Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smak Prowansji. Niezwykła opowieść o miłości do wina.

Wydawnictwo: Pascal
6,47 (30 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
1
7
8
6
10
5
1
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376420646
liczba stron
320
słowa kluczowe
wino, Prowansja
język
polski
dodała
malineczka74

Podróż Jamiego i Tanyi zaowocowała spotkaniem tajemniczej madame Etienne, kobiety, która o winach wie wszystko. Przyjęli rzucone przez nią wyzwanie – mają rok, żeby znaleźć jak najjaśniejsze wino rosé, dorównujące smakiem winom z jej winnicy. Czy uda się to komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z winem? „Szanowna Pani. Zdecydowaliśmy, że podejmiemy wyzwanie znalezienia najjaśniejszego...

Podróż Jamiego i Tanyi zaowocowała spotkaniem tajemniczej madame Etienne, kobiety, która o winach wie wszystko. Przyjęli rzucone przez nią wyzwanie – mają rok, żeby znaleźć jak najjaśniejsze wino rosé, dorównujące smakiem winom z jej winnicy. Czy uda się to komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z winem?

„Szanowna Pani. Zdecydowaliśmy, że podejmiemy wyzwanie znalezienia najjaśniejszego różowego wina we Francji i nie możemy się już doczekać na spotkanie z Panią w Château Etienne.”

Tak właśnie zaczyna się ich przygoda...

Wybierz się w niezapomnianą podróż do malowniczej Francji, poznaj wykwalifikowanych francuskich sommelierów i poczuj prawdziwy smak wina!

Jeśli podobał ci się film Dobry Rok i lubisz książki Petera Mayle’a, koniecznie musisz przeczytać Smak Prowansji!

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pascal.pl

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5339

Poszukując najbledszego rose

Uwielbiam czytać książki o słonecznych, południowych zakątkach Europy, gdzie lato trwa o wiele dłużej niż w Polsce. Dzięki sprzyjającemu klimatowi w takich miejscach rosną oliwki, cytrusy i winogrona, z których produkuje się wspaniałe wina. A ja choć po alkohol sięgam rzadko trunki z winogron cenię najbardziej i lubię do obiadu wypić lampkę wytrawnego wina. To upodobanie zachęciło mnie do przeczytania książki Jamie Iveya opowiadającej o produktach francuskich winnic i o samych winnicach. Ta wspaniała lektura powstała dzięki zakładowi zawartemu wskutek językowego nieporozumienia.

Jamie i jego żona Tanya to Anglicy. Pewnego lata wybrali się po raz kolejny do Francji, chcąc odwiedzić siostrę Tanyi, która mieszka w ojczyźnie Balzaca wraz z mężem i uroczą trzyletnią córeczką o imieniu Rose. Tego dnia, gdy spotkali się w restauracji dziewczynka była wyjątkowo blada. Rozmowę rodziny podsłuchała elegancka dama z sąsiedniego stolika. Kobieta myślała, że jej sąsiedzi rozmawiają o różowym winie rose, a nie o dziewczynce o tym imieniu. I założyła się z angielską parą, iż produkowane w jej winnicy różowe wino jest najbledsze we Francji. Jeśli Tanya i jej mąż znajdą bledszy trunek niż ten produkowany przez nią – właścicielka winnicy będzie im dostarczać wino do ich domu do końca życia. Jeśli zaś ona by wygrała Anglicy mieli znaleźć w Anglii importera dla jej wina. Jamie i jego małżonka postanowili na poszukiwania poświęcić sześć miesięcy następnego roku. W tym celu sympatyczni...

Uwielbiam czytać książki o słonecznych, południowych zakątkach Europy, gdzie lato trwa o wiele dłużej niż w Polsce. Dzięki sprzyjającemu klimatowi w takich miejscach rosną oliwki, cytrusy i winogrona, z których produkuje się wspaniałe wina. A ja choć po alkohol sięgam rzadko trunki z winogron cenię najbardziej i lubię do obiadu wypić lampkę wytrawnego wina. To upodobanie zachęciło mnie do przeczytania książki Jamie Iveya opowiadającej o produktach francuskich winnic i o samych winnicach. Ta wspaniała lektura powstała dzięki zakładowi zawartemu wskutek językowego nieporozumienia.

Jamie i jego żona Tanya to Anglicy. Pewnego lata wybrali się po raz kolejny do Francji, chcąc odwiedzić siostrę Tanyi, która mieszka w ojczyźnie Balzaca wraz z mężem i uroczą trzyletnią córeczką o imieniu Rose. Tego dnia, gdy spotkali się w restauracji dziewczynka była wyjątkowo blada. Rozmowę rodziny podsłuchała elegancka dama z sąsiedniego stolika. Kobieta myślała, że jej sąsiedzi rozmawiają o różowym winie rose, a nie o dziewczynce o tym imieniu. I założyła się z angielską parą, iż produkowane w jej winnicy różowe wino jest najbledsze we Francji. Jeśli Tanya i jej mąż znajdą bledszy trunek niż ten produkowany przez nią – właścicielka winnicy będzie im dostarczać wino do ich domu do końca życia. Jeśli zaś ona by wygrała Anglicy mieli znaleźć w Anglii importera dla jej wina. Jamie i jego małżonka postanowili na poszukiwania poświęcić sześć miesięcy następnego roku. W tym celu sympatyczni mieszkańcy Londynu porzucili pracę i podróżowali przez praktycznie całą Francję.

Wycieczka obfitowała w ogromną liczbę przygód, wspaniałych widoków i mnóstwo posiłków. Anglicy skosztowali wiele niezwykle smacznych dań i wypili wiele kieliszków wina. Nacieszyli oczy pięknymi krajobrazami, poznali fantastycznych producentów win i poszerzyli krąg przyjaciół. Odwiedzili m.in. Szampanię, Burgudię, Paryż, Dolinę Loary i Rodanu oraz Prowancję. Czy udało im się wygrać zakład? Tego nie zdradzę, sięgnijcie po książkę.

Czytałam już kilka książek o Francji, ale ta jest nieco od nich inna. Opowiada o zwiedzaniu ojczyzny Balzaca szlakiem wspaniałych winnic, słynących z produkcji wybornych win. Z lektury dowiedziłam się sporo o produkcji wina, zwłaszcza różowego, które powoli acz systematycznie zdobywa kolejnych zwolenników i sprzedaje się coraz lepiej, choć jeszcze do niedawna uważanie było za produkt niszowy i uboczny.

Książka ta sprawiła, że zmienił się mój sposób postrzegania Francji jako kraju, do którego chciałabym się udać na wycieczkę. Kiedyś nie wyobrażałam sobie jej bez odwiedzenia Paryża, Marsylii czy Lyonu. Dziś udając się do Francji zaszyłabym się na prowincji i podobnie jak autor „Smaku Prowansji” zwiedzała urocze miasteczka i wioski, oliwne gaje i plantacje winorośli. Degustowałabym wina u producentów, jadła w malutkich restauracjach i poznawała prowincję upajając się zapachem lawendy i ziół. A zabytki, mury, malowidła i rzeźby nie byłyby mi do szczęścia potrzebne. Owszem są piękne, ale ja wolę naturę i uroczne malutkie miejscowości, zwyczajnych ludzi, których pasją jest produkcja wina czy gotowanie wspaniałych regionalnych dań.

Jak smakuje Francja? Dla mnie ten smak to kieliszek schłodzonego wina, aromat tymianku, rozmarynu i lawendy oraz słodziutkie rogaliki nadziane czekoladą. Macie ochotę na poznanie uroków takiej Francji? Koniecznie sięgnijcie po lekturę książki Jamie Iveya i zakosztujcie słodyczy i piękna kraju, w którym jada się nie tylko żaby i ślimaki. Publikacja z pewnością trafi na listę ulubinych książek fanów Petera Mayle'a.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (127)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3491

W samej rzeczy, to opowieść o winach, w całej jej rozciągłości. Czym dla Francuzów jest świat win, jak i z czym się go podaje, co jest wręcz bluźnierstwem z zakresu owej tematyki itd. Gdy Francuzem zacznie się ten temat można chyba szybciej się znudzić podjętym motywem,niż on miałby przestać. To co wydaje się być istotne to jest to,iż wino, jakiś jego gatunek, sam w sobie może nie być lubiane, ale podane z odpowiednią potrawą nie tylko dodaje jej smaku, ale samo nabiera odpowiednich walorów. Chyba zacznę zastanawiać się z czym podać kieliszek wina, gdy go już napoczęte, a zupełnie mi nie zasmakuje;)

W wypadku "Smaku Prowansji" chodzi o szczepy wina różowego. To o niego zaczyna się cała batalia, rozpoczęta przez nieporozumienie z pewną stateczną damą, posiadaczką winnicy, szczycącą się najjaśniejszym z różowych win. Małżeństwo podejmując wyzwanie, przyjmuje na siebie wszelkie niedogodności tej sytuacji, aplikując sobie zmianę życia na parę miesięcy, uzbrojenie się w cierpliwość i...

książek: 12530

Miałam ogromną ochotę na "Smak Prowansji" Jamiego Ivey i pomyślałam sobie, że wakacje będą odpowiednim czasem na lekturę. Powieści wydawane przez wydawnictwo Pascal są zawsze "pięknie ubrane" w gustowne, barwne okładki, co dodatkowo zachęca do sięgnięcia po nie. Ale niestety z przykrością muszę stwierdzić, że sama treść książki nie okazała się już tak porywająca i kolorowa.

Ale zacznijmy od początku...

Para Anglików - Jamie i Tania podczas swojej wizyty w Montpellier we Francji, w jednej z tamtejszych restauracji poznają madame Etienne - producentkę najjaśniejszego różowego wina w całej Francji. Na skutek niedorozumień językowych podejmują się niecodziennego wyzwania - albo znajdą wino jaśniejsze od tego, które produkuje madame, albo znajdą dla jej trunków importera w Anglii. Ten zakład skłania Jamiego i Tanię do odbycia podróży po różnych regionach Francji. Towarzyszy im Peter - bliski przyjaciel, który dzielnie ich wspiera swoją radą i poczuciem humoru. Przez sześć miesięcy...

książek: 75
Agnieszka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2014

Ciekawie opowiedziana przygoda o poszukiwaniu najjaśniejszego francuskiego wina. Bez wątpienia czuć smak Prowansji!

książek: 852
Aarionne | 2012-08-31
Przeczytana: 28 sierpnia 2012

Na tę książkę trafiłam w stosunkowo dobrym czasie - 2 tygodnie po jej zakupie miałam zaplanowane wakacje na południu Francji. Czy może być lepsza lektura na taki wyjazd?

Choć okładka jest mało zachęcająca, spakowałam książkę do bagażu podręcznego i już na lotnisku rozpoczęłam lekturę.

Treść zgoła inna niż większość książek o Francji - tutaj nie ma kupowania domu i zaczynania życia od początku w nowym kraju. Bohaterowie przez przypadek poznają francuską wytwórczynię różowego wina i zakładają się z nią, że znajdą we Francji jaśniejsze rose niż to, które ona wytwarza w swojej winnicy. Mają na to kilka miesięcy i tak rozpoczyna się ich wielka francuska przygoda.

Jeżdżąc od winnicy do winnicy poznają nie tylko tajniki robienia rose, ale także zagłębiają się we francuską mentalność, która jest czasami o tyleż absurdalna, co i pociągająca.

Lektura doskonała dla każdego miłośnika wina. Także dla tych, którzy swoją sommelierską przygodę chcieliby dopiero zacząć. Różowe wino często jest...

książek: 369
Iwona | 2013-03-20
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 20 marca 2013

Książka mnie rozczarowała. Spodziewałam się że wciągnie mnie od pierwszych stron. Niestety tak się nie stało. Opisy poszukiwań najjaśniejszego różowego wina ciągną się, momentami ciężko było je czytać. Pozytywną stroną tej książki jest to, że Francja została ukazana jako piękny kraj, z pyszną kuchnią i wspaniałymi winami.

książek: 503
niewyspanaolka | 2017-10-20
Przeczytana: 20 października 2017

Zafascynowana regionem Morza Śródziemnego, a przede wszystkim kuchnią, oliwą i winem, nie mogłam nie sięgnąć po tę książkę. Początkowo byłam zafascynowana, bo książkę czyta się lekko i przyjemnie. Niestety tak jak bohaterowie książki, zresztą sympatyczni, poczuli w pewnej chwili zniechęcenie różowym winem, tak ja poczułam po przeczytaniu około 3/4 książki zniechęcenie tematyką. Doczytałam do końca choćby po to, żeby przekonać się kto wygra zakład, ale ze znacznie mniejszym entuzjazmem, co wpłynęło na końcową ocenę.

Mimo tego książkę bardzo polecam, czytając można się poczuć trochę jak na nieustających wakacjach. No i ma co rozdział trzeba walczyć z ochotą na otwarcie butelki wina i wypicie choćby kieliszka!

książek: 116
ducati7 | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka nie zrobiła na mnie wrażenia. Wydaje się monotonna. Dużo informacji o winach, ale dla amatora to zbyt wiele jak na jeden raz do zapamiętania. Może sommelierowi bardziej przypadłaby do gustu. Ja nie dotarłam do ostatniej strony, zabrakło mi cierpliwości i akcji.

książek: 487
namarginesie | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane, 2013
książek: 34
Tomek Popa | 2016-08-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 sierpnia 2016
książek: 215
lavaris | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2012
zobacz kolejne z 117 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd