Do szaleństwa

Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy
Cykl: Lucky Harbor (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,32 (583 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
51
9
57
8
133
7
192
6
102
5
35
4
10
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Head Over Heels
data wydania
ISBN
9788378394112
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna świetna, wzruszająca i przewrotna powieść w znakomitej serii romansów. Chloe, w przeciwieństwie do sióstr, które wkrótce wychodzą za mąż, nie jest gotowa, by się ustatkować. Jej miłość do kłopotów – i kłopoty z miłością – przyciągają jednak uwagę bardzo surowego, seksownego szeryfa, który postanawia nieco poskromić jej dzikość. I nagle Chloe nie może zrobić kroku, by się na niego nie...

Kolejna świetna, wzruszająca i przewrotna powieść w znakomitej serii romansów.

Chloe, w przeciwieństwie do sióstr, które wkrótce wychodzą za mąż, nie jest gotowa, by się ustatkować. Jej miłość do kłopotów – i kłopoty z miłością – przyciągają jednak uwagę bardzo surowego, seksownego szeryfa, który postanawia nieco poskromić jej dzikość.
I nagle Chloe nie może zrobić kroku, by się na niego nie natknąć. Osobowość i enigmatyczny uśmiech Sawyera sprawiają, że każda kobieta błaga, by zakuł ją w kajdanki. Po raz pierwszy w życiu, zamiast omijać prawo, Chloe pragnie mu się podporządkować. Czy buntowniczka zdoła żyć w zgodzie z zasadniczym szeryfem? Czy mimo barwnej przeszłości znajdzie w miasteczku Lucky Harbor trwałe uczucie i spokojną przystań, o której zawsze marzyła?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Do_szalenstwa-p-31877-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 494
Kinga Kulig | 2016-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Do szaleństwa” - jest to ostatnia przygoda szalonych, choć różnych sióstr. Na tapecie mamy historię Chloe, dwudziestoczteroletniej kobiety, która jest wolnym duchem. Uwielbia podróżować, dużo ryzykuje, nie raz wpada w kłopoty. Czytelnik może odbierać wrażenie, że patrzy lekko, nieperspektywicznie, i wyznaje słynną maksymę: „Carpe diem”. Jednakże tak jak pozostałe siostry, Chloe, choć miała u swojego boku biologiczną matkę, Phoebe, ta była żywym kwiatem, tak jak córka. Razem wyjeżdżały, podbijały miasteczka, bawiły się na koncertach, ale mimo wszystko wówczas małej dziewczynce brakowało miłości, opieki, wychowania, tylko, że wtedy jeszcze nie była w stanie tego zrozumieć.
Kobieta zmaga się z ciężką astmą, jej nieodzownym towarzyszem jest inhalator, często łapie zadyszki, co doprowadza innych do prawdziwych obaw o Chloe. Choć dziewczyna lubi adrenalinę, wie, że w jej życiu jest wiele wyrzeczeń, w wielu wydarzeniach nie może brać udziału, grozi to jej utratą życia. Jednakże miejscowemu szeryfowi w żaden sposób to nie przeszkadza. Początkowo oboje gryzą ze sobą koty, wydaje się, że niespecjalnie tych dwoje za sobą przepadają, z czasem jest inaczej. Ona szalona, zwariowana, pozytywnie nakręcona, on zaś spokojny, zdyscyplinowany, a jednak te dwa ziółka będą ze sobą spędzać czas, będą sobie pomagać wzajemnie. W końcu pojawi się miłość, tyle, że żadne nie będzie chciało się do tego przyznać. Chloe nie jest na tyle uczuciowa, tylko nie potrafi wyrażać emocji słowami, woli poprzez czyny, ale czy to wystarczy? Czy ona w ogóle chce się ustatkować w życiu? Co z jej przygodami, przyjaciółmi? Cóż, okazuje się, że w życiu są ważniejsze kwestie. Angażuje się poważnie w działalność hotelu, dodatkowo zarabia produkując własną linię kosmetyczną, a za długą namową sióstr skrada kawałek hotelu, werandę, po aby mogła na niej zorganizować własny kąt kosmetyczny. Hotel otrzymuje dodatkowe zastrzyki pieniędzy, Chloe rozwija się zawodowo, ale wciąż nie wie, na czym stoi. Czy przystojny szeryf myśli o niej poważnie? Ona jest tykającą bombą, czy będzie chciał on ją ujarzmić? Otóż tak, uczucie okazuje się silniejsze aniżeli choroba Chloe, czy niebezpieczne wyzwania z komisariatu.
Chloe staje się kimś zupełnie innym. Myślę też, że tak wiele - to miłość sióstr oraz fantastycznego szeryfa dodała jej skrzydeł, urody, nadziei i wiary w siebie;)

Kiedy tak dochodzę już do samego końca sprawozdania z lektur, no cóż, uświadamiam sobie, że jednak książki nie są najgorsze. Tak, to właśnie częste i momentami (w moim odbiorze) sceny seksu są niesmaczne, nie oznacza to, że nie warto na pozostałe treści zwrócić uwagę. Myślę, że z tych trzech dotychczas przeczytanych, to właśnie ta trzecia szczególnie mnie ujęła. Chociażby, dlatego, że bohater, czyli nasz książkowy szeryf nie oceniał Chloe, mimo że lubiła od czasu do czasu zaszaleć, niezależnie od tego, była po prostu i w pełni sobą. Nikogo nie udawała. Choroba nie umniejszyła na jej wartości, wręcz przeciwnie Sawyer wiedział, że dziewczyna, którą pokochał, choć słaba ciałem, to duchem bardzo silna. Pokochał ją za swobodę, naturalność.

Cała seria jest przyjemna, bardzo szybko się ją czyta a wręcz mogłabym dopowiedzieć, że pochłania. Oprócz kilkakrotnie wspomnianych i przeszkadzających scen seksu można wiele dowiedzieć się i nauczyć od bohaterów, a przede wszystkim tego, jak działali stając się jedną wielką rodziną. Każdy może na każdego liczyć, w każdej sytuacji czy też problemie. Jedno stanie za wszystkich, a wszyscy za tą jedną.
Każda z trzech sióstr, Madzie, Tara oraz Chloe dzięki wyjazdowi, właściwie dzięki testamentowi ich matki, kobiety poznały siebie, otaczający ich świat oraz przekonały się, że jeszcze istnieje dobro i warto ku temu się skierować. Zmiany przyniosły im wiele korzyści, ale również radości. Każda zakochała się we wzajemnością i to szaleńczą (nie bez powodu zostały wplecione te nieco smakowitsze fragmenty). Dziewczyny stały się odważne, potrafiły z czasem nazwać rzeczy po imieniu, w tym swoje uczucia, jakimi zaczęły darzyć siebie oraz swoich mężczyzn. Uświadomiły sobie, że miłość zdecydowanie jest lepiej poznawać i doświadczać w towarzystwie, a nie w pojedynkę. Uporały się z przeszłością, nieprzyjemnymi, przykrymi i bolesnymi wydarzeniami. Nauczyły się pokory, poznały lekcję prawdy. A przede wszystkim, choć wcześniejsze kwestie są równie ważne, wszystkie trzy nauczyły się walczyć (czasem) zaciekle o swoje marzenia, uczucia, ukochane osoby, ale zawalczyły o to, co jest w życiu najważniejsze – uwierzyły w siebie, miały nadzieję i miłość tak, blisko, bo obok siebie, – czego i Wam moi drodzy życzę.

Pochłońcie tę serię, zaryzykujcie;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nauczyciel tańca

“Teraz nadeszła pora na niego… Poznajcie chłopaka, który uwierzył, że taniec może odmienić życie”. Trzydziestotrzyletni Dominik Antas, którego pasją...

zgłoś błąd zgłoś błąd