Emigracja polska w Australii w latach 1980-2000

Wydawnictwo: Wydawnictwo Adam Marszałek
1 (1 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373228659
liczba stron
276
język
polski
dodał
Sev

Mieczyslaw Sprengel: ”Emigracja polska w Australii w latach 1980-2000” Po przeczytaniu "Emigracji polskiej w Australii w latach 1980-2000" autorstwa pana Mieczysława Sprengel, musze przyznac, iz jestem zbulwersowany ta książką, etycznymi aspektami jej metodologii i faktem, ze tego rodzaju praca została w Polsce zaakceptowana jako doktorat. Mieczyslaw Sprengel pisze, iz jest absolwentem...

Mieczyslaw Sprengel: ”Emigracja polska w Australii w latach 1980-2000”
Po przeczytaniu "Emigracji polskiej w Australii w latach 1980-2000" autorstwa pana Mieczysława Sprengel, musze przyznac, iz jestem zbulwersowany ta książką, etycznymi aspektami jej metodologii i faktem, ze tego rodzaju praca została w Polsce zaakceptowana jako doktorat.
Mieczyslaw Sprengel pisze, iz jest absolwentem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Byc moze. Jako fakt wiem, iz ukończył on Seminarium Duchowne w Gnieznie i po świeceniach kapłańskich, najpierw byl księdzem w parafii p.w. Swietego Marcina w Jarocinie, a potem w Bydgoszczy - parafia św. Wojciecha (1.05.1990 - 20.09.1990). Autor także pisze, iz był stypendysta na Uniwersytecie Sydnejskim. Jako obecny Adjunct Profesor i wykladowca na tej uczelni bezskutecznie staralem sie potwierdzic pobyt autora na tym uniwersytecie.

W 1991 ksiądz Mieczyslaw Sprengel wraz ze swoja ukochaną (i moja krewną) przyjechali do Australii na wakacje, na zaproszenie rodziny. Wkrótce potem Mieczyslaw Sprengel poinformowal mnie, iz zamierza prosic o azyl polityczny w Australii, ze względu na prześladowania religijne w Polsce i prosil o pomoc. Prosil takze o pomoc w znalezienu pracy, informujac mnie, iz nie podjal pracy jako pastor w kosciele Lutheranskim, gdyz placa byla zbyt niska. W 1995 roku, po otrzymaniu obywatelstwa Australijskiego, powrócił do Polski gdzie mieszka po dziś dzień, pracując jako pośrednik nieruchomości w Jarocinie i jako Adjunkt w Zakładzie Informacji Naukowej, Wydziału Artystyczno-Pedagogicznego, filli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Kaliszu.
Podczas pobytu w Australii ksiądz Sprengel mieszkał w domach wielu ludzi, którzy okazali mu gościnność. Tak wiec material empiryczny zebrany przez Mieczyslawa Sprengel w Australii dotyczyą bardzo wąskiej grupy społecznej - znajomych i rodziny pana Sprengel – którzy pomogli ”uchodzcy politycznemu” z Polski i obdarzyli go zaufaniem, otworzyli dla niego swoje domy, a takze niejednokrotnie wprowadzali w swoje miejsca pracy. Trzeba przyznac, iz dr Sprengel gorliwie korzystal z tej pomocy i byl integralna czescią srodowiska nowych migrantow z Polski, i jak inni pobieral zasilki spoleczne i dorabial pracujac fizycznie na czarno.
Nikt z osób, które go gościły, nie wiedział, ze ksiądz Sprengel zbiera i wykorzysta informacje uzyskane w rozmowach prywatnych, do napisania doktoratu i opublikowania książki. M. Sprengel nigdy nie spytał o zgodę użycia prywatnych materiałów, jako źródła badan.
Czytelnik tej ksiazki mozna wyniesc wrazenie, ze poza kilkoma osobami emigracja polską w
Australii to zbiorowisko degeneratow, oszustow i hochsztaplerow. Biorąc pod uwagę metodologie doktoratu pana Sprengel, osobiscie uwalam, ze jego praca w żaden sposób nie ilustruje losów Polaków żyjących w Australii. Brak tu rzetelności badawczej, na której powinna opierać sie kazda praca naukowa, kompromituje autora.
Oto moje uwagi.

Książka jest niezbyt ciekawa, zawiera liczne powtórzenia, a takze nuzy czytelnika zbyt wielka iloscia szczegółw statystycznych dotyczacych ludności australijskiej pochodzenia polskiego w poszczególnych stanach. Oceniłbym pracę, jako typowy przyczynek, bez cech samodzielności naukowej. Autor przesadza pisząc we ”Wstępie”, że dotarł do wszystkich dostępnych opracowań w jezyku polskim i angielskim.

Według autora rozdział pierwszy to (cytuję ze Wstępu) "wprowadzający - przedstawia przegląd społeczno-ekonomicznych i kulturowych przyczyn emigracji Polaków do innych krajów niż Australia. Rozdział drugi to rys historyczny polskiej emigracji do Australii. Rozdział III charakteryzuje polską emigrację w latach 1980-2000 pod kątem jej położenia ekonomicznego, wykształcenia, zatrudnienia i wszystkich głównych elementów związanych z życiem społecznym człowieka. W rozdziale czwartym autor omawia na podstawie danych statystycznych rozmieszczenie terytorialne Polaków w Australii. W rozdziale piątym zaprezentowano zorganizowane życie polonijne, a więc organizacje, kluby oraz istniejące zespoły prowadzące działalność kulturalno-informacyjną. Rozdział szósty poświęcony jest omówieniu sylwetek wybitnych Polaków, którzy zasłużyli się w ostatnich dziesięcioleciach w życiu Polonii w Australii. Są tam również przybliżone osoby Polaków, mniej znanych w Australii, które nie są scharakteryzowane ani opisane przez żadne publikacje, a swoją pracą zasłużyli na to zauważenie. W rozdziale siódmym są omówione formy opieki państwa australijskiego nad emigrantami polskimi, którzy bardziej masowo przybywali w latach 80. XX wieku do Australii oraz funkcjonujące stałe rodzaje pomocy państwa nad każdym, kto zamieszkuje na stałe w Australii. Rozdział ósmy pokazuje stan związków Polaków z Ojczyzną po 1989 roku oraz identyfikacje z Polską, jak również kontakty z polskimi przedstawicielstwami dyplomatycznymi w Australii. Omówiona została również kwestia tradycji polskich i kontaktów z kulturą polską nowych form życia kulturalnego w polskiej grupie etnicznej oraz nowe zjawisko, jakim jest reemigracja."
"Autor podczas zamieszkania w Sydney utrzymywał stałe kontakty z tą grupą i mógł wnikliwie zbadać życie i zachowanie emigrantów w różnych sytuacjach. Ponadto autor, jako wieloletni członek grupy polonijnej, przełamał w sposób niezamierzony psychologiczną barierę nieufności co pozwalało wniknąć i zbadać jak dalece emigracja wywarła wpływ na życie psychiczne poszczególnych osób. Spostrzeżenia te są zawarte w dygresjach, co daje pełniejszy obraz warunków, w jakich żyją Polacy w Australii."

W rozdziale 6.4. p.t. Urzędnicy państwowi polskiego pochodzenia pisze o: Ryszardzie Broinowskim, Jurku Juszczyku, Eugeniuszu Bajkowskim, Bilu Stefaniaku i o mnie - Sewerynie Ozdowskim.
Tekst o mnie ma charakter apologetyczny a nie naukowy. Opisuje to gdzie się urodziłem, kim byli moi rodzice, moja karierę naukową w Polsce, Niemczech i Australii. Opis nie byl autoryzowany przeze mnie i zawiera wiele błędów faktycznych: "Historia emigracyjna Seweryna Ozdowskiego zaczęła się w 1973 roku, kiedy wyjechał w celu turystycznym do Niemiec Zachodnich. Tam też podjął studia doktoranckie na Uniwersytecie Hamburskim...W tym czasie starał się o możliwość wyjazdu do dwóch krajów: Australii i Kanady." Ponieważ szybciej nadeszła odpowiedź z Australii, wybrał Antypody i znalazł się tam w roku 1975. Na początku przez trzy miesiące pracował w fabryce, aby, jak dzisiaj żartobliwie twierdzi, poznać język angielski. Potem został asystentem i otrzymał stypendium doktoranckie w Armidale. Pomogło mu w tym jego polskie wykształcenie i krótki okres pracy w PAN-ie, w Instytucie Nauk Prawnych".
Tak naprawdę, to nie wyjechałem w celu turystycznym do Niemiec a do Anglii, nigdy nie rozważałem wyjazdu do Kanady, a w PAN pracowałem 2 lata.
Laurka kończy się informacja o awansie na stanowisko federalnego Pełnomocnika d.s. Praw Człowieka oraz p.o. federalnego Pełnomocnika ds. Objawów Dyskryminacji Osób Niepełnosprawnych oraz to, że dr S.Ozdowski jest świetnie wykształconym fachowcem, energicznym i bardzo efektywnym w działaniu. W przypisach zaś chwali się "Autor zna osobiście Seweryna Ozdowskiego oraz jego rodzinę i zmarłych rodziców, którzy spoczywają w grobowcu rodzinnym Sewerynostwa Ozdowskich na cmentarzu w Jarocinie". Jaki jest zwiazek faktu spoczywania moich rodzicow na cmentarzu w Jarocinie z badaniami emigracji polskiej w Australii?

To co szczególnie mnie razi, to autorskie przypisy. Ich bardzo czesto niepochlebna zawartosc sprawia, ze brzmią jak donosy. Ich tresc jest bardziej zblizone do anekdotycznej
informacji niz do solidnego faktu naukowego. W dodatku ich szczegolowosc umozliwia bardzo latwa identyfikacje rozmowcow autora. Bez trudu rozpoznalem osoby ukryte w tekscie za inicjalami. Osobiscie znam wiele z nich i w rozmowach ze mna wszystkie bez wyjatku wyrazily oburzenie publicznym ujawnieniem osobistych faktow przekazanych autorowi w prywatnych rozmowach. Wzburzenie to spotegowane jest faktem, ze wiekszosc tych osob udzielila autorowi daleko idacej pomocy podczas jego pobytu w Australii, a on cynicznie wykorzystal zdobyte informacje w swojej karierze naukowej.
Podam kilka przykładów:
1. przypis 111 str. 57 "Autor osobiście zna kilkanaście osób zamieszkałych w Sydney i Melbourne, które nie były uczestnikami zamieszek w Polsce, ani nie angażowały się nigdy politycznie, a mimo to w Austrii podawały nieprawdziwe fakty z rzekomego prześladowania politycznego. Były również przykłady osób, które podczas interview z urzędnikiem australijskim w końcu szczerze przyznały, że wyjeżdżają dla lepszej przyszłości dla dzieci. Między innymi taką deklarację złożyła w Grecji emigrująca B.S. wraz z dwiema małymi dziewczynkami. Do (dziś) zamieszkuje w Sydney, gdzie dzieci jej pracują i uczą się, tworząc nowe australijskie pokolenie. Ona sama przez pierwsze lata poświęciła się dla dzieci i dopiero niedawno uzyskała potrzebne kwalifikacje do podjęcia stałej pracy.” Donos, czy zbyt daleka ingerencja w prywatność. I do tego ksiądz Sprengel mieszkał przez długi okres czasu, jako gość u B.S.
2. przypis 4 str. 63 "W roku 1987 przez Niemcy do Włoch udał się T.P.W. Jako motyw wyjazdu podał prześladowania polityczne, które nie dotyczyły jego. Po rocznym pobycie w Capui we Włoszech otrzymał wizę pobytu stałego w Australii, gdzie wyjechał. Materiał zebrany na podstawie relacji i zbioru notatek autora, który odwiedził w czerwcu 1988 roku emigranta w Capui i poznał życie i nieoficjalne motywy wyjazdów polskich emigrantów z tamtych lat."
Spowiednik? Ks Sprengel zapomniał powiedzieć, iz pojechał do Capui z narzeczona T.P.W, towarzysząc jej jako opiekun duchowy i przyzwoitka na zlecenie jej matki i ze spedzil tam nie wiecej niz 24 godziny. Jak w tym czasie mozna poznac i zbadac cos tak skomplikowanego jak motywy decyzji o emigracji z Polski? Z Capui ks Sprengel i jego podopieczna wrócili jako kochankowie i w 1991 razem przyjechali do Sydney.
3. przypis 6 str. 64 "Autor do dzisiaj zna polską rodzinę, u której zatrzymały się i przedłużyły samowolnie swój pobyt dwie starsze babcie opiekujące się wnukami. Jest to przypadek rzadki, ponieważ ludzie starsi z reguły wracają w terminie do Polski, gdzie mają bliskich oraz zabezpieczenie finansowe i opiekę medyczną. Pozostając zaś nielegalnie, nie mają żadnych praw ani opieki medycznej, co jest ważne w starszym wieku".
4. przypis 16 str. 66 "Autor poznał szereg osób, które emigrowały do Australii ze względu na mieszkających tam już krewnych. Między innymi cała rodzina Ch. ze Szczecina wyjechała, tzn. ojciec i dwóch dorosłych synów z rodzinami udali się do Sydney, bo mieli tam bliskiego krewnego S.O. w Canberze".
5. przypis 35 str. 73 "Autor osobiście bardzo dobrze poznał pochodzącego z Polski, a mieszkającego od wielu lat w Sydney W.Ch., który z wykształcenia jest notariuszem, a w Australii sam o sobie mówił, że jest degeneratem." Kto upoważnił Dr Sprengla do takiego cytatu? Ilu notariuszy ze Szczecina przebywa w Sydney? To wybitna ingerencja w prywatność. Dodatkowo, W.Ch. gościł ks Sprengla i jego kochankę w swoim domu przez ponad 6 miesiecy, nie pobierając żadnych pieniędzy za jedzenie i mieszkanie.
6. przypis 38 str. 75 "W każdej kategorii tych osób autor zna osobiście osoby, które wykorzystywały system płacowy rządu australijskiego oraz pracowały na "czarno". Jedna z osób otrzymywała od rządu 150 dolarów australijskich tygodniowo, a oprócz tego za pracę domową 5 razy w tygodniu u zamożnych Żydów polskich odbierała 250 dolarów. Otrzymywała więc 500 dolarów tygodniowo, co stanowiło niezłą kwotę na warunki australijskie. Jeszcze inna osoba w Sydney odbierała przez wiele lat zapomogę państwową i nie pracowała." To coś w rodzaju donosu. Ks. Sprengel także korzystał z gościnności tej Pani.
7. przypis 40 str. 76 "Autor zna osobiście rodzinę żyjącą w Sydney, która od wielu lat pobierała w pełnym wymiarze zasiłek z tytułu, iż jakoby kobieta żyła w separacji, faktycznie jednak partner-mąż jej pracował i żyli razem jak małżeństwo, stanowiąc z dziećmi jedną rodzinę"

8. przypis 42 str. 77 "Autor zna osoby, które do Canberry trafiły z powodów rodzinnych. I tak rodzina Anny i Piotra O. oraz Hanny i Jurka Sz. zamieszkała w Canberze dzięki Sewerynowi O. , który przyjechał po nich na lotnisko i pomógł się osiedlić w Australii. Z kolei T.P.-W. znał i korespondował uprzednio z Sewerynem O. i wiedział, iż najlepiej będzie się realizował w Canberze."
9. przypis 55 str. 84 "Jurek Sz. z Canberry opowiadał autorowi jak jego krewny S.O. myślał, iż przyjeżdża z dużymi pieniędzmi, które trzeba gdzieś pomóc ulokować. Prawdą było to, że Jurek Sz. miał ze sobą 100 marek zachodnich i 4-osobową rodzinę."
10. przypis 57 str.88 "H. i P.O. z Canberry w początkowym trudnym okresie dorabiali sprzątaniem biur wieczorami, zwłaszcza kiedy mężczyzna nie miał pracy. Inną osobą, która z kolei dorabiała do renty był W.Ch., który ścinał trawę lub pilnował domu u bogatych Żydów."

11. przypis 84 str. 104 "Autor poznał w Canberze urzędnika państwowego pochodzącego z Poznania, który był już niewierzącym, zanim przyjechał do Australii. Nie zawsze więc pobyt w Australii ma decydujący wpływ na przekonania, niektórzy wręcz szukali kontaktów z kościołem, by umocnić swą wiarę w Boga w nowych warunkach, gdzie wszystko dookoła zostało zmienione."
Misjonarz, czy co ?
12. przypis 29 str. 135 "Autor osobiście poznał Mirka B., który jest synem przyjaciela autora, F.B. Mirek przyjechał na zaproszenie ojca do Australii w odwiedziny, udał się następnie do Wyee ze stanu NSW do Południowej Australii i tam znalazł zatrudnienie i możliwości składania podania na pobyt stały. W późniejszym czasie przybyli za nim ojciec F.B. z żoną, aby być razem z Mirkiem i zmienić klimat."
13. przypis 7 str. 153 "Niektórzy z członków AISP szukali przy okazji tych wizyt prywatnych kontaktów, tak było między innymi w przypadku Seweryna O. , polskiego emigranta, który zapraszał do siebie do domu na kolację niektórych zaproszonych gości, np.: Hannę Suchocką, Leszka Balcerowicza, Adama Michnika."
14. przypis 10 str. 218 "Wspomniany w poprzednim rozdziale dr Sewerym Ozdowski przyjechał jako człowiek dwudziesto paroletni i mimo napisanego doktoratu w Australii mówi, iż do dzisiejszego dnia pozostał mu akcent i zawsze "wyczują" rodowici Australijczycy, iż nie pochodzi z Australii.
15. przypis 16 str. 221 "Autor zna takie przypadki, np.: matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci otrzymywała pieniądze z zasiłku i pracowała 5 dni w tygodniu, otrzymując zapłatę w kwocie 250$AUD."

16. przypis 17 str. 222 "Autor zna matkę samotnie wychowującą córkę, która od wielu lat nie pracuje i mieszka w trzypokojowym wygodnym rządowym mieszkaniu, nie płacąc dużego czynszu." Dla niewtajemniczonych, autor tam pomieszkiwał ze swoją rodziną przez kilka miesięcy i ta pani czynsz placila.

17. przypis 18 str. 222 "Autor poznał osobiście Zdzisława B., który pracował jako malarz w zamożniejszych nadmorskich dzielnicach i całkiem nieźle utrzymuje swoją rodzinę, mieszkając w housingu blisko morza." Czyzby autor pracowal u niego na czarno jako malarz?
18. przypis 23 str. 224 "Barbara S. opłacała na początku lat 90. ubezpieczenie zdrowotne dla siebie i córek w HCF. Po wyleczeniu wszystkich zębów u córek i u siebie u polskiego dentysty, doktora Czesława B. z Sydney, zaniechała na jakiś czas dalszego opłacania składek."
To są zbyt daleko idące cytaty, ingerujące w prywatność znajomych. To jest ta sama pani, ktora gościła ks Sprengla z jego partnerka przez szereg miesięcy.
19. przypis 1 str. 226 "Między innymi z takimi odpowiedziami spotkały się osoby, które chciały poprzeć protest Seweryna Ozdowskiego w celu wsparcia jego strajku głodowego, by jego rodzice otrzymali paszporty i przez to mieli możliwość przyjazdu w odwiedziny do Australii."
20. przypis 15 str. 234 "Przykładem takim może być omówiona postać Seweryna Ozdowskiego, który zajmuje wysokie stanowisko w administracji państwowej i może się czuć ze względu na czas zamieszkiwania w Australii jak Australijczyk, przy jednoczesnym silnym poczuciu swej polskości i silnej więzi z kulturą polską."
21. przypis 42 str. 243 "Elżbieta i Witold wzięli pożyczkę z banku w wysokości 10 000 $AUD na wyjazd do Polski i Europy w 1990 r". Komu służy ta informacja? Nauki na pewno nie dotyczy. Ks Sprengel zapomniał powiedzieć ze dzięki nim dotarł do Australii, gdyż to oni wystawili mu i jego kochance zaproszenie na przyjazd.

22. przypis 46 str. 244 "Przy okazji podróży służbowych często odwiedzał rodziców w Poznaniu Seweryn Ozdowski, który utrzymywał żywą więź z Polską, a ostatnio był w 2001 roku na zjeździe absolwentów z jego roku studiów." Faktem jest, iz pomiedzy rokiem 1973 i 1989 bylem tylko jeden raz w Polsce.

Sumujac - jakosc ksiazki i metodologia badan sa watpliwe i nie przynosza slawy historiografii polskiej. Przypisy do dziela “naukowego” dr Sprengel sa nie-etyczne i brzmia jak jeden wielki donos.
Odzial Uniwersytetu A Mickiewicza w Kaliszu powinien wytłumaczyć jak tego rodzaju praca moze stanowic podstawe do nadania tytulu stopnia doktora
Powyższe uwagi zostały uzgodnione z większością osób wymienionych w "pracy naukowej" byłego księdza, teraz doktora Mieczyslawa Sprengla.

 

źródło opisu: Dr Sev Ozdowski

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (0)
 Pokaż tylko oceny z treścią
Brak opinii. Napisz pierwszą opinię!
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Na półkach
pokaż wszystkie
zgłoś błąd zgłoś błąd