Dom dzienny, dom nocny

Wydawnictwo: Świat Książki
6,99 (2118 ocen i 145 opinii) Zobacz oceny
10
118
9
292
8
362
7
660
6
334
5
214
4
49
3
58
2
10
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372275580
liczba stron
255
język
polski
dodała
Martinezzz

"Czy można mieszkać w literaturze? Pytanie brzmi nieco pompatycznie: owszem, dostojni klasycy zamieszkują wysokie niebo literatury. Zapytam więc inaczej. Czy takiej sztuki może dokonać ktoś, kto nie należy jeszcze do tego szacownego grona, żyje tu i teraz i na co dzień znane mu są radości oraz niewygody tych, co poprzestają na swoim M-2 albo cieszą się domkiem z ogródkiem? Okazuje się, że...

"Czy można mieszkać w literaturze? Pytanie brzmi nieco pompatycznie: owszem, dostojni klasycy zamieszkują wysokie niebo literatury. Zapytam więc inaczej. Czy takiej sztuki może dokonać ktoś, kto nie należy jeszcze do tego szacownego grona, żyje tu i teraz i na co dzień znane mu są radości oraz niewygody tych, co poprzestają na swoim M-2 albo cieszą się domkiem z ogródkiem? Okazuje się, że można. Olga Tokarczuk dokonuje tej sztuki w swojej nowej książce. Wchodzi w opowieść tak, jak się wchodzi do domu, i tak, jak z domu się wychodzi, opowieść swoją raz po raz porzuca, częstuje nas jakąś historią, by znowu powrócić do opowieści. I sama opowieść, i towarzyszące jej historie krążą wokół jednego i tego samego, wokół domu właśnie, i są zgłębieniem sekretu zadomowienia. Dokonuje się ono za sprawą opowieści. Ale i odwrotnie - opowieść zyskuje swoją ważność i magiczną siłę, gdy żywi się realności."

Marek Zaleski, "Gazeta Wyborcza", styczeń 1999

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: fotografia własna

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5974)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1457
Arek | 2016-09-01
Przeczytana: 31 sierpnia 2016

"Jaka to rozkosz, jaka słodycz życia - siedzieć w chłodnym domu, pić herbatę, pogryzać ciasto i czytać. Przeżuwać długie zdania, smakować ich sens, odkrywać nagle w mgnieniu sens głębszy, zdumiewać się nim i pozwalać sobie zastygać z oczami klejonymi w prostokąt szyby. Herbata stygnie w delikatnej filiżance; nad jej powierzchnią unosi się koronkowy dymek, który znika w powietrzu, zostawiając ledwie uchwytny zapach. Sznureczki liter na białej stronie książki dają schronienie oczom, rozumowi, całemu człowiekowi. Świat jest przez to odkryty i bezpieczny. Okruszki ciasta wysypują się na serwetę, zęby dzwonią leciutko o porcelanę. W ustach zbiera się ślina, bo mądrość jest apetyczna jak drożdżowe ciasto, ożywiająca jak herbata."

Tej książki się nie czyta, tą książkę się czuje.

"Dom dzienny, dom nocny" to raczej zbiór opowiadań niż powieść. Składa się z krótkich rozdziałów, o różnej tematyce, luźno związanej z domem.
Pani Oldze udało się napisać coś głębokiego, odkrywczego,...

książek: 534
wiech | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Magiczna książka!
Tokarczuk czaruje, grzebie mi w myślach. - Mam uwierzyć, że „życie to sen, a sen to życie”? - Że każdy z nas ma dwa domy i żyje w nich jednocześnie? Ten drugi w nierealnym świecie, bez adresu? - Że życie w połowie toczy się w ciemności?
Wszystko się tu miesza - sen z jawą, przeszłość z teraźniejszością, fantazja z rzeczywistością – i tworzy surrealistyczny nastrój.
O czym jest książka? – Nie odpowiem, nawet nie będę próbować. - Każdy może ją odbierać inaczej. Każdy może ją sobie dowolnie interpretować.
Oryginalna. Magiczna. Refleksyjna. Do powolnego czytania.
Łatwa nie jest. I może nie dla każdego. Czytać na siłę nie polecam.
Maleńkie ostrzeżenie - magia tej książki może zahipnotyzować. :)

„Olga Tokarczuk stworzyła mikrokosmos, posługując się poetyką…” – trafnie to ujął pewien czytelnik.

PS
Nie są mi bliskie miejsca, które opisuje Tokarczuk. Może gdyby tak było, książka podobałaby mi się bardziej.

książek: 774
utracjusz | 2016-03-28
Na półkach: Przeczytane

Pewna znajoma niewiasta z LC zapytała mnie, dlaczego wśród opiniowanych przeze mnie książek nie znalazła się ani jedna napisana przez kobietę. Oczywiście, udzieliłem jej standardowej odpowiedzi, przedstawiając listę zajęć, do których predestynowana jest płeć piękna, a pośród których próżno szukać pisarstwa, obejmujących za to obfity zakres prac domowych. Później naszła mnie jednak refleksja, że może się mylę i myliłem przez całe dotychczasowe życie, a wrodzona białogłowom wrażliwość może się manifestować efektywniej aniżeli przez obfitość łez. By rozstrzygnąć tę kwestię raz i na wieki, nabyłem drogą kupna wytwór naszego feministycznego towaru eksportowego. Niewykluczone zresztą, że po raz pierwszy w historii określenie „towar” zostało zastosowane wobec kobiety bez intencji uprzedmiotawiających.
Ale dość tego bełkotu.
Tokarczuk serwuje czytelnikowi pozornie oswojoną rzeczywistość małomiasteczkowego polsko–czeskiego pogranicza z jego poniemieckim bagażem, za której fasadą ukrywa się...

książek: 714
Degamisz | 2017-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2017

Nie jest to radosna i wesoła książka. Wręcz przeciwnie, pełna smutku, melancholijna, nierzadko zmuszająca do refleksji i zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Spotkałem się kiedyś ze sformułowaniem, że powieści Tokarczuk pełne się realizmu magicznego. Coś w tym jest z tym, że ja bym to nazwał metafizyką jakkolwiek by ją rozumieć.

Ciekawa powieść na którą składa się szereg małych opowieści, luźne wspomnienia, historie jakie wydarzyły się w życiu głównej bohaterki, związane z nią pośrednio lub bezpośrednio. To też wnikliwe obserwacje otaczających jej ludzi, miejsc i zdarzeń. Tokarczyk stworzyła kilka mikroświatów, które zgrabnie połączyła w jedną całość. A zrobiła to w charakterystycznej dla siebie formie – nieśpiesznej, leniwej opowieści, chwilami niedopowiedzianej i pełnej niedomówień, chwilami zaskakującej, chwilami stawiającej czytelnikowi różne pytania.

Na okładce książki widnieją słowa „rzeczywistość na pograniczu jawy i snu, wspólnej nam wszystkim, bez względu na czasy i...

książek: 2061
Wojciech Gołębiewski | 2014-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2014

Po nieudanym spotkaniu z debiutem Tokarczuk pt „Podróż ludzi Księgi” pokładałem nadzieję, że napisany 5 lat póżniej „Dom....” spełni moje oczekiwania na tete a tete z dobrą literaturą. Niestety, srodze się zawiodłem. Po 30 stronach po raz pierwszy przydrzymałem, po 70 - znużony poszedłem spać, a, że jestem uparty dobrnąłem do str, 168, gdzie pojawiła się nowa postać - Ergo Sum /”Więc Jestem”/ wcinająca ludzkie mięso. O mojej cierpliwości niech świadczy fakt, że przeżyłem wstawki filozoficzne, w tym korzystającą z „cieni” Platona, bzdurną baśń o monstrum, którego prąd się nie imał, więc go załatwiono spuszczeniem wody ze stawu, historię świętej z głową Jezusa, pederasty, który chciałby być kobietą, chorego psychicznie Frosta, równie chorą Krysię, która najpierw czuła się: /str.31/ „jak nie używany do tej pory czajnik”, przeto oddała się nieznajomemu itd itp,...

książek: 712
Karolina | 2012-02-01
Na półkach: Przeczytane, 2012, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2012

Biorąc 'Dom dzienny, dom nocny' do ręki nie spodziewałam się, że wystawię tak wysoką notę. Oczywiście wiedziałam, że książka jest dobra. Olgę Tokarczuk znałam i z 'Prawieku' i z 'Biegunów', bardzo pozytywnie o książce wypowiadał się także znajomy.
Do rzeczy: książka ogólnie rzecz biorąc smutna. Ale nie jest ona smutna w wyciskający łzy sposób. Po prostu czytając ją co chwilę czytelnik przystaje i zastanawia się nad własnym życiem. Z zaskoczeniem odkrywa, że przecież boryka się z tym samym co bohaterowie. 'Dom...' jest też bardzo melancholijny, nostalgiczny. Doskonale smakuje w małych dawkach. Jest w nim coś leniwego, jak letnie popołudnie gdzieś na wsi, w cieniu drzewa.

Olga Tokarczuk z mistrzowską precyzją kreuje swych bohaterów. Są tak zróżnicowani, tak charakterystyczni, tak realni, jednocześnie fascynujący i nudni. Ukazując ich życie zwraca uwagę na sprawy ważne i te mniej ważne, jednak robi to w zaskakujący sposób. Ukazuje na pierwszy rzut oka luźne, niezwiązane ze sobą...

książek: 1897

Czy opłacało mi się zarywać trzy noce pod rząd, aby przeczytać 'Dom dzienny, dom nocny'? Myślę, że tak.
Olga Tokarczuk napisała książkę, która sprawia, że człowiek nie wie, co ma o niej myśleć. Tam rzeczywistość miesza się z marzeniami sennymi, legendy z faktami oraz zdrowy rozsądek z fantazją... Przy 'Domie dziennym...' nie można zadać pytań w tylu 'co autor mm na myśli?' lub 'o co w niej chodzi?' Gdyby ktoś próbował podejść do tej pozycji w sposób zdroworozsądkowy, to wyszłaby chora fabuła z chorymi bohaterami (wystarczy podać postaci świętej Kummernis czy Paschalisa). A wystarczy tylko pomyśleć, że tu nic nie jest tak jasne, jak się może wydawać. Nie mamy tu do czynienia z XIX-wiecznym realizmem.
Twórczość Olgi Tokarczuk wymyka się jednoznacznej ocenie - 'Dom dzienny, dom nocny', ten miks krótkich opowieści bez (niby) związku, może zafascynować lub zirytować czytelnika. Warto przeczytać tę książkę, bo ma w sobie pewną siłę przyciągania.

książek: 452
Papusza | 2017-02-28
Przeczytana: 28 lutego 2017

„Dom dzienny, dom nocny” Olgi Tokarczuk, to powieść gdzie jawa i sen równe mają prawa. Dom który gdzieś jest i ludzie którzy tam przebywają. Czas nie odgrywa roli, przyroda ma swoje prawa, a prawda z fikcją się miesza. Snuje opowieść kobieta o swoim zwyczajnym życiu, o życiu sąsiadki Marty, o snach spisywanych z internetu które zakłócają spokojny rytm dnia innym osobom. Zaciekawia nas historia Kummernis i Paschalisa oraz Ergo Suma i mężczyzny który wybudował dom w którym kobieta teraz mieszka. Poglądy Archemanesa dotyczące istnienia świata, rola wiary, uczulenie na trawy, obok częstych przepisów na potrawy z grzybów, wplecione realne życie mieszkańców, zmuszają do refleksji, zastanowienia. Te wszystkie pojedyncze opowieści, są jak perełki nanizane na nitkę. Niteczka tworzy okrąg w którym noc i dzień wchłaniają swe żywoty, gdzie dom to wszystko magazynuje i daje żyć tym dwóm magicznym światom.

książek: 686
chiara | 2014-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2014

Po Prawieku spodziewałam się tak samo przejmująco spisanej historii ludzi przyjeżdżających po wojnie na ziemie zachodnie. Niestety, tylko kilka rozdziałów, zresztą świetnych, opisuje historię starych i nowych mieszkańców Nowej Rudy i okolic.
Do tych treści trzeba dotrzeć przez gąszcz dziwacznych porównań, zanurzyć się w poetyckie senne marzenia, niepotrzebne uogólnienia, przetrzymać obsesyjną fascynację grzybami.
Z ulgą dobrnęłam do końca.

książek: 1274
EwaWu | 2017-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2017

"A przecież słowa i rzeczy tworzą przestrzenie symbiotyczne, jak grzyby i brzozy. Słowa wyrastają na rzeczach i dopiero wtedy są dojrzałe w sens (...).
Z ludźmi pewnie jest podobnie, bo nie mogą żyć w oderwaniu od miejsca. Więc ludzie są słowami. Dopiero wtedy stają się realni."

Tokarczuk plecie niewidzialne nici wokół ludzi, miejsc, słów oraz snów, tworząc całe sieci zależności między tymi elementami. Na powstałych w ten sposób sieciach miękko lądują sensy, by zaraz potem odbić się od nich i rozproszyć na jeszcze inne zakamarki rzeczywistości, świadomości, podświadomości, postrzegania... Znaczenia owe są efemeryczne i nieuchwytne, przebijające się nieśmiało przez osłonę nocy, ciemności i barier poznawczych.

Za dnia bohaterowie wiodą całkiem zwyczajną egzystencję, wypełnioną bardziej i mniej ważnymi sprawami składającymi się na ludzki los. Jednak nawet w tych bardziej lub mniej wyszukanych żywotach ukryte są imponderabilia przypisane sferze ciemności, onirycznej tajemnicy, tego,...

zobacz kolejne z 5964 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
15 inspirujących pisarek, które warto znać

W zeszłym tygodniu pewien 84-letni amerykański pisarz – konkretnie Gay Talese – znalazł się w centrum zainteresowania mediów społecznościowych. W czasie wykładu, jaki prowadził w Boston University, zapytany o pisarki, które go zainspirowały, odpowiedział: „Żadna”. Dziennikarze i internauci zasypali go nazwiskami autorek, które wobec takiego powinien poznać.


więcej
Dziś 54. urodziny obchodzi Olga Tokarczuk

Nieważne, gdzie jestem, wszystko jedno, gdzie jestem. Jestem. Autorką tych słów jest Olga Tokarczuk, wybitna prozaiczka i eseistka, autorka uhonorowana wieloma nagrodami, ostatnio Nagrodą Literacką Nike za „Księgi Jakubowe”. Pisarka dziś obchodzi urodziny. Z tej okazji przypominamy napisane przez nią książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd