Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,44 (222 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
22
7
73
6
66
5
30
4
8
3
7
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Goldfinger
data wydania
ISBN
9788361565000
liczba stron
314
słowa kluczowe
Bond, morderstwo, śmierć
język
polski
dodał
Bartek

Auric Goldfinger: okrutny, inteligentny, frustrująco ostrożny. Oszust w kanaście i krętacz na dużą skalę w życiu codziennym. Takich ludzi James Bond nienawidzi najbardziej. Dobrze się więc składa, że to właśnie Bond otrzymał zbadanie tego co Goldfinger, najbogatszy człowiek w kraju, zamierza zrobić ze swoimi nieuczciwymi zyskami, oraz co łączy go ze Smiersz – ultratajną sowiecką organizacją...

Auric Goldfinger: okrutny, inteligentny, frustrująco ostrożny. Oszust w kanaście i krętacz na dużą skalę w życiu codziennym. Takich ludzi James Bond nienawidzi najbardziej. Dobrze się więc składa, że to właśnie Bond otrzymał zbadanie tego co Goldfinger, najbogatszy człowiek w kraju, zamierza zrobić ze swoimi nieuczciwymi zyskami, oraz co łączy go ze Smiersz – ultratajną sowiecką organizacją bezlitośnie likwidujących obcych agentów. 007 odkrywa, że Goldfinger ma niezwykle ambitne i groźne plany: wśród nich są największa kradzież złota w historii oraz masowe morderstwo...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (497)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 369
SłabyGracz | 2015-01-21
Na półkach: Przeczytane

Jakie to jest szowinistyczne i antysłowiańskie. Jak kobieta, to piękna i oddaje się Bondowi(a jeśli nie, to jest głupią lesbijką, która umrze). Jak złoczyńca, to koniecznie obcokrajowiec(najpewniej z bloku wschodniego). Ale od strony technicznej jest to przyzwoita książka. Nudzą jedynie przydługie opisy i zbędna szczegółowość i mogą denerwować bzdury fabularne. Ta książka to jest jakiś kosmos. Nic nie trzyma się kupy. Pełna fantazja i zabawa formą pod pretekstem pokazania pracy MI6.

Jako powiesć sensacyjna może być, ale mam świadomość, ale swego czasu była kultowa tylko z powodu, że Brytyjczycy potrzebowali swojego bohatera, a to jest już lekkie nieporozumienie.

książek: 121
SharonPersefona | 2015-11-29
Przeczytana: 28 listopada 2015

Kilkanaście stron gry w golfa niemal mnie uśpiło, tak jak siedziałam! Bezcenne doświadczenie. Jednak po głębszym zastanowieniu, to największy i jedyny minus oraz wada Goldfingera. Poza niezwykle szczegółowym przedstawieniem podróży od dołka do dołka Bonda i Goldfingera, nie mogę się przyczepić do niczego, zwłaszcza że w porównaniu do Dr No, tu jest zdecydowanie mniej szczegółowych opisów, a zdecydowanie więcej akcji, pościgów czy zwrotów akcji.


http://miedzywymiarowefetysze.blogspot.com/2015/11/53-goldfinger-ian-fleming.html#more

książek: 386
maszynistaGrot | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane

Tak jak niemal każdy obejrzałem masę filmów o Bondzie. Po latach przez przypadek natknąłem się w markecie na przecenioną serię o 007. Duża obniżka była - myślę, wezmę wszystko naraz, przecież super wspomnienia z filmów, więc pierwowzory książkowe tym bardziej 'zasmakują'. Jednak po namyślę doszedłem do wniosku, że lepiej zbytnio nie 'szarżować' bo jednak trzeba walczyć z zakupoholizmem - wszystko ma swoje granicę. Ostatecznie na początek wziąłem tylko "Goldfingera" z mocnym postanowieniem sięgnięcia w przyszłości po dalsze książki o agencie jej królewskiej mości.

Niestety, po przeczytaniu "Goldfingera" mój zapał ostygł i jak na razie ani jednej dalszej powieści z tej serii nie zaliczyłem. Nie mówię, że książka była szczególnie zła - być moje mój zapał ostygł, być może nastąpiło 'zmęczeniem materiału' tematyką bondowską, być może potrzeba więcej czasu przerwy od przygód OO7 ?

Owszem mam w planach - niezbyt bliskich ale jednak sięgnąć po dalsze przygody Bonda. Pewnie nie prędko...

książek: 31
Kriz | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane

Chyba ostatni raz gdy mamy do czynienia z przeciwnikiem powiązanym ze SMIERSZEM. I w dodatku bez większych wzmianek o tej organizacji, za to z pełnym skupieniem na samej postaci arcywroga. Następnym krokiem musiało być już stworzenie najgorszego z najgorszych, czyli Blofelda.
W Goldfingerze mamy znaną już sytuacje, gdy jest niemal pewne że przeciwnikowi uda się spełnić plan i choć zasadniczo wiemy, że całość musi sie dobrze skończyć, to zachodzimy w głowę: "jak Bondowi to się uda?!".
Podoba mi sie to jak skrojony został Auric Goldfinger oraz jego amerykańscy współpracownicy. Wielkie uznanie dla tłumacza, Roberta Stillera, który mistrzowsko przełożył slangowy styl mówienia gangsterów z USA.

książek: 188
Klucznik | 2016-03-13
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Perełka z biblioteki. Cykl o Jamesie Bondzie był, jest i będzie świetny. W końcu nakręcili już dwadzieścia cztery oficjalne filmy o nim. A książki są lepsze od filmu. Przynajmniej ta. Co prawda opis całej partyjki golfa nie był najciekawszy, ale reszta książki... Dodam jeszcze, że miałem swoistą przyjemność w znajdywaniu różnic między filmem i książką. Polecam!

książek: 373
Hubert | 2014-04-19

Ciekawa książka ale jestem troszkę rozczarowany bo fabuła książki różni się z fabułą z filmu.

książek: 152
MajinFox | 2011-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 października 2011

Ile razy nie obejrzałbym Goldfingera, zawsze mnie zastanawia, co ludzie widzą w tym filmie, że uważają go za najważniejszy w serii. Z drugiej strony zawsze sprawia mi przyjemność oglądanie tego odcinka, chyba dlatego, że jest bardzo łatwo przyswajalny. I pomimo tego, że się dziwię, też uważam, że ten film jest ważny, tylko nie znam konkretnej odpowiedzi: dlaczego?

Po książce "Dr No" znalazłem opinię sugerującą, że następna, "Goldfinger", to dosyć nudna i bardzo długa historia. Za nudą przemawia na przykład opisana gra w golfa. Fleming, jak zwykle wgłębił się w ten temat i nawet laik po kilku kartkach, będzie wiedział do czego jest putter, czy drewno jeden. Na dodatek każdy z osiemnatu dołków jest szczegółowo opisany. Może irytować. I mnie zwykle takie opisy u Fleminga niesamowicie męczyły. W tym wypadku w ogóle nie odczułem, żadnego zmęczenia i przynużenia. Oczywiście myślę, że można było to skrócić do 10 stron i nic by się nie stało. Pozostałe opisy (meble, podróże) są jak...

książek: 123
Ryjek | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2013

Bardzo lubię sposób pisania Iana Fleminga, sposób opisywania przez niego miejsc i postaci. Chyba tylko on potrafi w emocjonujący sposób opisać grę w karty (w "Casino Royale"), czy tak, jak tutaj - w golfa. Do połowy książki myślałam, że będzie to najlepsza z serii o 007 jaką czytałam. Niestety, bardzo wciągająca połowa to za mało. Zakończenie jest rozczarowujące, powtarza się kilkukrotnie sekwencja: ucieczka Bonda - spotkanie z Goldfingerem - kolejna ucieczka - kolejne spotkanie. Sama akcja w Fort Knox przedstawiona w taki sposób, że zupełnie nie da się wczuć w klimat dynamizmu i zagrożenia. Scena finałowa - z przeobrażeniem najbardziej wyrazistej postaci w powieści w uległą agentowi panienkę - niezbyt udana, delikatnie mówiąc. Sam pomysł na powieść - kapitalny. Niestety, autorowi zabrakło chyba koncepcji jak wybrnąć z zaplątanej fabuły.
Ogólnie można przeczytać, całkiem przyjemna lektura, ale bez poczucia zachwytu i bez tych emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania innych...

książek: 615
michal3 | 2014-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Zacznę od tego, że ustosunkuję się do opinii innych Czytelników - nie pojmuję jak scena z pojedynkiem na polu golfowym mogła zostać przez kogokolwiek uznana za nudną!!! To, jak Ian Fleming budował napięcie jest wręcz niesamowite. Jest to zdecydowanie najlepszy moment całej tej książki! Co nie znaczy, że reszta jest nudna i nieinteresująca. Po prostu w tym momencie autor wspiął się na wyżyny kunsztu literackiego.

James Bond to James Bond. Marka sama w sobie. Każdy kto oglądał "Goldfingera" będzie zaskoczony jedynie końcówką. Całość sprawia wrażenie niezwykle wysublimowanej. Akcja toczy się powoli i tchnie brytyjskością w każdym słowie. Myślę, że każdy fan agenta 007 będzie więcej niż zadowolony.

książek: 1081
Matacz | 2011-08-30
Przeczytana: 2010 rok

Bond. James Bond. Nie wiem czy trzeba więcej mówić. Posiadam całą serię książek o Bondzie wydanych przez Rzeczpospolitą i myślę, że to jeden z moich lepszych zakupów, gdyż wszystkie książki o agencie 007 cechują się dynamiczną akcją, ciekawą fabułą, burzliwymi romansami z pięknymi kobietami, oraz szybkimi samochodami. Do tego gadżety Bonda oraz wspaniałe miejsca które odwiedza.
Książka którą fajnie się czyta, choć raczej dla fanów, gdyż nie każdemu podoba się wyidealizowany główny bohater, który z każdej opresji wychodzi cało. Ale jak dla mnie super!

zobacz kolejne z 487 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jesienią ukaże się nowa książka o Bondzie

Szkocki pisarz William Boyd napisze kolejny tom przygód najsłynniejszego agenta „Jej królewskiej mości”  – ogłosili spadkobiercy Iana Fleminga. Książka w Wielkiej Brytanii zostanie wydana we wrześniu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd