Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W imię miłości

Cykl: Trylogia jabłoniowa (tom 2) | Seria: Owocowa Seria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,35 (1313 ocen i 252 opinie) Zobacz oceny
10
221
9
121
8
276
7
353
6
175
5
73
4
30
3
27
2
15
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308052082
liczba stron
280
język
polski
dodała
vivi22

Od czasów Ani z Zielonego Wzgórza nie było tak wzruszającej książki! Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, jaka nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne i czy w jego życiu jest miejsce na...

Od czasów Ani z Zielonego Wzgórza nie było tak wzruszającej książki!

Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, jaka nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne i czy w jego życiu jest miejsce na rodzinę. Książka zaskoczy bogactwem emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ogromna ilość wzruszeń gwarantowana!

Trzymająca w napięciu historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, potrzebie bycia kochanym, tęsknocie za prawdziwą rodziną i o tym, że cuda się zdarzają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 46
Poirot | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

Ponoć książkę można ocenić po przeczytaniu pierwszych 100 stron.Co powiedzieć zatem o książce, w której po 100 stronach wiadomo było dokładnie, co czeka na jej końcu?

Sięgnąłem po "kobiecą" literaturę z ciekawości - żeby sprawdzić z czego wynika popularność powieści Katarzyny Michalak. To była zła decyzja. Po lekturze nie mam już złudzeń. Ta książka jest jak brazylijska telenowela - przewidywalna do bólu, a jednocześnie próbująca zwodzić czytelnika tanimi zwrotami akcji. Może byłaby to nawet dobra powieść dla gimnazjalistek, gdyby nie "sceny erotyczne" - jak scenariusz filmu porno napisany przez zaawansowaną bibliotekarkę lub początkującą polonistkę (i to takie z najgrubszą linią rysowanego stereotypu).

Książka ewidentnie ma być wyciskaczem łez. I pewnie jest, ale w dość kiepskim stylu. Przypomniał mi się taki motyw z serialu Przyjaciele, gdzie Monica stara się podczas przyjęcia z okazji rocznicy ślubu rodziców wygłosić toast bardziej wzruszający niż toasty wznoszone każdorazowo przez Rossa. W efekcie sytuacja staje się absurdalna, gdy cały czas mówi o babci, która umarła, a następnie pokazuje wszystkim zdjęcie psa, który też już nie żyje. Katarzyna Michalak podobnie - dialogi ciężko chorej Małgorzaty z córką są takim właśnie epatowaniem zdjęciem martwego pupila.

Bohaterowie to grubo ciosane kołki. Pokazanie różnych sytuacji z różnych etapów ich życia nie daje efektu wewnętrznej dynamiki postaci, przynosi tylko chaos. Pozytywny bohater, "dymający" (tak niestety trzeba to nazwać)w przeszłości wszystko co się rusza i nosi spódnicę, zdaje się nie wyciągać wniosków po tragediach, jakie spotkały go w kolejnych latach życia. Robi to, co wcześniej, choć na mniejszą skalę. Podobnie niewiarygodne jest umotywowanie sytuacji kolejnych pokoleń rodu, w których związki rozpadają się i właściwie nie wiadomo dlaczego (np. dziewczyna rozpowiada, że chłopak z którym zaszła w ciążę jest gejem, a on się obraża i zrywa z nią kontakt). Do tego jeszcze czarny charakter, czyli zło wcielone w postać nastolatki. Marlena Jabłonowska powinna jeszcze wybuchać demonicznym śmiechem i epatować zapachem siarki - tylko tego brakuje w jej kreacji.

Reasumując. Może to i dobrze, że ktoś czyta takie książki, ale na zasadzie, że "lepszy rydz niż nic". W każdym razie za tekst z okładki, że podobnej książki nie było od czasów "Ani z Zielonego Wzgórza" spadkobiercy L.M.Montgomery powinni podać do sądu albo wydawnictwo, albo Katarzynę Michalak, która wpadła we wszystkie pułapki, jakie autorka "Ani z Zielonego Wzgórza" w lepszym lub gorszym stylu, ominęła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazda spadająca za dnia 2

ZAGUBIONA Wraz z drugim tomem akcja „Gwiazdy spadającej za dnia” zaczyna się komplikować. Główna bohaterka coraz bardziej gubi się we własnych uczuci...

zgłoś błąd zgłoś błąd