Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Skalpel

Tłumaczenie: Zygmunt Halka
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,67 (3500 ocen i 268 opinii) Zobacz oceny
10
379
9
470
8
1 003
7
1 124
6
387
5
103
4
19
3
8
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Apprentice
data wydania
ISBN
9788376599489
liczba stron
392
słowa kluczowe
literatura amerykańska
język
polski
dodała
Barbara

Seria tajemniczych morderstw paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet, `Chirurga` który odbywa karę dożywocia. Młoda policjantka, Jane, przypuszcza, że nie chodzi o zwykłe naśladownictwo. Tymczasem Chirurg ucieka z więzienia a Jane staje się obiektem zainteresowania pary sadystycznych zabójców...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,634,2397,skalpel.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,634,2397,skalpel.html

Brak materiałów.
książek: 92
Lineczka | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

Trochę się na tej książce zawiodłam. Po "Chirurgu" miałam większe oczekiwania co do "Skalpela". Oczywiście nie popadałam w żadne skrajności i nie liczyłam na jakieś cuda, ale przynajmniej na utrzymanie podobnego poziomu. Historia miała potencjał, ale nie został on należycie wykorzystany. Mankamenty przesłaniają mi plusy, a to samo świadczy o sobie.
Książka jest nuda, zmęczyła mnie. Dopiero w drugiej połowie zaczęło się dziać coś ciekawego, ale trwało to krótko, szału nie było. Zakończenie niby ok, z tym że mam wrażenie, iż zostało potraktowane po macoszemu. Szast prast i wszystko się wyjaśnia w dwóch ostatnich rozdziałach. Nie na to czekałam.
Kolejny minus to bohaterowie. Żadnego nie dało się polubić! O ile w "Chirurgu" rozterki i kompleksy Jane były nawet wyważone, tak w tej książce mnie przytłoczyły. Już miałam powyżej uszu tej postaci, niesamowicie mnie irytowała, coś strasznego. Momentami nudna, a o wiele częściej wkurzająca, próbująca udowadniać na każdym kroku jaka to jest twarda i silna. Ile można? Jej narzekanie na to, że nie jest doceniana przez kolegów i wszystkie żale związane z jej życiem prywatnym jak i zawodowym to była totalna katastrofa. Punkt krytyczny został osiągnięty podczas wizyty Jane w Waszyngtonie i jej rozmów z Danem. Miałam ochotę rzucić książkę w kąt. Fatalnie poprowadzony wątek miłosny, aż brak słów na ten koszmarek. Czekam na jakąś akcję z mordercami w roli głównej w końcówce książki a dostaje rozmowy między kochankami o dupie Maryny:
- "chciałabym być silna"
- "jesteś"
- "niewystarczająco"
- "chciałbym być tak silny jak Ty".
Farsa.
Brakowało mi bardziej rozbudowanego wątku medycznego. W zamian za to dostałam rozbudowany wątek dotyczący badania włókna materiału X i Y oraz śladów pozostawionych na miejscu zbrodni. Nie wiem po co aż tak wdawać się w szczegóły? Rozumiem, że to kryminał, ale pasowałoby oddzielić ziarno od plew. Cały rozdział poświęcać badaniom nad jakimś tam włóknem albo supernowoczesnej maszynie? Całkowicie zbędne.
Za dużo ofiar, trup ścielił się gęsto, a książka tylko była bardziej chaotyczna. Zamiast skupić się na konkretnych przypadkach to co chwile jakieś zwłoki znalezione, robione sekcje i analizy materiałów dowodowych i tak w koło Macieju. Zdecydowanie za dużo tego było.
Mam niedosyt związany z postacią Hegemona. Liczyłam na więcej, tym bardziej, że bohater i jego przeszłość, historia miały spory potencjał.
Książkę ratuje postać Chirurga i narracja przez niego prowadzona w poszczególnych rozdziałach. Zdecydowanie największy plus "Skalpela" - jego intrygi, gierki, listy, przebiegłość. Świetnie wykreowany bohater - przede wszystkim spójnie, wszystko tam zagrało.
Na plus jeszcze intrygująca okładka, fajna gra kolorów.
Oczywiście książka miała swoje momenty, chwilami nie mogłam się od niej oderwać, pojawiały się jakieś emocje, których oczekiwałam, ale po skończonej lekturze nie mam ani książkowego kaca, ani za długo się nad tą pozycją nie zastanawiałam, szybko wyleciała mi z głowy.
7/10 i czuję, że jest to z lekka zawyżona ocena.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojna starego człowieka

Trudno mi było pozbyć się wrażenia, że gdzieś już czytałam tą historię. Lejtmotywy "Wojny starego człowieka" i "Kawalerii kosmosu&qu...

zgłoś błąd zgłoś błąd