Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ocaliła mnie łza

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk
Wydawnictwo: Świat Książki
7,13 (197 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
15
8
44
7
66
6
41
5
9
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Une larme m'a sauvee temoignage
data wydania
ISBN
9788379430017
liczba stron
192
język
polski
dodała
joly_fh

„Niewiarygodna, lecz prawdziwa historia – gotowy scenariusz na film hollywoodzki” - Canal Plus Czy jest ktoś, kto miałby więcej do powiedzenia o woli życia, niż Angele Lieby? W przeddzień święta narodowego Francji Angele Lieby jedzie do jednego ze strasburskich szpitali ze straszną migreną. Jej stan się pogarsza i trzeba ją wprowadzić w śpiączkę farmakologiczną. Kilka dni później lekarze nie...

„Niewiarygodna, lecz prawdziwa historia – gotowy scenariusz na film hollywoodzki” - Canal Plus

Czy jest ktoś, kto miałby więcej do powiedzenia o woli życia, niż Angele Lieby?

W przeddzień święta narodowego Francji Angele Lieby jedzie do jednego ze strasburskich szpitali ze straszną migreną. Jej stan się pogarsza i trzeba ją wprowadzić w śpiączkę farmakologiczną. Kilka dni później lekarze nie są w stanie jej wybudzić; mimo rozmaitych prób stymulacji Angele nie daje znaku życia. Jej mąż słyszy w końcu: „Trzeba odłączyć ją od urządzeń podtrzymujących życie”. Jednak po jakimś czasie córka nieszczęsnej pacjentki dostrzega łzę w kąciku jej oka. Angele nie tylko żyje, ale pozostała świadoma tego, co się wokół niej dzieje! W tej książce opisała to niezwykłe doświadczenie – przeżycia kobiety uwięzionej we własnym ciele, która wszystko słyszy, odczuwa straszny ból fizyczny, przeżywa tortury psychiczne, ale niezdolna jest do jakiejkolwiek reakcji.

Wielką zaletą książki jest styl: precyzyjny, reporterski, powściągliwy. Z pewnością przyczynił się do tego jej współautor, Hervé de Chalendar, dziennikarz, który jako pierwszy przedstawił w mediach poruszającą historię Angele Lieby, która ostatecznie wybudziła się ze śpiączki i dziś jej niesamowite doświadczenia są ważnym argumentem w dyskusji o opiece paliatywnej oraz o eutanazji.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2013

źródło okładki: http://www.fabryka.pl/ksiazki/ocalila-mnie-lza-angele-lieby-3662383/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
jusssi | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2013

Miewam koszmary, w których mimo pełnej świadomości nie mogę wydobyć głosu. Chcę krzyczeć, wzywać pomocy, ale moje struny głosowe odmawiają posłuszeństwa. Budzę się wtedy zlana potem. Czuję potworną, obezwładniającą niemoc. Wtedy uświadamiam sobie, że był to tylko sen. Bohaterka książki Ocaliła mnie łza, nie może tego powiedzieć. Ona przeżyła ten koszmar!

Angele Lieby przy współudziale dziennikarza – Herve de Chalender stworzyła książkę poruszającą bardzo ważny problem. Ocaliła mnie łza jest następstwem zdarzeń, które miały miejsce w życiu autorki. Ta trafiła do szpitala z potworną migreną, liczyła na szybką pomoc i jeszcze szybszy powrót do domu. Niestety, jej stan pogarszał się z godziny na godzinę, lekarze chcąc zyskać czas, wprowadzili ją w śpiączkę farmakologiczną. Miało być to chwilowe rozwiązanie, okazało się znaczącą przeszkodą. Angele nie obudziła się…

I choć wydaje się, że osoby będące w śpiączce są, kolokwialnie mówiąc, warzywami. To Angele na swoim przykładzie, walczy w tym stwierdzeniem. Choć nie mówiła, to słyszała! Choć się nie poruszała to odczuwała każdy dotyk! Choć nie krzyczała z bólu, to go czuła! W książce znalazłam wiele fragmentów, których sama lektura, sprawiła że ugięły się pode mną kolana. Dla osoby walczącej o zdrowie, każde takie zdarzanie było jak uderzenie młotkiem. Gdzie znaleźć siły, gdy zaczyna ich brakować? Po raz kolejny przekonuję się, że nic nie czyni nas silniejszymi, niż wsparcie najbliższych.

Sam temat jest niezwykle poruszający. Sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad losem osób borykających się z takimi problemami. Ocaliła mnie zła to książka, która z pewnością nakierowała mnie na inne postrzeganie śpiączki. I choć od jakiegoś czasu mówi się o tym coraz głośniej, to myślę że każdemu z nas przyda się taki personalny przykład. Angele Lieby jest tego przykładem. Jej droga była długa i żmudna, a jednak warta do przebycia.

Książka napisana jest powściągliwym, niezwykle konkretnym językiem. Nie jest to powieść autobiograficzna, a literatura faktu reporterskim okiem. Czasami brakowało mi kontekstu, dygresji czy choćby emocji zawartych w słowach. Nie miała to być łzawa opowiastka, a konkretne, racjonalne studium przypadku.


Jest to zdecydowanie książka warta uwagi. Takie historie warto nagłaśniać, bo przecież chodzi tu o ludzkie życie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd