Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stan zdumienia

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,77 (419 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
28
8
80
7
121
6
104
5
39
4
12
3
10
2
5
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
State of Wonder
data wydania
ISBN
978-83-240-1695-2
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Marina nie chciała tam jechać. Lubiła śnieg w Minnesocie, swoje laboratorium i bliskość mężczyzny, którego kochała. Ale nie miała wyjścia. Ktoś musiał sprawdzić, co dzieje się z doktor Swenson. Nie była pewna, co przeraża ją bardziej: spędzenie miesiąca w dzikiej puszczy amazońskiej, w której ciężkie i lepkie powietrze wibruje poruszane skrzydełkami miliona owadów, czy ponowne spotkanie z...

Marina nie chciała tam jechać. Lubiła śnieg w Minnesocie, swoje laboratorium i bliskość mężczyzny, którego kochała. Ale nie miała wyjścia. Ktoś musiał sprawdzić, co dzieje się z doktor Swenson.

Nie była pewna, co przeraża ją bardziej: spędzenie miesiąca w dzikiej puszczy amazońskiej, w której ciężkie i lepkie powietrze wibruje poruszane skrzydełkami miliona owadów, czy ponowne spotkanie z doktor Swenson. Drobna siedemdziesięcioletnia kobieta, a respekt czuli przed nią wszyscy. Jej badania już niedługo miały odmienić życie kobiet na całym świecie. Jednak dla Mariny nie to było najważniejsze...

~~
Stan zdumienia to opowieść o podróży do jądra ciemności, świata, w którym nic nie jest jednoznaczne, a granica między dobrem i złem niebezpiecznie się zaciera. Relacje międzyludzkie, przyjaźń i miłość zostają wystawione na próbę, a naukowcy każdego dnia muszą odpowiadać sobie na pytanie, jak daleko mogą posunąć się w swoich badaniach.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 572
gorzka | 2015-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2015

„Stan zdumienia” okazał się dla mnie trochę dziwną książką. Czytając zapowiedzi tego tytułu utkwiły mi w pamięci określenia takie jak: „rewolucyjny lek”, „wzbudzająca respekt doktor Swenson” (a więc pewnie demoniczna, dopowiadała mi wyobraźnia), „amazońska dzicz” etc. Nastawiłam się zatem na lekturę o fabule sensacyjnej, być może prowokującej do głębszej refleksji. Tymczasem książka choć napisana bardzo elegancko, bardziej przypomina zapiski łagodnej jak baranek głównej bohaterki, która wszystko nam opowiada tak, że nawet najstraszniejsze wydarzenia karleją i tracą swoją pierwotną wymowę. W opisie „Stanu zdumienia” znalazłam również zapowiedź, iż jej akcja zmusza czytelnika do zastanowienia nad granicami przy prowadzeniu badań medycznych. Muszę z ironią przyznać, iż jeśli umieszczenie w książce lekko nieporadnego pana Foxa jako przedstawiciela koncernu farmaceutycznego oraz tego ostatniego jako instytucji oszukiwanej przez uciekającą się do krętactw doktor Swenson miało być czymś pobudzającym czytelnika do zastanowienia nad zagadnieniami bioetycznymi, to raczej koncerny jak i dyskusyjne sposoby badań są bezpieczne, nikt nie będzie roztrząsał przedmiotu ich działalności pod wpływem omawianej lektury.
Od strony warsztatowej książka jest napisana dobrze, tyle, że nie każdego wciągnie. Chciałabym dodać, iż, na pociechę, zakończenie wprawiło mnie w stan zdumienia :), jednak przy tej łagodnej narracji pani doktor tylko uśmiechnęłam się pod nosem. Niezdecydowanym czytelnikom polecam spróbować lektury, może Wasze odczucia będą zupełnie inne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawił...

zgłoś błąd zgłoś błąd