Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lepperiada

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,1 (196 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
13
8
52
7
78
6
43
5
4
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375364941
liczba stron
208
słowa kluczowe
III RP, Lepper, polityka, protesty, wieś
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
MateuszP

Znany i wielokrotnie nagradzany dziennikarz śledczy bierze na warsztat jedno z najbardziej kuriozalnych ugrupowań na polskiej scenie politycznej — Samoobronę. Marcin Kącki, opisując działalność partii Andrzeja Leppera, wychodzi daleko poza dokumentalny zapis wydarzeń i afer. Bezlitośnie odsłania kulisy zdobywania i umacniania władzy, a jego przenikliwość i pozornie beznamiętny ton sprawiają,...

Znany i wielokrotnie nagradzany dziennikarz śledczy bierze na warsztat jedno z najbardziej kuriozalnych ugrupowań na polskiej scenie politycznej — Samoobronę. Marcin Kącki, opisując działalność partii Andrzeja Leppera, wychodzi daleko poza dokumentalny zapis wydarzeń i afer. Bezlitośnie odsłania kulisy zdobywania i umacniania władzy, a jego przenikliwość i pozornie beznamiętny ton sprawiają, że już sama myśl o uniwersalności opisywanych mechanizmów budzi grozę. O śledztwie Kąckiego trudno czytać z zimną krwią, lektura Lepperiady każe czujnie patrzeć na ręce obecnym i przyszłym politykom, zmusza do czytania między wierszami doniesień prasowych i krytycznego traktowania przecieków dziennikarskich.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Duży wycinek polskości

Marcin Kącki długo patrzył Samoobronie na ręce jeszcze kiedy stanowiła trzecią siłę w parlamencie. To on był autorem tekstu o seks-aferze w partii oraz – rok później – ujawnił kupowanie podpisów na listach wyborczych przez posłankę Renatę Beger. Jego reportaż o działalności chyba najbardziej osobliwej partii III RP i nieprawdopodobnej, zważając na okoliczności, karierze jej lidera – Andrzeja Leppera, czyta się przede wszystkim z niedowierzaniem. Bo przecież Samoobrona nie była wyskokiem czy jednorazową pomyłką, tylko partią, która przez dwie kolejne kadencje reprezentowała obywateli i współrządziła krajem.

Kącki odsłania kulisy jej działania. Wszechobecny nepotyzm i niekończące się procesy sądowe niemal wszystkich działaczy. Luki w ich życiorysach, braki w wykształceniu i absolutny brak przygotowania do bycia w polityce, który jednak wcale nie przeszkadzał im bezkompromisowo walczyć o utrzymanie się w niej. I to nie gdzieś na politycznych peryferiach, a na wpływowych stanowiskach.

„Lepperiada” to nie tylko książka o Andrzeju Lepperze, który do polityki trafia z ulicy i z tego samego miejsca wprowadza do niej setki nowicjuszy, bo dość szybko się uczy, nie wstydzi korzystać z pomocy i doskonale wie, czym jest populizm. Kącki subtelnie, aczkolwiek wymownie, pisze też o czołowych polskich politykach, którzy – mimo, że oficjalnie, na wszelki wypadek, odcinali się od Leppera kilkakrotnie i za jego życia, i potem – musieli się z nim liczyć i naprawdę nieźle odnajdywali się w...

Marcin Kącki długo patrzył Samoobronie na ręce jeszcze kiedy stanowiła trzecią siłę w parlamencie. To on był autorem tekstu o seks-aferze w partii oraz – rok później – ujawnił kupowanie podpisów na listach wyborczych przez posłankę Renatę Beger. Jego reportaż o działalności chyba najbardziej osobliwej partii III RP i nieprawdopodobnej, zważając na okoliczności, karierze jej lidera – Andrzeja Leppera, czyta się przede wszystkim z niedowierzaniem. Bo przecież Samoobrona nie była wyskokiem czy jednorazową pomyłką, tylko partią, która przez dwie kolejne kadencje reprezentowała obywateli i współrządziła krajem.

Kącki odsłania kulisy jej działania. Wszechobecny nepotyzm i niekończące się procesy sądowe niemal wszystkich działaczy. Luki w ich życiorysach, braki w wykształceniu i absolutny brak przygotowania do bycia w polityce, który jednak wcale nie przeszkadzał im bezkompromisowo walczyć o utrzymanie się w niej. I to nie gdzieś na politycznych peryferiach, a na wpływowych stanowiskach.

„Lepperiada” to nie tylko książka o Andrzeju Lepperze, który do polityki trafia z ulicy i z tego samego miejsca wprowadza do niej setki nowicjuszy, bo dość szybko się uczy, nie wstydzi korzystać z pomocy i doskonale wie, czym jest populizm. Kącki subtelnie, aczkolwiek wymownie, pisze też o czołowych polskich politykach, którzy – mimo, że oficjalnie, na wszelki wypadek, odcinali się od Leppera kilkakrotnie i za jego życia, i potem – musieli się z nim liczyć i naprawdę nieźle odnajdywali się w grze na jego zasadach.

To nie jest historia jednego człowieka, który chciał znaleźć się jak najbliżej władzy, a kiedy już mu się to udało, skupił się na wszczynaniu awantur i walce o miejsce w mediach. To portret całego systemu politycznego po 1989 roku. Tej niezmiennej mentalności towarzyszącej tak samo wybieranym przedstawicielom władz, jak i wyborcom. Pozostałości po komunizmie, który gdzieś z tyłu statystycznej polskiej głowy zostawił, że dużo należy się „z urzędu”.

Lepper dla jednych był pośmiewiskiem, dla innych mężem stanu. „I z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!” – odpowiadał Mikołaj Gogol krytykom jego „Martwych dusz”. Książki, która – w założeniu – miała być rosyjską epopeją. Opowieść o Samoobronie nijak się na epopeję nie nadaje, ale jej historia mówi nam wiele o polskości. Polskości, której przejście do historii jest jeszcze daleko.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (446)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 271
corgi | 2017-04-17
Na półkach: Przeczytane w 2017

Korupcja, nepotyzm, obsadzanie najwyższych stanowisk w państwie ludźmi bez uprawnień i merytorycznego przygotowanie, kupczenie stanowiskami, próby wpływania na sądy, Trybunał Konstytucyjny i media, skandale obyczajowe. Brzmi niepokojąco znajomo. Szkoda, że nie uczymy się na błędach.
Świetny reportaż opisujący kulisy dojścia do władzy jednego z najbardziej zaskakujących polityków po '89 roku. Autor nie wartościuje, nie ocenia, opisuje beznamiętnie kolejne wydarzenia, zestawiając je ze sobą tworzy przerażający obraz polskiej polityki. Na te wydarzenia patrzymy teraz z pewnego dystansu, widzimy gdzie zostały popełnione błedy. Tylko czy ktokolwiek wyciągnął z nich jakieś wnioski?

książek: 7439
Antoni Leśniak | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Bardziej niż osobą Andrzeja Leppera zainteresowały mnie informacje związane z bardzo niepojącym obrazem państwa, jakie się wyłaniają po lekturze tej książki. Jak możliwe jest, że niezależnie od tego jakie siły dochodzą do władzy, to natychmiast następuje jego zawłaszczanie, które dokonuje się na wszystkich poziomach, pod płaszczykiem prawa, będąc w istocie podziałem łupów. Dokonywanym w rożny sposób, ale jednak zawsze jako przejaw patologicznych zachowań, że skoro rządzę, to teraz mnie się należy. Jaką obłudą okazują się wszystkie konkursy i przetargi, skoro można je pominąć i na wybrane stanowiska wstawić swoich ludzi. Całkowicie bez doświadczenia i merytorycznej wiedzy oraz elementarnych kompetencji. I to nie na jakieś szeregowe stanowiska, ale te z menedżerskiej półki. Przerażająco brzmią te relacje i opowieści, niestety aż nadto prawdziwe. Kiedy posługując się dziennikarską prowokacją zadzwoniono do ludzi z kręgów Samoobrony proponując im rożne stanowiska urzędnicze czy...

książek: 860
Puffin | 2013-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2013

Moim zdaniem - lektura obowiązkowa. Żeby nie zapomnieć, że taka frakcja, tacy ludzie mogli zaistnieć w życiu publicznym i mieć na nie wpływ. W kraju nie gdzieś na peryferiach cywilizacji , nie w odległej historii , ale w jednym z krajów członkowskich UE XXI w.
Czas obecności Samoobrony w parlamencie ( i w rządzie ) skończył się raptem 5 lat temu, a czytając miałam wrażenie , że to zupełnie inna rzeczywistość. Na dodatek, będąc osobą bardziej niż przeciętnie interesującą się polityką zdałam sobie sprawę, jak wiele z tego co Autor opisuje - już zapomniałam.
To nie tylko bardzo dobrze napisany reportaż, ale również bardzo potrzebny opis wycinka współczesności.

książek: 1216
almos | 2013-12-09
Na półkach: Przeczytane w 2013r.
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Niezwykła historia człowieka który wspiął się prawie na szczyty władzy w państwie demonstrując otwartą pogardę dla instytucji tegoż państwa, chamstwo i bezczelność prostaka. A państwo było wobec niego bezradne, politycy go kusili, bywał na salonach. I ci ludzie wokół niego, masa drobnych cwaniaczków, których stylem życia jest łamanie prawa. Ci ludzie to w dużej mierze produkt komunizmu, to po komunizmie mamy korupcję, drobne geszefty, kombinowanie. Im dalej czytałem, tym bardziej ogarniało mnie uczucie zażenowania, wręcz obrzydzenia. Praca za seks, obsadzanie przypadkowymi ludźmi ważnych stanowisk państwowych, konflikty z prawem, kontakty z półświatkiem, całe to bagno przytłacza i przygnębia, to są ludzie z którymi nie chciałbym mieć nigdy do czynienia. A ci ludzie brali się do rządzenia krajem, udało im się nawet wprowadzić swojego człowieka do Trybunału Konstytucyjnego. Zastanawiam się, ile ze stylu Leppera pozostało w dzisiejszej polityce, niestety wiele, bo chamstwo rozlało się...

książek: 660
Dorota | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane

Znakomity reportaż, polecam wszystkim Polakom, jako lekturę obowiązkową. I nie mam tutaj na myśli osoby samego Leppera, ale ogólny rysunek władzy - ludzi, którzy rządzą krajem, którzy tworzą prawo, sami je omijając. Chyba do tej pory nie zdawałam sobie sprawy na czym to polega, a właściwie chciałam wierzyć, że-wiadomo- każdy chce przy okazji ugrać troszkę dla siebie, ale nie jest to głównym celem jego pracy (dodajmy - pracy polityka),a takim efektem ubocznym, bo okazja czyni złodzieja... Nic bardziej mylnego !!! Były momenty, kiedy śmiałam się w głos, biorąc pod uwagę, że miałam w rekach literaturę faktu, był to śmiech przez łzy. Książki nie da się opowiedzieć, ją po prostu należy przeczytać. Żadne słowa nie oddadzą do końca klimatu tego obrazka, jaki ma miejsce na szczytach naszej władzy. I nie tylko tej byłej, ale jestem przekonana, że każdej następnej także...No cóż...smutno

książek: 1099
Łukasz Witt | 2017-04-06
Na półkach: Literatura faktu
Przeczytana: 06 kwietnia 2017

Historia o tym jak za pomocą brony, Samoobrona miała wielki udział w dodawaniu do polskiej polityki błota, należy jednak pamiętać, że nie tylko ta partia wprowadzała takie indywidua na intratne stanowiska państwowe i nieokrzesane metody rządzenia.
Co prawda nieco irytowały mnie powtórzenia opisów tych samych zdarzeń (nie wiem, czy celowe) oraz lekka chaotyczność, lecz prezentowane informacje są wystarczająco przerażające, by zapoznać się z tą książką.
Lektura ku przestrodze, jednakże bardziej dla tych, którzy nie są wytrawnymi obserwatorami sceny politycznej w Polsce.

książek: 404
Damian | 2013-02-16
Na półkach: Literatura faktu
Przeczytana: 16 lutego 2013

Znakomity reportaż, Marcin Kącki stanął na wysokości zadania i potrafił w rewelacyjny sposób przybliżyć kulisy sukcesu jak i upadku Samoobrony. Czytając "Lepperiadę" przecierałem niekiedy oczy ze zdumienia. Książka ukazuje patologiczne mechanizmy rządzące polską polityką w XXI wieku, jest to wręcz niewiarygodne i niewyobrażalne, że ludzie pokroju Leppera, Łyżwińskiego odgrywali tak znaczące role w polskiej polityce. Polecam każdemu zainteresowanemu tematyką poruszaną przez autora.

książek: 730
mag | 2013-03-04
Na półkach: Posiadam

Autor: Marcin Kącki
Tytuł: Lepperiada
Wydawnictwo: Czarne
Seria: Reportaż
Rok wydania: 2013

Marcin Kącki od lat przyglądał się działalności jednej z najbardziej kontrowersyjnych partii w naszym kraju, przeglądał dokumenty, śledził każdy ruch przewodniczącego „Samooborony" i jego podwładnych, był jak cień, nie odstępował swego bohatera na krok. Przez ten czas publikował artykuły w „Gazecie Wyborczej", stanowiące trzon „Lepperiady" książki, która jest przykładem dobrze wykonanej roboty oraz potwierdzeniem tego, że Kącki dziennikarstwo śledcze ma we krwi.

Jaki Lepper był, każdy wie. A raczej zna jego medialny wizerunek. Reporter przybliża pokrótce historię swego bohatera, ale przede wszystkim skupia się na partii, opisuje proces formowania się ruchu, który z czasem przekształcił się w oryginalny twór polityczny, jakim była „Samoobrona". Kącki przybliża nam fakty z działalności Leppera, poczynając od od blokad na ulicach, przez kampanie wyborcze, po medialne wybryki szefa partii....

książek: 264
andziorek | 2013-03-06
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2013

Dla mnie – jako politologa – Andrzej Lepper i jego partia (Samoobrona) były fenomenem na scenie politycznej. Stanowią arcyciekawe i niezwykle kolorowe zjawisko socjologiczne. Razem wzięci tworzą wspaniały materiał badawczy dla wszystkich zainteresowanych. Samoobrona narodziła się bowiem jako ruch protestu. Ich sukces polegał na kontestowaniu rzeczywistości (bezrobociu, brakiem pomocy dla rolników itp.), ogólnym sprzeciwie wobec rządzących.

Problem pojawił się w momencie przystąpienia do koalicji rządowej. Wtedy Lepper zostaje ministrem rolnictwa. Nagle zaczyna postrzegać rzeczywistość z innej perspektywy; staje bowiem z drugiej strony barykady. Dawniej to on walczył o prawa rolników, teraz musi stawić czoła dawnym pobratymcom.

To naprawdę niesamowite, jaką metamorfozę przeszedł ten mężczyzna. Z barykad drogowych – na polityczne salony. Olbrzymią rolę w zmianie jego wizerunku (z „wieśniaka” w gumofilcach przeistoczył się w prawdziwego eleganta) odegrał Piotr Tymochowicz...

książek: 65
mgiełka | 2013-12-15
Na półkach: Reportaże,podróże
Przeczytana: 15 grudnia 2013

Książka o historii niezwykle barwnej partii polityczniej- mianowicie Samoobrony. Myli się ten,kto sądzi, że jest to nudny wywód,dotyczący działalności Andrzeja Leppera oraz współdziałaczy.

Humorystyczny, paradoksalny ale też smutny i krytyczny obraz polskiej polityki...Samoobrona sama w sobie- kompletnie skrajna- zlepek kombinatorów, cwaniaków i zadymiarzy...Jednak czytając pojawiają się inne podstawowe pytania...Jakimi wyborcami jesteśmy, co wiemy o ludziach na których głosujemy?..W końcu to my decydujemy, często nie czytając planów wyborczych, nie zastanawiając się nad realnością ich realizacji oraz nie znając kompetencji oraz życiorysów kandydatów. Zastanawiające jest to jak wielu posłów nie posiadających doświadczenia oraz wykształcenia kierunkowego za to oskarżonych w świetle prawa, dostało/e się do Sejmu...

Kolejny aspekt to media, kreujące nasza świadomość, zarówno polityczną jak i światopoglądową...To one wywyższyły postać Andrzeja Leppera,oddały mu władzę ale również...

zobacz kolejne z 436 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zamek Reporterów – spotkanie z Marcinem Kąckim

W ramach cyklu Zamek Reporterów czeka nas dziś spotkanie w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Tym razem gościem spotkania będzie Marcin Kącki, autor książki „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”. Wydarzenie będzie zwieńczeniem cyklu.


więcej
Zamek reporterów - warsztaty

Poznański CK ZAMEK zaprasza na warsztaty reporterskie, które poprowadzi Marcin Kącki. Warsztaty poświęcone będą Poznaniowi, a dokładniej – ulicy Święty Marcin. To tam uczestnicy będą szukać tematów i bohaterów tekstów. Chęć udziału można zgłaszać do 15 lutego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd