Hamlet. Królewicz duński

Tłumaczenie: Józef Paszkowski
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,33 (9424 ocen i 274 opinie) Zobacz oceny
10
1 036
9
1 416
8
1 567
7
2 933
6
1 258
5
794
4
190
3
182
2
20
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hamlet. Prince of Denmark
data wydania
ISBN
8306011171
liczba stron
216
język
polski
dodała
Lavella

Hamlet należy do najwybitniejszych sztuk Shakespeare'a. Utarło się - chyba słusznie - że rola tytułowa w tym dramacie jest marzeniem każdego aktora, a sam tekst stanowi poważne (i niebezpieczne) wyzwanie nawet dla najbardziej wprawnych reżyserów. Przedstawia on historię duńskiego księcia, który postanawia pomścić skrytobójczo zamordowanego ojca. Zadanie to tym trudniejsze, że zabójcą jest...

Hamlet należy do najwybitniejszych sztuk Shakespeare'a. Utarło się - chyba słusznie - że rola tytułowa w tym dramacie jest marzeniem każdego aktora, a sam tekst stanowi poważne (i niebezpieczne) wyzwanie nawet dla najbardziej wprawnych reżyserów. Przedstawia on historię duńskiego księcia, który postanawia pomścić skrytobójczo zamordowanego ojca. Zadanie to tym trudniejsze, że zabójcą jest aktualnie panujący król. Hamlet zmuszony zostaje zatem do realizacji swojego skrytego planu - ale nie w historii tej zemsty kryje się ponadczasowość dramatu. Decydują o niej przede wszystkim filozoficzne, uniwersalne treści i wznosząca się na wyżyny poezja.

 

źródło opisu: PIW, 1984

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6228

Kiedy się pominie szkolne interpretacje, nakazujące widzieć w tym dramacie problemy egzystencjalne głównego bohatera (zwłaszcza to krańcowe zderzenie idealizmu z rzeczywistością:) i kiedy odrzuci się parapsychologiczne biadania nad stosunkiem Hamleta do matki czy do Ofelii:) czy motywy metafizyczne (Ducha)– pozostaje to, co ja kocham w tym dramacie – czyli genialny kryminał z motywem zemsty!:)

Dla mnie „Hamlet” – to kryminał IDEALNY. Nie znalazłam dotychczas lepszego:) Młody chłopak, w trakcie studiów w Wittenberdze – dowiaduje się, że jego ojciec nie żyje. Wraca do domu na pogrzeb – i nagle wszystko wywraca się do góry nogami – bo nasz bohater od razu zacznie podejrzewać, że ojca zamordowano. Co gorsza, od razu zrozumie, że zabił ktoś z jego zaufanego otoczenia. Ale kto?? I Hamlet, otoczony przez potencjalnych zabójców, będzie próbował znaleźć winnego.

W tym miejscu muszę zaznaczyć – że racjonalnie zakładam, że duchy nie istnieją:) Zatem dla mnie Duch tego dramatu – to zwykłe plotki i domysły na temat nagłej i przedwczesnej śmierci króla (potwierdzone przez Horatia i Marcellusa - przyjaciół Hamleta), a rozmowa Hamleta z Duchem jest niczym innym, tylko monologiem wewnętrznym samego Hamleta. Jest roztrząsaniem możliwości – kto zabił i w jaki sposób! Nawet królowa Gertruda w pewnej chwili mówi do syna: „I z bezcielesnym powietrzem rozmawiasz? Twój obłąkany duch wyziera z oczu...”

Nie trzeba być geniuszem, by domyślić się, że najbardziej prawdopodobnym mordercą musiał być ten, kto skorzystał najwięcej. Podejrzenia Hamleta, zupełnie naturalnie, skierują się ku stryjowi – który zyskał najwięcej – bo i władzę i królową:). Uważam jednak, że Hamlet do samego końca, nie będzie pewny – kto zabił, bo przecież nie będzie miał dowodów. Myślę, że Hamlet podejrzewał tak samo: swoją matkę (bo w dwa miesiące po śmierci jednego męża wyszła za drugiego), Laertesa i Poloniusza (czyli rodzinę Ofelii - bo byli zaufanymi sługami nowego króla), nawet Rosencrantza i Guldensterna (bo para królewska posłała po nich).

W tej sytuacji - poczucie osamotnienia Hamleta, wrogość wobec stryja, pogarda wobec matki, odrzucenie Ofelii, pozorowane szaleństwo, nawet atak na Poloniusza, o którym myślał, że podsłuchuje za arrasem – wszystko się zgadza i współgra ze sobą, kiedy uprzytomnimy sobie, że nasz bohater szukał mordercy ojca i że podejrzewał każdego. Pierwsza rozmowa Hamleta z aktorami ( w akcie II scenie II) i to przywoływanie scen morderstw z mitologii – jest świetna. A Hamlet od razu wpadł na pomysł, jak wykorzystać aktorów ( co moim zdaniem potwierdza, że myślał rozsądnie, a szaleństwo było udawane, przynajmniej początkowo) i nawet wyreżyserował sztukę:).

Jednak do ostatniej chwili – nawet już po relacji Horatia po przedstawieniu – które w końcu dało świetną i jedyną poszlakę – kto zabił, Hamlet nie będzie umiał pogodzić się z odkrytą prawdą. Był opętany szaleńczą chęcią odkrycia prawdy o śmierci ojca, ale kiedy już ją odkrył – nie mógł i nie umiał wzbudzić w sobie wystarczającej nienawiści, by dokonać ostatecznej zemsty na mordercy. Musiał się zmusić, aby podjąć działanie, a morderca, w tym czasie, knuł dalsze zbrodnie i intrygi(czyli nakaz wyjazdu do Anglii czy rozmowa z Laertesem)! Ale ostatecznie – Hamlet stanął do nierównej walki – wstrzymałam wtedy oddech - a smutek tej sceny mnie przytłoczył!

Najbardziej współczuję Hamletowi z powodu Ofelii. Wyrządził jej straszliwą krzywdę, bo był zaślepiony chęcią znalezienia zabójcy, a później opętała go żądza zemsty. I nie zobaczył, że traci coś o wiele cenniejszego. Scena I, aktu V - jest bardzo poruszająca, bo Hamlet zrozumiał, jaka jest cena zemsty. Scenę tę uważam za początek jego szaleństwa.

Uwielbiam w dramacie Horatia – był przyjacielem Hamleta, starał się wypełniać wszystkie jego polecenia. Widział szaleństwo bohatera i jego stopniowe pogrążanie się w mroku i nic nie mógł na to poradzić, ale towarzyszył mu przez cały czas i go nie opuścił, aż do końca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Mój Torin

⭐"Jesteśmy dwiema duszami, które w pewien sposób potrzebują siebie nawzajem." . . Dawno temu, na świecie pojawiła się mała dziewczynka, któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd