Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,63 (1093 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
97
9
91
8
148
7
272
6
210
5
152
4
34
3
57
2
14
1
18
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308021956
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
megii24

Inne wydania

Najsłynniejszy polski melodramat. Historia tragicznej miłości Stefci Rudeckiej i ordynata Michorowskiego.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 164
Ola Rzążewska | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2014

'Trędowata' przypomina mi trochę 'Lalkę' oraz 2. część 'Przedwiośnia' - pewnie ze względu na arystokratyczną miłość oraz obraz sielanki jak u Żeromskiego.
1. część powieści pani Mniszkównej to przedstawienie miłości, która rozkwita, by dać wizerunek miłości fatalnej, bo tak należy nazwać uczucie między Stefcią a Waldemarem. Ich miłość dziwi, szokuje, nie dowierza się jej. Dlaczego? Bo jest inna. Wykracza poza ramy panujących obyczajów. To przykre, że ludzie nie potrafią dać wiary temu, że człowiek z rozpustnego, niedającego przykładu mizogina potrafi stać się czułym, eleganckim altruistą. To, moi państwo, nazywa się dojrzewaniem. A jeszcze gorsze jest to, że nie wierzy się w prawdziwą miłość. Nie jako związek ciał LUB związek dusz, ale jako związek ciał I dusz. Niby tylko spójnik, ale znaczy bardzo wiele.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto 44 + CD

Bardzo szybko czytałem, czy to kwestia stylu czy tematu mi znanego. Najpierw książka, a później w TVP puszczali film. Hehehe:)

zgłoś błąd zgłoś błąd