Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złodziejka książek

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,49 (18123 ocen i 2697 opinii) Zobacz oceny
10
5 395
9
4 869
8
3 773
7
2 515
6
951
5
343
4
104
3
107
2
24
1
42
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book Thief
data wydania
ISBN
9788310126450
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox. Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale...

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox.

Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…


Markus Zusak urodził się w 1975 roku. Dorastał w Sydney, gdzie wciąż mieszka z żoną i dwójką dzieci. Jest autorem pięciu powieści, w tym „Posłańca” oraz „Złodziejki książek” – międzynarodowego bestsellera, przetłumaczonego na ponad czterdzieści języków.

Jego pierwsze trzy powieści („Moje tak zwane życie”, „Walczący Ruben Wolfe” i nietłumaczona na język polski „When Dogs Cry”, wydana też jako „Getting the Girl”), ukazały się w latach 1999–2001, zdobywając nagrody w Australii i USA.

„Posłaniec” (2002, polskie wydanie 2009) w 2003 roku otrzymał dwa wyróżnienia w Australii: Australian Children’s Book Council Book of the Year Award (Older Readers) i NSW Premier's Literary Award (Ethel Turner Prize) oraz Printz Honour w Ameryce i nagrodę Deutscher Jugendliteratur w Niemczech.

Jednak największy sukces odniosła „Złodziejka książek”. Od pierwszego wydania w 2005 roku powieść przez 375 tygodni znajdowała się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Do dziś zajmuje pierwsze miejsca na listach bestsellerów Amazon.com, Amazon.co.uk, „New York Timesa” oraz podobnych listach w wielu krajach Ameryki Południowej, Europy i Azji. Zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia oraz została sfilmowana.

Adaptację filmową „Złodziejki książek” wyprodukowała wytwórnia Twentieth Century Fox. W filmie wyreżyserowanym przez zdobywcę nagrody Emmy, Briana Percivala („Downton Abbey”), zagrali m.in.: Geoffrey Rush („Blask”, „Jak zostać królem”), Emily Watson („Przełamując fale”, „Anna Karenina”) oraz Sophie Nelisse („Pan Lazhar”) jako Liesel Meminger, tytułowa złodziejka książek.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2014

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 616
Patrycja | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane

O "Złodziejce książek" autorstwa Markusa Zusaka, zaczęło robić się głośno w 2013 roku, kiedy to historia w niej przedstawiona, została zekranizowana przez Briana Percivala. W okamgnieniu książka stała się bestsellerem i jest nim aż do dziś. Zachęcona pochlebnymi opiniami znajomych na temat "Złodziejki książek", postanowiłam ją przeczytać, choć szczerze mówiąc sam opis książki, nie zachęcał mnie do lektury. Bo co może być ciekawego w historii dziewczynki, która po prostu kradnie książki? Według mnie niewiele. Swoje zdanie zmieniłam dopiero po jej przeczytaniu, kiedy dostrzegłam, że zamiast z pozoru najważniejszego motywu w książce, czyli kradzieży, ważniejsze okazało się tło, towarzyszące całej historii.
Tym, co urzekło mnie już od początku czytania, był nietypowy narrator, opowiadający o losach złodziejki książek, Liesel Meminger. Narratorem tym, była bowiem Śmierć, która w historię Liesel wplotła także opowieści o trudach swojej pracy, czyli transportowania dusz w stronę wieczności. Trudach, bo czas akcji „Złodziejki książek” to okres II wojny światowej, który z oczywistych względów cechował się dużą śmiertelnością, a co za tym idzie, sporą ilością pracy dla Śmierci. Z perspektywy czasu, nie wyobrażam sobie innego narratora na tym miejscu, bo kto lepiej potrafiłby opisać losy dziewczynki żyjącej podczas II wojny światowej, jeśli nie Śmierć?
Kolejnym atutem „Złodziejki książek” jest jej ciekawa budowa. Każdy rozdział, niczym antyczny dramat, poprzedzony jest wymienieniem występujących w nim postaci oraz bardzo krótkim, dosłownie dwuwyrazowym streszczeniem tego, co będzie się działo po kolei w danym rozdziale, na przykład "gniew Rosy", "dziewczyna z ciemności ". Te tajemnicze hasła, wcale nie wyprzedzają tego, co nie zostało jeszcze opisane. Przeciwnie - zachęcają one do dalszej lektury, by przekonać się, co tak naprawdę one oznaczają, kim jest wspomniana dziewczyna z ciemności, jak wyglądał i czym był spowodowany gniew Rosy, przyszywanej matki Liesel.
A o czym tak naprawdę jest „Złodziejka książek”? Jest to opowieść, o nastoletniej Liesel Meminger, która zamieszkała w małym miasteczku Molching, na obrzeżach Monachium u Rosy i Hansa Hubermannów, swoich przybranych rodziców. Z początku Liesel była przerażona nową dla siebie sytuacją, lecz z biegiem czasu, stała się bardziej otwarta i w końcu przyzwyczajała się do nowej rodziny oraz znalazła przyjaciół. Byli to między innymi Rudy Steiner, zakochany w Liesel chłopak z sąsiedztwa oraz MaxVandenburg, Żyd, którego ukrywali Hubermannowie. W międzyczasie dziewczyna ukradła kilka książek, ale tak jak już wspomniałam, to nie kradzież jest istotą tej opowieści. Moim zdaniem Liesel nie ukradła żadnej książki, jedynie je przywłaszczała. Bo czy kradzieżą można nazwać podniesienie leżącej na śniegu książki bądź wyjęcie jej z wygasającego stosu? Czy na złodzieja czeka otwarte okno i talerz z ciastkami? Liesel brała książki, które nikomu nie były już potrzebne i wieczorami czytała je wraz z Hansem Hubermannem i Maxem Vanderburgiem. Tym, co jest ważniejsze od kradzieży w tej historii, są wartości takie jak przyjaźń, miłość, człowieczeństwo i odwaga, bo z czasem książka z lekkiej i przyjemnej stawała się coraz bardziej poruszająca i wzruszająca. Pojawiały się przemarsze Żydów ulicami miasta i Hans Hubermann rzucając im okruchy chleba, nastąpiło chowanie się w piwnicach w trakcie nalotów oraz odbijające się echem „Heil Hitler”.
Mimo wszystko, Markus Zusak, pokazał w nieco innym świetle Niemców podczas II wojny światowej. Podobnie jak Oskar Schindler – mężczyzna, który uratował Żydów przed zagładą w obozach koncentracyjnych, bohaterowie książki Zusak’a nie są antysemitami i nie wszyscy popierają Hitlera. Myślę, że warto tworzyć takie książki, aby uświadomić ludziom, że podczas II wojny światowej ucierpieli także Niemcy i niewinne niemieckie dzieci, takie jak Liesel, że każda wojna przynosi straty – również straty w ludziach, nie tylko w przypadku państw, które były zaatakowane, ale i w tych, które były agresorami.
Po raz kolejny potwierdziło się przysłowie: „Nie oceniaj książki po okładce”, tylko w nieco innym wydaniu - nie oceniaj książki ani po okładce, ani po opisie, bo i on bywa często mylący. Sięgając po „Złodziejkę książek”, myślałam, że swoją lekturę zakończę już po kilkudziesięciu stronach, bo nie lubię książek o wojnie a i motyw kradzieży nie wydawał mi się wart uwagi, a jednak przeżyłam miłe zaskoczenie. Dzięki świetnemu narratorowi, książkę przeczytałam w błyskawicznym tempie, do czego przyczyniło się również wspomniane na początku tło towarzyszące historii Liesel, czyli niezwykła przyjaźń z Maxem Vanderburgiem oraz coraz silniej wkraczająca wojna, do beztroskiego dzieciństwa dziewczynki. Myślę, że jest to książka, która uczy bycia człowiekiem i zmienia postrzeganie świata. Nagle zaczynamy widzieć siebie na miejscu Liesel i nie tylko zastanawiamy się jak poradzilibyśmy sobie będąc nią, ale także dostrzegamy jak wiele mamy. Nie musimy pilnować się, by nie wydać nikomu, że ukrywamy w piwnicy Żyda czy też salutować i idealnie wymawiać „Heil Hitler”. Ogromną zaletą tej książki jest to, że nauka jaką w niej znajdziemy, jest dostarczona w niezwykle prostej formie z odrobiną humoru - okazuje się, że nawet Śmierć potrafi czasem zażartować. Dlatego też, „Złodziejkę książek” z czystym sercem mogę polecić każdemu, bez względu na wiek, płeć czy upodobania gatunkowe , bo każdy znajdzie w niej coś dla siebie, co pozwoli mu lepiej zrozumieć siebie, otaczający go świat i II wojnę światową.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przygoda z owcą

Czy to wszystko co skończone? Całe życie zakończone? Kto jest winien, kto nie winien? Komu kara, kto ją dawał? Ile jeszcze nam zostało? Czy to dużo,...

zgłoś błąd zgłoś błąd