Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Znak czterech

Cykl: Sherlock Holmes (tom 2)
Wydawnictwo: Algo
7,2 (2962 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
200
9
261
8
604
7
1 096
6
566
5
170
4
39
3
20
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sign of Four
data wydania
ISBN
9788389683526
liczba stron
180
słowa kluczowe
sherlock holmes, kryminał, zagadka
język
polski
dodał
Szymon

Inne wydania

Spokój panujący przy Baker Street przerywa wizyta Mary Morstan. Piękna, młoda kobieta zwraca się o pomoc do Sherlocka Holmesa. Okazuje się, że od 10 lat, w rocznicę tajemniczego zniknięcia jej ojca, ktoś przysyła jej drogocenną perłę. Tym razem jednak otrzymała także list, a w nim propozycję spotkania. Podejmując się rozwikłania tej zagadki, bohaterowie nie spodziewają się nawet, jak trudna i...

Spokój panujący przy Baker Street przerywa wizyta Mary Morstan. Piękna, młoda kobieta zwraca się o pomoc do Sherlocka Holmesa. Okazuje się, że od 10 lat, w rocznicę tajemniczego zniknięcia jej ojca, ktoś przysyła jej drogocenną perłę. Tym razem jednak otrzymała także list, a w nim propozycję spotkania. Podejmując się rozwikłania tej zagadki, bohaterowie nie spodziewają się nawet, jak trudna i niebezpieczna będzie to przygoda. Wkrótce pojawi się tytułowy znak czterech, w zamkniętym od wewnątrz pokoju odnajdą ciało mężczyzny zabitego w dość nietypowy sposób, ruszą w szaleńczy pościg za złoczyńcami, a wszystko to, by poznać prawdę i odzyskać skarb. Od teraz liczy się każdy szczegół, każda minuta…

 

źródło opisu: Okładka

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 254
Niekulturalna | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Zapraszam na http://sklep-z-pamiatkami.blogspot.com/

Co ten Sherlock w sobie ma, że od dekad nieprzerwanie przyciąga miliony czytelników? Niezaprzeczalnie Doyle'owi udało się stworzyć postać jedyną w swoim rodzaju, a jego przygody, opisane z perspektywy równie słynnego doktora Watsona, dopracowane są w każdym calu, a czytanie ich to czysta przyjemność. Tak samo oglądanie ich ekranizacji, czy to tych bliższych oryginałowi, jak z Robertem Downey'em Jr, czy uwspółcześnionych - "Sherlock" z Benedictem Cumberbatch w roli tytułowej. Para brytyjskich detektywów z Baker Street na stałe zapisała się w popkulturze i to w samej czołówce ikon kryminału.

Możecie teraz pomyśleć: "ej, skoro tak się zachwyca, skąd ocena 5/10". A no właśnie. Przekonałam się, że ów mistrz kryminałów, pisarzem jest bardzo nierównym. Mimo mojego uwielbienia, muszę to przyznać z bólem serca. W prawdzie jest to dopiero druga przeczytana przeze mnie powieść z tej serii, ale już zdążyłam się odrobinę zawieść. Nie tego się spodziewałam.

Wszystko zaczyna się od pięknej sceny, w której znudzony detektyw mówiąc wprost daje sobie w żyłę. Jego zachowanie to kwintesencja Sherlocka jakiego znamy i kochamy. Gdy tylko trafia w jego ręce intryga, misja, której tylko on może podołać, dostaje takiego kopa, że nie można wręcz za nim nadążyć. Za to uwielbiam Holmesa. Ucz mnie mistrzu! Po chwili jednak przestaje być tak wspaniale.

"Znak czterech" to historia o poszukiwaniu skarbu, oczywiście jest też morderstwo i wielka zagadka. Historia zapowiadała się wspaniale. Świetny pomysł na kryminał z wielkim potencjałem, od którego ciężko się oderwać. Wszystko psuje pewna dama, Mary Morstan, w której od pierwszego wejrzenia i na zabój zakochuje się nasz narrator. W wyniku tego całe śledztwo zostało zepchnięte na drugi plan i co chwilę napotykamy na wielkie miłosne rozterki z serii "chciałbym, ale się boję". I jak "Studium w szkarłacie" połknęłam, tak teraz te 178 stron momentami dłużyło mi się niemiłosiernie. Chciałam kryminału, dostałam romansidło, a tego gatunku zwykłam unikać jak ognia.

Rozumiem, że Doyle chciał nam pokazać, iż chociaż jeden z jego bohaterów jest człowiekiem i ma uczucia. Może ta historia o wielkiej miłości i jeszcze większych rozterkach miała za zadanie przyciągnąć do serii płeć piękną albo dodać odrobiny piękna do brutalnego i okrutnego świata. Nie wiem. Mam tylko nadzieję, że w kolejnych odsłonach więcej jest o naszym wspaniałym detektywie.

Mimo tego, że ta część przygód o detektywie z Baker Street 221B jest słabsza i momentami po prostu nudna, nie zraziło mnie to wcale. Przy najbliższej okazji [czyt. przypływ gotówki] zaopatrzę się w kolejny tom - "Pies Baskervillów" - i zatonę w lekturze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przędza

Jest to bardzo dobry materiał na bardzo dobrą książkę. "Przędza" to właściwie dobry szkic/zarys/wersja robocza książki, którą można rozbudow...

zgłoś błąd zgłoś błąd