Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dzień miodu. Opowieść o jedzeniu, miłości i wojnie

Wydawnictwo: Świat Książki
6,49 (135 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
22
7
34
6
31
5
21
4
5
3
5
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Day of Honey: A Memoir of Food, Love, and War
data wydania
ISBN
978-83-2730-085-0
liczba stron
496
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

W 2003 roku wyjechała do Iraku, by spędzić tam swój miesiąc miodowy. Przez kolejne sześć lat mieszkała na przemian w Bejrucie, rodzinnym mieście męża, i w Bagdadzie. Poznała Bliski Wschód przez pryzmat wojny, historii, ludzkich losów i... jedzenia. Jej wspomnienia w niezwykle plastyczny i sugestywny sposób pokazują życie zwykłych ludzi w czasie wojny. Poznajemy Ruę, pełną determinacji młodą...

W 2003 roku wyjechała do Iraku, by spędzić tam swój miesiąc miodowy. Przez kolejne sześć lat mieszkała na przemian w Bejrucie, rodzinnym mieście męża, i w Bagdadzie. Poznała Bliski Wschód przez pryzmat wojny, historii, ludzkich losów i... jedzenia. Jej wspomnienia w niezwykle plastyczny i sugestywny sposób pokazują życie zwykłych ludzi w czasie wojny. Poznajemy Ruę, pełną determinacji młodą Kurdyjkę, miłośnika książek Abu Rifa'ata oraz Umm Hassane, teściową Ciezadlo, która uczy ją gotować wyjątkowe domowe potrawy. Poznajemy też wschodnią kulturę i oryginalne przepisy na fattusz, czyli lewatyńską sałatkę z chleba czy jachnet sbanach, czyli potrawkę ze szpinaku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/dzien-miodu-annia-ciezadlo,p90083130.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 414
KrainaKsiążkąZwana | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ostatnio dość często spotykam się z pytaniem, czy zdarza mi się wybierać książki po okładce? Zawsze odpowiadałam, że tak, moja intuicja jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Piękna okładka i smakowity tytuł sprawiły, że w moje dłonie wpadł Dzień miodu, a wyobraźnia zaczęła powoli budować odpowiedni nastrój. Przekonana, że znalazłam kolejną literacką perełkę, czym prędzej zabrałam się za czytanie z kubkiem aromatycznej herbaty.


Okazuje się, że książka jest reportażem Annie Ciezadlo opisującym przedstawiającym jej pobyt w Budapeszcie i Bejrucie. Kobieta wychodzi za mąż za Libańczyka i wspólnie kierują się w rodzinne strony męża. Zrozumiały dla mnie jest stres towarzyszący kobiecie, który stara się odegnać poprzez gotowanie oraz naukę nowości, jakie niesie za sobą kuchnia bliskowschodnia, W międzyczasie poznajemy fakty dotyczące konfliktu Hezbollanu z Izraelem. Autorka bardzo szczegółowo prezentuje detale polityczno-historyczne, posługując się często ciężkim w odbiorze językiem. Brakuje tu kobiecej subtelności, ciekawego i nastrojowego wprowadzenia. Przykro mi to stwierdzić, ale natłok informacji i związany z tym ciężki język jest nużący. Ze względu na tak dużą ilość politycznych i historycznych szczegółów, książka dłużyła mi się niemiłosiernie.


Co dla mnie było największym plusem? Dzień miodu to książka, zawierająca niezwykle smakowite opisy arabskich potraw, pobudzających wszystkie zmysły. Niestety również w tym miejscu informacji jest po prostu za dużo. Na szczęście autorka zgrabnie przeplata suche fakty z dużą dawką emocji, dzięki którym łatwiej można dobrnąć do końca. W całą fabułę wplecionych jest wielu bohaterów - zwykłych mieszkańców regionu, za sprawą których przedstawiona historia staje się bardziej żywa.


Decydując się na tą pozycję liczyłam, że Dzień miodu to prawdziwa uczta, którą należy się rozkoszować. Druga część tytułu mówi, że jest to "opowieść o jedzeniu, miłości i wojnie". Osobiście wykreśliłabym słowo miłość. Według mnie za dużo w niej jedzenia i przede wszystkim wojny, przedstawionej tylko za pomocą suchych faktów. Podchodziłam do niej kilka razy z nadzieją, że w końcu się przekonam, iż jest to ciekawa lektura. Myślałam, że muszę do niej bardziej dojrzeć. Nic z tego, nie udało się. Uważam, że książka ma duży potencjał. Autorka miała ciekawy pomysł, ale nie do końca umiejętnie go wykorzystała. Mnie przytłoczył nadmiar historycznych i politycznych faktów oraz zbyt drobiazgowe skupienie się na tamtejszej kuchni. Brakowało mi również bliższego poznania z Annie i jej męża. Nie miałam możliwości się z nimi zaprzyjaźnić, choć bardzo chciałam. Udało mi się co najwyżej polubić główną bohaterkę. Czytałam pozytywne opinie na temat audiobooka, czytanego przez Magdę Kumorek. Może ona jest w stanie bardziej tę książkę ożywić? Ja nie potrafię, choć bardzo lubię tematykę Bliskiego Wschodu. Dodam jeszcze, że ostatnie 40 stron to przepisy kulinarne.


Podsumowując, książki ani nie polecam, ani jej nie neguję. Autorka miała ciekawy pomysł i z całą pewnością ma duży potencjał, jednak w pełni go nie wykorzystała. Czułam duży niedosyt. Książka miała być wspaniałą ucztą, a okazała się historyczno-politycznym reportażem z dużą ilością kulinarnych przepisów i niuansów, które na pewno postaram się przetestować. Jeśli ktoś ma ochotę również je sprawdzić, to z chęcią podeślę. Widać piękna okładka i smakowity tytuł, to jednak nie wszystko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabójca z sąsiedztwa

Wbrew opinii, którą przeczytałam gdzieś poniżej, książka zaczęła mi się podobać właśnie w drugiej połowie, w momencie, kiedy zaczęło robić się makabry...

zgłoś błąd zgłoś błąd