kilka lat po tym, gdy autor udał się do Chin. Chin nowych, nieznanych, pełnych sprzeczności, bo dopiero od niedawna była możliwość samodzielnego zwiedzania tego wiekowego kraju. Pewnie sam autor nie wierzył w to, jak szybko Chiny będą w stanie dogonić a następnie przegonić światową gospodarkę. Tak szczerze, to jest jedyny minus tej książki. Jest po prostu nieaktualna.

Jako przykład – gdy Colin Thubron rozpoczął swoją samotną podróż, metro w Pekinie miało tylko 2 linie dostępne do użytku służbowego. Trzydzieści lat później posiada już 18 linii i łączy 319 stacji.

Pomimo tego książka zachowała swój urok. Pozwala dojrzeć jakie było wówczas myślenie Chińczyków, którzy stopniowo otwierali się na świat. Krok po kroju poznają wiodące kraje, rozróżniają Anglię i Amerykę. Dążą do nauki języków, zwiedzania i poznawania, oddalają się od wielbienia komunizmu.

Autor podczas swojej wyprawy skupia się nie tylko na głównych miastach, lecz przede wszystkim na wsi,...

książek: 333
Maggie | 2015-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2015

Przerwałam w połowie, bo Chiny tak szybko się zmieniają, że obraz Chin z lat 80-tych 20 wieku jest dziś mocno nieaktualny. To tak jak byśmy na podstawie Polskiej Kroniki Filmowej próbowali wyobrazić sobie kulturę i mentalność współczesnych Polaków. Oczywiście niemożliwe, a z takim nastawieniem zabrałam się za czytanie tej pozycji... cóż nie trafiłam z tytułem.

książek: 186
Krzysztof Kafka | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

jak zwuke thubron na wysokim poziomie

zobacz kolejne z 304 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd