Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
8,04 (671 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
96
9
142
8
214
7
153
6
52
5
9
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Poslednije swidietieli
data wydania
ISBN
9788375365146
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Aleksandra

W czasie wielkiej wojny ojczyźnianej zginęły miliony radzieckich dzieci. Rosyjskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich, tatarskich, łotewskich, cygańskich, kozackich, uzbeckich, ormiańskich, tadżyckich. Te, które przeżyły, wojny nie zapomniały nigdy. Dla nich to wspomnienie pierwszego papierosa otrzymanego od Niemca, zapach bzu i czeremchy, zabawa w strzelanie, pierwsze grzyby w lesie,...

W czasie wielkiej wojny ojczyźnianej zginęły miliony radzieckich dzieci. Rosyjskich, białoruskich, ukraińskich, żydowskich, tatarskich, łotewskich, cygańskich, kozackich, uzbeckich, ormiańskich, tadżyckich. Te, które przeżyły, wojny nie zapomniały nigdy. Dla nich to wspomnienie pierwszego papierosa otrzymanego od Niemca, zapach bzu i czeremchy, zabawa w strzelanie, pierwsze grzyby w lesie, kózka, która miała dawać mleko i zapewnić rodzinie przetrwanie. Ale też sprawy, przed którymi dzieci powinny być chronione – śmierć, cierpienie, brak ojca, okrucieństwo i głód.
Swietłana Aleksijewicz po raz kolejny udziela głosu tym, którzy go dotąd nie mieli. Tym, którzy przez lata byli tylko częścią niemego, anonimowego tłumu, tak zwanej ludności cywilnej, w wielkiej historii zawsze mniej ważnej od żołnierzy.
Genialna reporterka udowadnia, że bez ich pamięci ciągle nie wiemy, czym jest wojna.

 

źródło opisu: wydawnictwo Czarne, 2013

źródło okładki: wydawnictwo Czarne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 315
PanPapryk | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, 2016
Przeczytana: 10 czerwca 2016

Długo zastanawiałem się co napisać o kolejnej książce Swietłany Aleksijewicz którą przeczytałem. Ale odpowiedź przyszła sama po przemyśleniach. Podczas całego czasu jaki czytałem te trochę ponad 200 stron chodziłem zdenerwowany. Rozkojarzony na otoczenie, z lekkim dołem. I chyba tak należy przedstawić ten reportaż: UWAGA, KSIĄŻKA POWODUJE DEPRESJE I ZACHWIANIA NASTROJU.

Jest czarna, jest przesiąknięta negatywnymi emocjami. Ale niestety, są to emocje prawdziwe, oddające realia drugiej wojny światowej, przedstawione już teraz przez ludzi w podeszłym wieku, lecz pamiętające wszystko jako dzieci. I chyba to w tym wszystkim jest najstraszniejsze. Dorosła osoba zupełnie inaczej zapamięta wojnę niż dziecko. Przez lata te wszystkie wydarzenia nabiorą innych kolorów i szczegółów. Sądzę że autorka zrobiła naprawdę niesamowitą robotę przeprowadzając rozmowy z osobami które pamiętają tamte wydarzenia.

Jednak dalej należy pamiętać, że jest to książka o głodzie, śmierci, brutalności która przelewa się przez każdą stronę. Szczerze? W mojej psychice osiadła bardzo głęboko. Wiem, że nie będę chciał już jej powtórzyć, bo podczas czytania czułem psychiczne zmęczenie. I nie chciałbym żeby zabrzmiało to jak krytyka, gdyż oceniam tą książkę na 8/10, jestem pełen podziwu kunsztu literackiego autorki. Aleksijewicz to dobry znak rozpoznawczy reportaży, gwarantujący książkę solidną i na bardzo, bardzo wysokim poziomie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Neuroerotyka. Rozmowy o seksie i nie tylko

Aż wstyd się przyznać, lecz przed przeczytaniem tej książki nie słyszałam absolutnie nic o profesorze Vetulanim… Mam o to do siebie ogromne pretensj...

zgłoś błąd zgłoś błąd