Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Safari mrocznej gwiazdy. Lądem z Kairu do Kapsztadu

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Seria: Orient Express
Wydawnictwo: Czarne
7,34 (120 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
43
7
33
6
14
5
7
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dark Star Safari. Overland from Cairo to Cape Town
data wydania
ISBN
9788375364958
liczba stron
648
język
polski
dodał
Michał

Zapraszamy w kolejną podróż z Paulem Theroux. Tym razem światowej sławy pisarz i podróżnik postanowił przejechać cały kontynent afrykański: od Kairu do Kapsztadu droga wiedzie wzdłuż Nilu, przez Sudan i Etiopię, Kenię i Ugandę, Tanzanię, Mozambik i Zimbabwe — aż do samego krańca Afryki Południowej. Theroux podróżuje oczywiście pociągiem, ale nie tylko — rzeki przepływa dłubanką, pyliste drogi...

Zapraszamy w kolejną podróż z Paulem Theroux. Tym razem światowej sławy pisarz i podróżnik postanowił przejechać cały kontynent afrykański: od Kairu do Kapsztadu droga wiedzie wzdłuż Nilu, przez Sudan i Etiopię, Kenię i Ugandę, Tanzanię, Mozambik i Zimbabwe — aż do samego krańca Afryki Południowej. Theroux podróżuje oczywiście pociągiem, ale nie tylko — rzeki przepływa dłubanką, pyliste drogi pokonuje rozklekotanym autobusem i ciężarówką transportującą bydło. To z nich otwierają się dla niego widoki na jeden z najpiękniejszych, a zarazem najbardziej niebezpiecznych krajobrazów ziemi.

Dla pisarza jest to podróż zarazem odkrywcza, jak i sentymentalna. Prawie czterdzieści lat wcześniej Theroux pracował w Afryce jako nauczyciel. Odwiedza więc swoją dawną szkołę, uczniów i afrykańskich przyjaciół. Z wielką pasją obserwuje zdumiewające i wyniszczające zmiany, które zaszły w znanych mu miejscach. Jak zawsze spostrzegawczy i ciekawy wszystkiego, rejestruje każdy szczegół i z charakterystycznym dla siebie humorem zabiera czytelników na niezwykle pouczającą epicką wyprawę. Safari mrocznej gwiazdy to jedna z najlepszych i najodważniejszych książek Paula Theroux. To list miłosny do Afryki.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
Oczko | 2013-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Wszystkie wiadomości z Afryki są niedobre"
Właśnie tymi słowami swoją wędrówkę po Afryce rozpoczyna Paul Theroux. Ale jakby na przekór tym słowom, jego książka okazała się najlepszym zapisem Afryki, jaki mógł wpaść w nasze ręce.

Wyprawa Theroux, podczas której przemierza Afrykę z północy na południe, z Egiptu przez Kenię aż do RPA, ma wymiar sentymentalny. Powraca do swojej przeszłości na czarnym lądzie, która kojarzy mu się ze szczęściem i spełnieniem. Powraca, aby się przekonać, czy pobrzmiewający w dziennikarskich relacjach współczująco - dramatyczny ton, to tylko kolejny zabieg mający zwiększyć nakład gazety, czy naprawdę Afrykę przerastają jej własne problemy.
"Podróż w głąb ludzkich serc"
Jego „safari” nie ma nic wspólnego z polowaniem - safari w języku suahili oznacza podróż. Ale podróż Paula to przede wszystkim ucieczka od rutyny, od podporządkowania się dziko pędzącej cywilizacji, od bycia na zawołanie czy na każdy dzwonek telefonu. Paul to biały człowiek, który chce rozpłynąć się w czarnej Afryce niczym we mgle.
Setki zasłyszanych rozmów, przywołanych wspomnień, niewypowiedzianych na głos skarg i zwykłej tęsknoty za lepszym życiem pozwalają nam spojrzeć w głąb Afryki i przez dłuższą chwile zadumać się nad jej losem.
Historie mieszkańców Afryki, bez względu na to, czy są biali, czy czarni i z jakiego pochodzą plemienia, tworzą smutny wizerunek Afryki. Przyszłość stanowi bardzo kruche pojęcie, bo w okamgnieniu można stracić wszystko. Raz coś jest, a następnego dnia wybucha rewolucja i swój świat trzeba budować na nowo z resztek ocalałych z dnia poprzedniego. Niektórzy wybierają ucieczkę, mając nadzieję, że uda im się znaleźć lepsze miejsce na ziemi. Innym pozostaje pogodzenie się z własnym losem, bo nawet jeśli chcieliby się stamtąd wydostać, to nie mogą. Zaledwie małą garstkę stanowią ci, którzy zdołali przekonać własne dzieci do pozostania w ojczyźnie, a nie szukania szczęścia w wyidealizowanej Ameryce. Dla Afrykanów nie ma tematów tabu - są w stanie prowadzić dysputy na temat zbawienia przy obieraniu ziemniaków a przedstawicieli władzy nazywać cwaniakami i złodziejami.
"Zagraniczne podarki"
Theroux nie chce po raz kolejny powielać apeli o pomoc dla Afryki, bo na miejscu przekonuje się, ile naprawdę ta pomoc znaczy. „Afrykanie przyjmowali wszystko. Drogę, akademik, szkołę, bank, most, ośrodek kulturalny, punkt wydawania leków i żywności - brali wszystko”. Ale to wcale nie znaczyło, że tym właściwie rozporządzali. Wszystkie te podarki z zagranicy przypominały zakurzone prezenty gwiazdkowe - nieużywane, pozostawione własnemu losowi, skazane na zapomnienie i niszczenie przy milczącym przyzwoleniu otoczenia.
Tam nie chodzi o to, aby świat wyręczał rdzennych mieszkańców Afryki w naprawie ich świata. Sami powinni sobie pomóc, wykrzesać z siebie tę odrobinę dobrej woli, aby spróbować zmienić coś własnymi rękami. Theroux stawia ważne pytanie: „Czy cudzoziemcy powinni podejmować pracę i ryzyko, na które nie godzą się Afrykanie?”
Myślałam, że te ponad 600 stron opowieści o Afryce mnie przytłoczy. Ale ani razu nie rzuciłam tej książki w kąt, znudzona czy zniecierpliwiona. Gdy już dotarłam do końca, było mi żal, że to safari osiągnęło swój kres, że cel podróży został osiągnięty. Stojąc z Theroux na przylądku Cape Point ma się świadomość, że już nie można iść dalej przed siebie, nawet jeśli bardzo by się tego chciało. Po raz pierwszy w tej wyprawie trzeba zawrócić i docenić trud tej wędrówki.
„Safari mrocznej gwiazdy” - stanowi kopalnię wiedzy o Afryce, a Theroux z zadziwiającą łatwością sprawdza się w roli przewodnika - odkrywcy. Uczy cierpliwości i rozwagi w podróży, a jego zmysł obserwacji jest lepszy niż u niejednego myśliwego. Zachłanna ciekawość nie pozwala rezygnować z obranej drogi a apetyt na odkrywanie zdaje się nie mieć końca. Niczym profesor stawia celne pytania i wysnuwa zaskakująco trafne wnioski.
Ta prawdziwość afrykańskiego świata wyłaniająca się z każdej strony tej powieści sprawia, że chce się chwycić leżący pod ręką plecak i podążyć za Theroux, aby chociaż w części móc zobaczyć i przeżyć to, co on, zupełnie nie zważając na ryzyko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eona. Ostatni lord Smocze Oko

Smutno mi. Kilka lat temu przeczytałem pierwszy tom cyklu. Coś mnie od niego oderwało a może druga część jeszcze nie ujrzała światła dziennego. Nie w...

zgłoś błąd zgłoś błąd