Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odkrywanie Hobbita J.R.R. Tolkiena

Wydawnictwo: Bukowy Las
6,6 (35 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
5
7
13
6
4
5
5
4
2
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Exploring J.R.R. Tolkien’s “The Hobbit”
data wydania
ISBN
9788362478866
liczba stron
328
słowa kluczowe
Hobbit, Tolkien, Śródziemie
język
polski
dodał
Ciacho

Hobbit J.R.R. Tolkiena to jedna z najpopularniejszych i najbardziej ulubionych książek XX wieku, kochana zarówno przez młodych, jak i dorosłych czytelników. Corey Olsen napisał zaś zabawny i wnikliwy przewodnik, pomyślany tak, by szerokiej publiczności zaproponować nowe, całościowe i oryginalne odczytanie tego wspaniałego dzieła. Prowadzi nas w głąb tekstu, by odkryć jego tajemnice i...

Hobbit J.R.R. Tolkiena to jedna z najpopularniejszych i najbardziej ulubionych książek XX wieku, kochana zarówno przez młodych, jak i dorosłych czytelników.



Corey Olsen napisał zaś zabawny i wnikliwy przewodnik, pomyślany tak, by szerokiej publiczności zaproponować nowe, całościowe i oryginalne odczytanie tego wspaniałego dzieła. Prowadzi nas w głąb tekstu, by odkryć jego tajemnice i czytelnicze rozkosze. Zabiera nas w pełną przygód podróż przez strony Hobbita, by rozdział po rozdziale wyjaśniać opowiedziane tam historie: mroczne pragnienia krasnoludów i cudowny śmiech elfów, naturę zła i brak nadziei, tajemnice Opatrzności i ludzkich wyborów, a przede wszystkim zmiany, które zachodzą w życiu Bilba Bagginsa.



Dzięki tej książce Hobbit przemówi do nas jak nigdy dotąd.

 

źródło opisu: http://bukowylas.pl

źródło okładki: http://bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (141)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1324

J.R.R Tolkiena zna praktycznie każdy, zarówno dzieci, jak i dorośli. I nie tylko ze względu na „Władcę Pierścieni”, który stal się fenomenem zarówno filmowym, jak i czytelniczym, ale również dzięki „Hobbitowi” – opowieści o młodym Bilbo Bagginsie, która zyskała miano jednej z najpopularniejszych i najbardziej ulubionych książek XX wieku. W dodatku ostatnimi czasy to właśnie „Hobbit” zyskuje na popularności. Dlaczego? Ponieważ pomimo filmu, który do niedawna można było obejrzeć w kinach, to w księgarniach można zauważyć coraz to nowe pozycje na ten temat – zarówno powieści, jak i przewodniki.
Jednym z takich „przewodników” jest „Odkrywanie Hobbita J.R.R Tolkiena” napisana przez pana Olsena.

Na różnorakich portalach czytelniczych i zapowiedziach wydawniczych nie trudno było zauważyć, w jaki sposób owa pozycja została zareklamowana. – Zabawny i wnikliwy przewodnik, mający na celu ukazanie ogółowi czytelników dokładnej i oryginalnej interpretacji tej wspaniałej powieści”. Może i ma to...

książek: 762
Bytosti | 2013-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 12 stycznia 2013

Z przykrością muszę powiedzieć, że Olsen nie odkrywa absolutnie nic. Nic czego człowiek czytający ze zrozumieniem nie wyniósłby z samej lektury Hobbita. Wszystko co pisze jest prawdą, nie rozumiem jednak jaki jest cel powstania tej książki (poza zyskiem oczywiście), ponieważ miałam wrażenie, że Olsen bierze czytelnika za osobę, która nigdy nie czytała utworu Tolkiena. Książka nie nadaje się do czytania przed Hobbitem, bo zwyczajnie jest jej streszczeniem, a po Hobbicie, opowiadanie książki własnymi słowami, i maglowanie pewnych fragmentów koszmarnie nudzi, i męczy. Przeczytałam w całości tylko dlatego, że mowa o jednej z moich ukochanych książek i można znaleźć fragmenty, gdzie mowa o rzeczach, jakich polski przekład nie uwzględnił (głownie chodzi tu o pieśni), i jest to prawdopodobnie jedyny plus jakiego się dopatrzyłam. Siadając do "Odkrywania..." byłam ciekawa czego mogę się dowiedzieć i moje nastawienie było bardzo pozytywne (zwłaszcza biorąc pod uwagę pozytywne opinie jakie...

książek: 32
Ezjod | 2013-06-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Każdy kto kiedykolwiek zetknął się z prozą Tolkiena wie, jak złożone są to powieści, jak wielki i perfekcyjnie złożony jest świat przedstawiony oraz tło historyczne wydarzeń.
Jak pisał T.A. Shippey w "J.R.R. Tolkien Pisarz Stuleci" - "Jedną z najbardziej rzucających się w oczy(i godnych podziwu) choć zarazem najrzadziej naśladowanych cech Władcy Pierścieni jest skomplikowana, a zarazem staranna konstrukcja". Opinia dobitnie podkreśla geniusz twórczy Tolkiena.
Jak zatem, wobec tak ogromnego rzemiosła artystycznego, ma odnaleźć się zwykły czytelnik, fan?
Odpowiedź wydaje się bardzo prosta. Warto, czytając Tolkiena, sięgnąć równolegle po literaturę naukową, która wyjaśnia pewne zawiłości.
Książkę Olsena mogę zdecydowanie polecić. Autor w przemyślany sposób odkrywa przed nami "tajemnice" Hobbita.
Nie można ukryć, że pewnych rzeczy czytelnik sam się domyśli, jednakże Olsen potrafi zaskoczyć spostrzeżeniami i to w nim należy cenić.
Dodatkowym atutem jest fakt, że ksiązka ta jest mimo...

książek: 607
Angie Wu | 2012-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2012

Czy spotkanie z prozą Mistrza Tolkiena musi się kończyć jedynie na czytaniu jego fenomenalnych książek? W dzisiejszych czasach można przecież pójść o krok dalej i sięgać po tytuły o wymiarze stricte naukowym, które pozwolą nam lepiej zrozumieć dany temat i na dłużej zagłębić się w czymś, co jest dla nas ciekawe. W przypadku Tolkiena jest to niewątpliwie Śródziemie, które za każdym razem opuszczam z wielkim żalem pod koniec lektury. Przykładem tego typu publikacji są tzw. książki o książkach, a "Odkrywanie Hobbita J.R.R. Tolkiena" jest właśnie jedną z nich.

Corey Olsen to brytyjski profesor, który już od dziecka jest wielkim fanem Tolkiena. Najbardziej zasłynął podkastami publikowanymi na stronie www.tolkienprofessor.com, gdzie zresztą pojawiło się wiele kursów jego autorstwa, w których rozbierał na czynniki pierwsze wszystkie teksty Mistrza. W recenzowanej przeze mnie książce zabiera nas do świata "Hobbita", który pojawił się na rynku w 1937 roku - a co najciekawsze, w nieco...

książek: 838
AnnieK | 2013-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2013

Tolkien jest popularny już od dziesiątek lat. Jego książkami zaczytuje się niezliczona ilość ludzi. Ja do tej pory nie należałam do tej grupy osób. Jednak dzięki ostatniemu szumowi jaki się narobił przy okazji ekranizacji książki ,,Hobbit" w końcu miałam okazję sięgnąć po nią, a moją decyzję przyśpieszyło to, że na mojej półce już stała ,,Odkrywanie Hobbita". Ale co jest te ,,Odkrywanie Hobbita". Otóż jest to przewodnik jak czytać poprawnie ,,Hobbita" Tolkiena by wynieść z niej jak najwięcej. Pokazuje nam z czym jeszcze możemy się w nim spotkać, czego mogliśmy nie zauważyć mimo wielokrotnej lektury.

Co mi przyniosła książka ,,Odkrywanie Hobbita J.R.R. Tolkiena", czyli dla czytelnika, który czytał ,,Hobbita" niedawno po raz pierwszy raz? Na pewno znalazłam w pozycji Olsena dużo ciekawych faktów o ,,Hobbicie" jak i też jego autorze. Niektóre z nich wywołały na mnie niemałe zaskoczenie, gdyż myślałam, że coś było kompletnie na odwrót. Więc za sprawą ,,Odkrywanie Hobbita" mogłam...

książek: 359
dziobak | 2014-04-28
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Autor we wstępie cytuje naczelną zasadę akademicką: "Publikuj albo giń". I jest to najlepsze podsumowanie tego "dzieła". Powstałe jako zbiór podcastów dotyczących Tolkiena (z ciekawości ściągnąłem sobie kilka próbek, faktycznie prezentują podobny poziom), mogłoby nosić tytuł "Hobbit dla opornych". Generalnie opisuje, szerzej i prostszymi słowami, wszystko to, co elementarnie uważny czytelnik sam z 300-stronicowej książeczki wywnioskuje. Odkrywcze? Nie wiem w którym miejscu.
Inni tolkieniści chwalą Olsena za wyjątkowo szczegółową interpretację wierszy z Hobbita. O ironio, polskie wydanie bazuje na przekładzie Polkowskiego, który w kwestii poezji odleciał dosyć daleko od oryginału (w tej materii nadal moim zdaniem króluje przekład Lewika). Cała więc analiza zdaje się psu na budę, przynajmniej bez angielskiego oryginału w drugiej ręce (nawet z nim jest dyskusyjna).
Jedyną porządną robotę wykonały tłumaczki i redaktor, usiłujący przypisami, uwagami i poprawkami wyprostować elementarnie...

książek: 33
JackSamuraj | 2015-01-08

Będąc fanem Tolkiena i czytajac jego ksiazki po kilka razy, ta książka jest niczym więcej jak stwierdzaniem faktow. Uważny czytelnik ktory zna świat, wie juz to wszystko o czym autor pisze. Nie wiem do kogo ta książka jest skierowana. Fani juz to wiedzą a ludzie ktorzy nie czytali hobbita i tak nie beda wiedziec o co chodzi. Strata czasu, nie polecam.

książek: 143

Znacie ten rodzaj książki, którą czytacie z zapartym tchem, tracąc rachubę czasu oraz postrzeganie rzeczywistości? Dzieło Corey'a Olsen'a w moim wypadku okazało się tego idealnym przykładem!
Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że "Co osoba to inna opinia", a w przypadku książek, zawierających naukę o danej literaturze, zdanie to pojawia się w naszej głowie wręcz automatycznie. Warto przyjąć wtedy dosyć sceptyczną postawę, jednocześnie porównując opinię autora do własnego sposobu postrzegania danej powieści, by zgodnie z zasadą protekcjonalizmu - uniknąć wszelkiego rozczarowania.
Nie skłamię pisząc, że zbroja wytworzona przez moją podświadomość zaopatrzona została we wszystkie możliwe elementy ochronne, włączając w nią hełm, naramienniki, karwasze, rękawice i całą resztę. Reasumując: byłam gotowa do odparcia każdego ataku ze strony autora! (jakkolwiek dramatycznie by to nie brzmiało)
Książka, która już na samej okładce zawiera informację dotyczącą tego, że zabiera nas ona w...

książek: 1810
Gwathgor | 2015-01-06
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Bardzo ciekawa i pożyteczna książka. Aż człowiek żałuje przy lekturze, że pan Olsen nie jest jego polonistą. „Odkrywanie…” to piękny przykład, jak można wnikliwie zanalizować dzieło literackie bez rozszarpywania go na strzępy czy nadinterpretacji na temat „co autor miał na myśli”.
Jedna z poprzednich recenzji uznaje za zaletę, że autor nawiązuje do „Władcy Pierścieni”. Moim zdaniem zaletą jest właśnie brak takich nawiązań. Owszem, każdy tolkienista wie, że na przykład Gandalfa opuścił kompanię przed Mroczną Puszczą dlatego, że udawał się na zebranie Białej Rady, które zaowocowało wypędzeniem z Puszczy Saurona – ale patrzenie na „Hobbita” przez pryzmat WP łatwo może prowadzić do szaleńczych nadinterpretacji. Rozpatrywanie „Hobbita” jako odrębnej książki, która przez długie lata była jedynym dostępnym źródłem informacji o Śródziemiu, pozwala tego uniknąć i jednocześnie spojrzeć trochę inaczej na wiele spraw.
Jeśli chodzi o sprawy techniczne: okładka jest piękna, a tłumaczenie nie...

książek: 18
Salyn | 2015-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 maja 2015

Kupiłam ją w przecenie za 7 złotych i uważam, że ich nie zmarnowałam. Książka jest warta przeczytania i naprawdę polecam ją każdemu sympatykowi Hobbita. Można się dowiedzieć wiele ciekawych i interesujących faktów, a także wgłębić się w pozornie nic nie znaczące fragmenty. Początkowo czytało mi się bardzo dobrze, ale po mniej więcej połowie zacięłam się i nie potrafiłam wrócić do czytania. Zraziła mnie do siebie, po z każdym rozdziałem coraz mniej miałam ochotę ją skończyć. No cóż, książka przeciętna, nic poza tym.

zobacz kolejne z 131 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd