Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzy poematy

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Poezje". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Biuro Literackie
7,88 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62006-49-6
liczba stron
108
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Fox Mulder

Trzy poematy zbierają najważniejsze, a zarazem słynne, dłuższe utwory Jamesa Schuylera: „Hymn do życia”, „Poranek poematu” i „Parę dni”. Autor jest jednym z czterech klasyków nowoczesnego poetyckiego brydża szeroko dziś cenionej „nowojorskiej szkoły poezji” – najbardziej z nich horacjański i głęboko epikurejski (mimo niezliczonych dolegliwości i utrapień). Autorami przekładów są: Marcin...

Trzy poematy zbierają najważniejsze, a zarazem słynne, dłuższe utwory Jamesa Schuylera: „Hymn do życia”, „Poranek poematu” i „Parę dni”. Autor jest jednym z czterech klasyków nowoczesnego poetyckiego brydża szeroko dziś cenionej „nowojorskiej szkoły poezji” – najbardziej z nich horacjański i głęboko epikurejski (mimo niezliczonych dolegliwości i utrapień). Autorami przekładów są: Marcin Sendecki, Andrzej Sosnowski, Bohdan Zadura.

 

źródło opisu: Biuro Literackie, 2012

źródło okładki: www.biuroliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 665

Wsłuchać się w zgiełk

Jestem złym odbiorcą poezji. Trzymając tomik, rzadko kiedy brnę przez całość szlakiem wytyczonym przez autora. Uświęcony układ tekstów, misterną konstrukcję następujących po sobie wierszy, pokonuję zazwyczaj nonszalanckim ruchem skoczka szachowego - kilka tekstów z początku, jakiś ze środka, potem finał. Nic nie sprawia mi większej radości czytelniczej niż swoboda, z jaką mogę włóczyć się na powierzchni zbioru liryków.

Jednak "Trzy poematy" Jamesa Schuylera postanowiłem potraktować jak połeć soczystej prozy i przeczytać całość od pierwszego do ostatniego słowa. Za jednym posiedzeniem, nie dając się uwieść pokusie błądzenia między kolejnymi partiami tekstów.

Rozpisane na przestrzeni niemal stu stron olbrzymie poematy przyprawiają o zawrót głowy – mój wzrok co chwilę ześlizgiwał się z wersu na wers; skupienie, jakie starałem się utrzymywać, roztapiało się w magmie krzyżujących się wątków, obrazów, metafor uwolnionych spod rygoru jakichkolwiek ograniczeń.

Podmiot liryczny tonie w strzępach dialogów, ścinkach przypominających się snów, obiegowych prawdach, komunałach, jakie wygłaszają ludzie, których postanowił uwiecznić. Przepiękne, plastyczne opisy natury kontrastują z brzydotą industrialnych przestrzeni. Dziwnej urody metafory trą ze zgrzytem o kolokwialne i obdarte z wszelkiej czułości sceny...

W samym środku tego bulgocącego tygla, niczym rozbitek uczepiony maszyny do pisania, unosi się sam Schuyler.

Ten pozbawiony ładu świat odsłoni przed nami prawdziwe oblicze,...

Jestem złym odbiorcą poezji. Trzymając tomik, rzadko kiedy brnę przez całość szlakiem wytyczonym przez autora. Uświęcony układ tekstów, misterną konstrukcję następujących po sobie wierszy, pokonuję zazwyczaj nonszalanckim ruchem skoczka szachowego - kilka tekstów z początku, jakiś ze środka, potem finał. Nic nie sprawia mi większej radości czytelniczej niż swoboda, z jaką mogę włóczyć się na powierzchni zbioru liryków.

Jednak "Trzy poematy" Jamesa Schuylera postanowiłem potraktować jak połeć soczystej prozy i przeczytać całość od pierwszego do ostatniego słowa. Za jednym posiedzeniem, nie dając się uwieść pokusie błądzenia między kolejnymi partiami tekstów.

Rozpisane na przestrzeni niemal stu stron olbrzymie poematy przyprawiają o zawrót głowy – mój wzrok co chwilę ześlizgiwał się z wersu na wers; skupienie, jakie starałem się utrzymywać, roztapiało się w magmie krzyżujących się wątków, obrazów, metafor uwolnionych spod rygoru jakichkolwiek ograniczeń.

Podmiot liryczny tonie w strzępach dialogów, ścinkach przypominających się snów, obiegowych prawdach, komunałach, jakie wygłaszają ludzie, których postanowił uwiecznić. Przepiękne, plastyczne opisy natury kontrastują z brzydotą industrialnych przestrzeni. Dziwnej urody metafory trą ze zgrzytem o kolokwialne i obdarte z wszelkiej czułości sceny...

W samym środku tego bulgocącego tygla, niczym rozbitek uczepiony maszyny do pisania, unosi się sam Schuyler.

Ten pozbawiony ładu świat odsłoni przed nami prawdziwe oblicze, gdy zgodzimy się ze stwierdzeniem, że poeta chciał opisać to, co nazywamy egzystencją. Nie interesuje go życie, bo to słowo zakłada istnienie sensu, jakiegoś celu, w którego kierunku się pniemy. Tematem "Trzech poematów" jest właśnie egzystencja – zlepiona z przypadkowych obserwacji, bezinteresownej kontemplacji błahych szczegółów, nakładających się na siebie wspomnień, anegdot, czynności.

Wszystko pomiędzy narodzinami a śmiercią przypomina poemat dygresyjny, a może nawet szekspirowski "sen wariata", tak zdaje się mówić Shuyler. Ale w tej kakofonii zdumiewająco często słyszymy czyste nuty - piękno, cudowność, miłość, przywiązanie i poświęcenie.

Tomasz Fijałkowski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (34)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 669
Bosy_Antek | 2015-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Już kiedyś miałem przyjemność obcowania z tekstem tego obszernego, rozlewnego jak dorzecze Amazonki, poematu autorstwa jednego z klasyków współczesnej poezji, do dobra, współczesnej amerykańskiej poezji, no jeszcze bardziej dobra - poezji nowojorskiej.

Przyznać muszę, że prześlizgnąłem się wówczas po powierzchni tekstu, łowiąc tylko najgłośniejsze sygnały, by zbudować z nich wiarygodnie brzmiącą recenzję. Ostatnio jednak drugi raz sięgnąłem po Schyulera. Porządkowałem półkę z poezją i przypadkowo chwyciłem "Poranek poematu", który przeczytałem od początku do końca, snując się z tym tekstem po świecie.

Zacząłem czytać tak, jak Schuyler zaczął pisać (do czego się przed nami przyznaje – w samych majtkach naprzeciwko maszyny do pisania) – w najzwyklejszych, banalnych okolicznościach: w poczekalni u lekarza. Rzecz jasna nie byłem w samych majtkach… Miałem na sobie bokserki z Supermanem. Pod spodniami, oczywiście.

Wróciłem do domu, by usmażyć dzieciom naleśniki, i znów towarzyszył mi...

książek: 0

Nieźle zakręcony koleś był z tego Schuylera. Osobowość na pewno ponad przeciętna. Kontestator, nonkonformista. Swoje miejsce na ziemi znalazł w słynnym nowojorskim hotelu „Chelsea”. Alkoholizm, pobyty w zakładach psychiatrycznych, postępujący obłęd, mrukliwość, nieśmiałość, odmienna orientacja seksualna – jego życie to ciąg wzlotów i upadków, wszystko to wybrzmiewa gdzieś w poematach. Ta poezja zanurzona w codzienności, przesiąknięta jest bólem istnienia, lękami, rozterkami, nieustającym wahaniem między dobrymi a złymi chwilami, choć można znaleźć w niej i momenty prostego zachwytu;

„Maska życia. Dostrój się do chwili, która właśnie upływa. Drobne,
mokre sprawy, jak przy zmywaniu po lunchu. Trochę piany, spłukać
i gotowe. Niech naczynia wyschną, tak jak włosy po umyciu głowy.
Wszystko wyparowuje: woda, czas, chwile szczęścia i – w co uwierzyć
jest trudniej – chwile nieszczęścia. Czas w autobusie, w drodze,
noc niesie swe brzemię i dar snów. To inne życie, którym żyjemy,
i...

książek: 154
wapniak711 | 2018-03-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 1244
znk | 2018-01-13
Przeczytana: 16 stycznia 2018
książek: 304
Mariusz | 2014-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 843
warszafka | 2014-01-07
Przeczytana: 2013 rok
książek: 54
Pani Nikt | 2013-05-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 990
Fox Mulder | 2012-06-23
Na półkach: Przeczytane, Poezja
Przeczytana: 01 lipca 2012
książek: 254
ASKA1111 | 2018-02-06
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 253
Bodek | 2017-12-09
Na półkach: Chcę przeczytać, Posiadam
zobacz kolejne z 24 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd