Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną

Wydawnictwo: Lampa i Iskra Boża
5,43 (4675 ocen i 364 opinie) Zobacz oceny
10
144
9
310
8
461
7
857
6
795
5
626
4
293
3
508
2
205
1
476
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389603692
liczba stron
200
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Inne wydania

Powieść obyczajowa. Zapisany artystycznie popsutą polszczyzną monolog młodego człowieka przeżywającego przygody z pięcioma dziewczynami po kolei oraz amfetaminą non stop. Paszport "Polityki" i nagroda publiczności Nike 2002.

W wydaniu II na wklejkach 12 kolorowych ilustracji komiksowych Krzysztofa Ostrowskiego.

 

źródło opisu: www.lampa.art.pl

źródło okładki: www.lampa.art.pl

Brak materiałów.
książek: 405
maciej | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem co to znaczy literacko popsuta polszczyzna i niepokoję się, że to określenie niebezpiecznie bliskie grafomanii. Niestety. Jak to ktoś kiedyś powiedział: pisać trzeba tak prosto jak to jest tylko możliwe, ale nigdy prościej. Przekrzywiając głowę jak zaciekawiony pies obserwowałem zachwyty nad Dorotą Masłowską (m.in. Jerzego Pilcha), a nawet próbowałem czytać jej felietony, ale na tym moja desperacja się kończy. Nie rozumiem literacko popsutej polszczyzny. Rozumiem Słonimskiego, który wydziwianą inscenizację "Wieczoru Trzech Króli" zrecenzował jednym zdaniem: "Szmira, kadzidło i złe to".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Wszystko zaczęło się od zwłok pozostawionych pod żywopłotem. Zupełnie jakby były śmieciem. Jednak w Tokio nikt nie wyrzuca nawet najmniejszego papierk...

zgłoś błąd zgłoś błąd