Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panowie Salem

Tłumaczenie: Adrian Napieralski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,14 (199 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
26
7
43
6
46
5
44
4
17
3
6
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lords of Salem
data wydania
ISBN
9788377852422
liczba stron
376
słowa kluczowe
Salem, Wiedźmy, Szatan, Okultyzm
kategoria
horror
język
polski
dodała
joly_fh

W przeszłości miasto Salem nie cieszyło się dobrą sławą. Miejsce to spowiły mrok i strach. Krąg gorliwych wyznawców szatana rósł w siłę, a oddane mu wiedźmy szerzyły diabelski kult, plugawiąc wszelkie świętości. Łowcy czarownic srodze je osądzili i ukarali. I choć na stosie spłonęła ich ludzka powłoka, zło przetrwało i czekało uśpione... Aż do dziś! Tajemnicza płyta zespołu o nazwie Panowie...

W przeszłości miasto Salem nie cieszyło się dobrą sławą. Miejsce to spowiły mrok i strach. Krąg gorliwych wyznawców szatana rósł w siłę, a oddane mu wiedźmy szerzyły diabelski kult, plugawiąc wszelkie świętości. Łowcy czarownic srodze je osądzili i ukarali. I choć na stosie spłonęła ich ludzka powłoka, zło przetrwało i czekało uśpione... Aż do dziś!

Tajemnicza płyta zespołu o nazwie Panowie odtworzona w radiu przez niczego nieświadomą didżejkę Heidi budzi demony, które w bezlitosnym akcie zemsty zapolują na dusze mieszkańców Salem. Jedno jest pewne – wkrótce otworzy się samo piekło!

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2013

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 410
Galfryd | 2017-05-09
Na półkach: Horror, Przeczytane, Pulp Horror
Przeczytana: 05 maja 2017

Nie wiem, co było pierwsze, książka, czy film, ale dla oceny tej mrocznej i nihilistycznej opowieści nie ma to specjalnego znaczenia.

Gwiazda światowego metalu - Rob Zombie, od zawsze nie ukrywał swej fascynacji horrorem. Obecny był on w tekstach White Zombie i, później samego Roba. Wiadomo tez że Zombie napisał i wyreżyserował kilka bardzo dobrych filmów grozy (że świetny Dom 1000 Trupów tu przywołam).

Zabierając się za "Panów Salem", powieść o czarownicach z Salem, rockman odrobił pilnie lekcję z filmowej klasyki. Głównie włoskiego gotyku, od "Black Sunday" poczynając, przez "Long Hair Of Death" aż do czarowniczych arcydzieł Dario Argento - "Suspirii" i "Inferno". Jasny jest też naturalnie wpływ Iry levina/Romana Polańskiego i "Dziecka Rosemary". Ale całość tych klasycznych wątków grozowych Zombie przerobił efektownie we własną, wyjątkowo depresyjną opowieść.

Fabuła, mimo ze sprawnie opowiadania, niczym nie zaskakuje. Stracone ma mękach w XVIII wieku - początek powieści rozgrywa się w roku 1692 - czarownice zaprzysięgają zemstę kolejnym pokoleniom swych prześladowców.

Akcja przenosi się w czasów współczesnych.Poznajemy Heidi Hawthorne, DJkę miejscowego radia, w linii prostej zstępną jednego z katów. W stacji, w której pracuje, w niewiadomy sposób pojawia się zaadresowane dla niej pudełko z płytą zespołu "Panowie". Jednocześnie radio to zostaje głównym promotorem koncertu Panów, który ma się odbyć w Salem.

Jak promocja, to promocja, rozgłośnia wrzuca muzykę z płyty na swą playlistę. Muzyka ta jest przedziwna, niedająca się zrozumieć, budząca skrajne emocje, nienawiść i mężczyzn i uwielbienie u kobiet.

Heidi zaczyna mieć upiorne, wyjątkowo realistyczne wizje. Pojawiają się w nich martwe kobiety, demony, przemoc i groza. Nadto we snach całe zło koncentruje się w sąsiednim mieszkaniu, a właścicielka domu zapewnia, że od lat stoi ono puste.

Wkrótce w Salem mają miejsce dwa tajemnicze morderstwa rytualne. Kobiety mordują swych partnerów, samookaleczają się, wycinając na swym ciele tajemnicze okultystyczne znaki, a po morderstwie utrzymują, że nic nie pamiętają.

Znawca historii Salem, zajmujący się głównie historią procesów czarownic, po przeprowadzeniu prywatnego śledztwa odkrywa z niepokojem, że obydwie morderczynie wywodzą się z rodzin łowców czarownic. Kolejna jest Heidi...

Tak jak napisałem, do finałowych scen jest to porządny, old schoolowy horror. Zombie efektownie i sprawnie używa różnych środków z arsenału grozy, nawet jeśli czyni to dość niekonsekwentnie, czasami przedkładając efekt nad spójność opowieści. Trochę w grand guignolowej pasji wrzucania wszelkiej maści okropności do jednego wora przypomina to autorów pulp horroru (z nieocenionym Guyem N.SMithem i jego cyklem Sabat na czele), ale jednak klasa literacka zupełnie nieporównywalna.

Finał jednak wieńczy dzieło. W przypadku Panów Salem finał ten jest bardzo mocny, krańcowo ponury i nihilistyczny. Czytelnicy tzw. czytadeł grozy mogą się poczuć niekomfortowo.

W powieści pojawiają się pewne luki i niedociągnięcia fabularne.Co ma wspólnego norweska kapela black metalowa z całą późniejsza akcją książki ? Jaką rolę odegrać w niej miały dwie stare, upiorne mniszki ? Autorzy nie zdołali udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania, ale nie szkodzi to radości lektury.


Aha, Zombie jest metalowcem i nie bierze jeńców. W książce pojawiają się mocne sceny gore, przepełniona jest też bluźnierczą, sataniczną (black metalową) atmosferą. Osoby o szczególnie wyczulonej wrażliwości religijnej powinny od "Panów Salem" trzymać się z daleka.


Za świetne, nihilistyczne zakończenie - 8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko dla orłów

Książka nadgryziona zębem czasu, ale reprezentująca ponadczasową klasę! Od dawna moim jedynym sposobem na powieść sensacyjną jest MacLean - i po raz...

zgłoś błąd zgłoś błąd