Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyścig śmierci

Wydawnictwo: Wilga
7,68 (1548 ocen i 248 opinii) Zobacz oceny
10
259
9
265
8
331
7
376
6
178
5
68
4
30
3
22
2
13
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Scorpio Races
data wydania
ISBN
9788325905828
liczba stron
496
język
polski
dodała
foori

Inne wydania

Co roku, na początku listopada na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, ale śmiertelnie groźnych, muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka – życie lub śmierć. W wyścigu bierze udział dwoje młodych ludzi: on ściga się, żeby wygrać, ona żeby przetrwać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wilga, 2012

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 109
Energia | 2015-08-20
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Rzecz dzieje się w okresie międzywojennym, a wiadomo o tym dzięki paru detali, które zostały tylko wspomniane. Jakby ten wątek został rozwinięty może czytanie byłoby trochę bardziej ciekawe.

Bardzo dużym minusem są zbyt długie i powtarzające się opisy, szczególnie do pierwszej połowy, że aż męczyły. Opisy o jeździe konnym nie były monotonne, bo ciągle coś innego było i zachęcało do dalszego czytania, ale jeśli chodzi o plażę i morzu, to ciągle się powtarzały. Czasami odniosłam wrażenie, że chyba osoby, które oceniły tak wysoko, nigdy nie były w całym ich życiu nad morzem, dlatego dzięki tej książce poznali jak wygląda, jakie są dźwięki i jak pachnie i ocenili jak ocenili.

Według mnie, zamiast zachwycać się tymi opisami, to można zorganizować sobie wycieczkę i nad to morze pojechać.

Następnym wielkim minusem było to, że różne sytuacje są tłumaczone jak chłop krowie na miedzy. Przecież jak coś zostało wspomniane wcześniej, nie trzeba tego znów powtórzyć i tłumaczyć co, z czego wynika i dlaczego, bo przecież ktoś kto sięga po tę książkę nie jest w wieku przedszkolnym.

Akcji jako takiej nie ma. Z „Wyścigu” jest może kilkanaście kartek. Cały czas są przygotowania i wspomnienia postaci Kate i Sean, dlatego fabuła jest bardzo nudna.

Mieszkańcy tej wyspy są mocno zacofanymi ludźmi, także i główne postacie nie błyszczą inteligencją ani mądrością.

Nie wiadomo ile Kate ma lat, mieszka z dwoma braćmi, gdzie starszy ma 20-parę lat, który zamiast mieć wyuczonego zawodu, to dopiero teraz myśli o przyszłości i zaczyna działać; młodszy ma problemy z głową, ponieważ nikt normalny jak się przejmuje czy zdenerwuje nie będzie ciągle sobie szczypał po rękach, wygłupiał się z długim myciem rąk, do niczego się nie brał by pomóc, widząc jaka jest sytuacja w domu, i rozmawiał jakby był dzieckiem, gdzie głowa jest na wpół na ziemi, na wpół w chmurach. Ona jest zachwycona wyspą, ponieważ niczego innego nie zna i znać nie chce. Bywa chamska bo wie, że inaczej nikt nie potraktuje jej poważnie, bo jest kobietą i nastolatką.

Wiedząc o co chodzi z tymi wyścigami miałam cichą nadzieję, że to ona coś zmieni, ostatecznie to jest zła tradycja, która aż się prosi by ją zmienić, ale nic z tego.

Sean ma 19 lat, ciemniak wierzący w zabobony, bez mózgu i godności. Na wyspie absolutnie nic nie ma, może nawet szkół nie ma, ponieważ nie zostało o nich wspomniane ani razu, i dla niego wyścigi to moment w którym czuje się żywy. Jak monotonność męczy to często ludzie wybierają niebezpieczne „rozrywki”. Mieszka w maleńkim pokoju w stajni, bo morskiego konia po ojcu nie zostawi i właściwie jego świat to tylko ten koń, jego gatunek i normalne konie, a stać go by miał własny dach nad głową. Jest poniżany i wykorzystywany, ale koń jest najważniejszy. Nie ważne, że ten potwór może mu głowę urwać w najmniej oczekiwanym momencie, nie ważne, że lata mijają, a on jest w punkcie wyjścia, on go kocha i go nie zostawi. Najśmieszniejsze jest to, że go kocha i mu nie ufa, lgnie do niego pomimo że widział na własne oczy co potrafi złego zrobić.

Nie ma miłości, tylko zauroczenie, ale mnie to odpowiadało.

Nie polecam osobom, które myślą w trakcie czytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, którą kochałeś

Dopiero co skończyłam czytać i nadal nie mogę się pozbierać... Nie zawaham się użyć stwierdzenia, że jest to pierwsza tak piękna historia, z którą się...

zgłoś błąd zgłoś błąd