Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje długie cypryjskie wakacje

Wydawnictwo: Poligraf
4,75 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
1
5
0
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378561507
liczba stron
156
słowa kluczowe
Cypr, poradnik, słownik
język
polski
dodał
sally1x1

Po co się tu piecze fanouropitę, a co można znaleźć w wasilopicie? Jak wygląda soutzoukos, a jak – kallikantzaros?... Jak zachować się w kościele prawosławnym, a jak w meczecie?... Odpowiedzi na te i wiele, wiele innych pytań znajdziecie w niniejszej książce. Pokażę Wam mój Cypr. Zabiorę Was do swoich ulubionych miejsc, opowiem o tym, co mnie zdziwiło i zaskoczyło, co mnie urzekło, a co...

Po co się tu piecze fanouropitę, a co można znaleźć w wasilopicie? Jak wygląda soutzoukos, a jak – kallikantzaros?... Jak zachować się w kościele prawosławnym, a jak w meczecie?... Odpowiedzi na te i wiele, wiele innych pytań znajdziecie w niniejszej książce. Pokażę Wam mój Cypr. Zabiorę Was do swoich ulubionych miejsc, opowiem o tym, co mnie zdziwiło i zaskoczyło, co mnie urzekło, a co przeraziło [...]. Zobaczcie, co przyniosło mi życie...

Maria Zofia Christou jest łodzianką. W 1995 roku ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Od ponad trzech lat mieszka na Cyprze. Uczy języka polskiego w Centrach Kształcenia dla Dorosłych w Limassolu. Na portalu Zwierciadlo.pl prowadzi bloga pt. „Cypr w oczach Polki”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Poligraf, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwopoligraf.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 547
Maciej Markisz | 2013-10-10
Na półkach: UKOCHANE!!!
Przeczytana: 10 października 2013

,,Moje Długie Cypryjskie Wakacje''
Podtytuł: ‘Książka Mary’

„No…”, tak. Czytałem ją. W internecie; w swoim ulubionym serwisie Zwierciadło.pl. Czas się trochę zapętlił podczas tej lektury. Ja już w tej podróży, w której motorniczym jest Marysia, byłem. Jestem. Będę.

,,Moje Długie Cypryjskie Wakacje” to połączenie dziennika (choć wpisy nie są absolutnie codzienne), pamiętnika i rodzaju intymnego notesu, notesu Polki, podkreślę kobiety, w obcym kraju. To także rodzaj informatora encyklopedycznego-podróżniczego, trochę przewodnik.

Wczoraj i dziś rzucam się na tę książkę; czytając pośpiesznie i naprędce wyszukane teksty; więc czytam w dwójnasób, bo oprócz tego od początku z bardzo udanym wstępem.

Książka Marii Zofii Christou jest książką lekką, bo czyta się ją dobrze i łatwo.

Lekką, nie znaczy prostą. Są w książce Marysi uwagi, jej myśli, które nazwałbym intymnymi i poważnymi. Mary ma odwagę dzielić się z czytelnikiem, co ją zaskakuje, co dziwi, czego nie rozumie. Jakie ma obawy.

Jest to książka kobiety, która patrzy na ludzi, patrzy na obcy sobie, powoli poznawany coraz lepiej kraj i ma odwagę szczerze o tym pisać. Szczerość w uwagach jest najważniejszą i największą zaletą tej książki zaraz po czynniku encyklopedycznym, gdyż lektura zawiera sporo informacji z wielu sfer.

Zwraca uwagę udane połączenie zdradzania nam swoich myśli, jak w ładnym pamiętniku z opowiadaną historią części własnego życia i z historią Cypru. A także z jego kulturą, obyczajami, zwyczajami.

,,Moje Długie Cypryjskie Wakacje” pozbawione są dodatkowych ozdobników, co tylko podkreśla ich solidną treść. Poza okładką nie znalazłem w tej książce na razie żadnego zdjęcia. Książka posiada za to ładny, dobrze wprowadzający nas w jej aurę wstęp, kolejne notki, artykuły rzekłbym jako rozwinięcie i ciekawe, klarowne zakończenie. Widać w tym rękę wykwalifikowanej polonistki.

Lekturę nazwałem lekką, bo nie jest w sposób specjalny komplikowana. Jest napisana naturalnym językiem osoby kulturalnej, asertywnej, szczerej i osoby wykształconej. Nie znajdziemy w tej wycieczce po Cyprze i życiu Marysi nadęcia, samochwalstwa. Nie znajdziemy też niepotrzebnej maniery językowej albo nader rozbudowanych zdań, by dodatkowo zwiększyć objętość książki.
Dlatego literackie dokonanie Mary nazywam lekkim w pozytywnym słów znaczeniu.

Niektóre zdania są proste i dość krótkie, inne dłuższe i złożone. I wszystko to: budowa zdań, gramatyka, ich logika ma ścisłe, sensowne zastosowanie i gruntowny związek z przekazywaną treścią, z podawanymi czytelnikowi informacjami.

Natkniemy się jednakże od czasu do czasu na zadumę Mary i prywatne, intymne myśli i refleksje Mary, błądzące od szarości do kolorów dnia codziennego życia po prostu, życia na Cyprze, życia wśród Cypryjczyków. Codzienność i kawa przeplata się z myślami Marysi, kawiarenkami, piaskiem, opowieścią o zamku i różnych jedzonkach.

,,Moje Długie Cypryjskie Wakacje” to trochę cypryjski i literacki miszmasz, choć ładnie uporządkowany i brak w tym bałaganu, chaosu, choć określenia tego używam.
Cypryjski Misz, Masz, Mary więcej pisz! Czytelniku, masz! — Mam ochotę na koniec troszkę zakrzyknąć.

Marysiu, gratuluję.

(Ps. Siła i urok książki papierowej jest niesamowita, do wielu przecież tekstów w sieci internetowy czytelnik z różnych przyczyn nie dociera. Coś mu ucieka, potem nie sięga do archiwów serwisów, w niektórych nie ma komfortu czytania starszych treści. W razie elektronicznej katastrofy papier pozostaje.

Ps.2 Uwaga o przeczuciu/wyczuciu jaszczurki w pokoju była niczym z Matrixa i bardzo mi się spodobała. :) )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
To

TO JEST TO!@ I TO jest genialne bo TO to nie tylko zwykły horror ale tez i świetna opowieść o dzieciństwie i przyjaźni. o tym właśnie jest ta książka...

zgłoś błąd zgłoś błąd