Ghostwriter 
Z wykształcenia - polonista i dziennikarz. Z zawodu - pismak w Kurierze Szczecińskim i weekendowo przewodnik w Podziemnym Mieście. Gdy nie pracuję, to trenuję brazylijskie jiu jitsu, zapasy, MMA, biegam, skaczę, fikam, podrzucam żelastwo na siłowni itp. Dodatkowo zgłębiam tajniki masażu w szkole policealnej. W wolnym czasie - oglądam filmy i czytam sobie książki (interesuje mnie zimna wojna, II wojna światowa oraz wszelkie głupoty - horrory, sci-fi, fantastyka, z rzadka coś ambitnego). Mieszkam nad morzem, ale kocham góry. Chciałbym napisać książkę, ale nie mam talentu.
36 lat, mężczyzna, Świnoujście, status: bibliotekarz, dodał: 9 książek, ostatnio widziany 3 godziny temu
Teraz czytam
  • 13º w skali Beauforta
    czytelników: 9 | opinie: 0 | ocena: 6,33 (3 głosy)
  • Drużyna Pierścienia
    Drużyna Pierścienia
    Autor:
    Fantastyczna epopeja Władca Pierścieni to jedno z największych dzieł literackich. Tolkien tchnął nowe życie w dawne tradycje i na ich kanwie zbudował jedyną w swoim rodzaju powieść przygodową ze staro...
    czytelników: 36471 | opinie: 942 | ocena: 8,35 (23987 głosów) | inne wydania: 30
  • Fabryka oficerów
    Fabryka oficerów
    Autor:
    „Fabryka oficerów” jest książką w pełni oddającą największe okropności nazizmu i wojny! Ma formę dziennika prowadzonego przez kadeta z pewnej akademii wojskowej (prawdopodobnie tej, w której Kirst w l...
    czytelników: 1381 | opinie: 41 | ocena: 7,61 (722 głosy) | inne wydania: 2
  • Planeta Śmierci 1
    Planeta Śmierci 1
    Autor:
    Międzyplanetarny szuler Jason dinAlt trafia na Pyrrusa - planetę śmierci. Wszystkie tamtejsze formy życia - zwierzęta i rośliny - przeszły przerażającą ewolucję. Zabijają albo są zabijane. Nawet kolon...
    czytelników: 440 | opinie: 18 | ocena: 6,93 (278 głosów) | inne wydania: 2
  • Wojna Hitlera
    Wojna Hitlera
    Autor:
    Studium biograficzne Adolfa Hitlera napisane przez angielskiego historyka Davida Irvinga uchodzi za najbardziej kontrowersyjne opracowanie dotyczące wodza Trzeciej Rzeszy. Żadna inna książka o Hit...
    czytelników: 360 | opinie: 15 | ocena: 7,92 (90 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-13 13:20:08
Został fanem autora: Graham Masterton
 
2018-11-13 09:53:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku
Autor:

Był taki jeden okrutny fragment w "Świni", że rozważałem, żeby nie wystawiać w ogóle oceny. Tak zrobiłem swojego czasu po seansie filmu "Nieodwracalne", gdzie po niesławnej scenie gwałtu stwierdziłem: wstrząsające, reżyser pewnie osiągnął cel, ale ja zwyczajnie mówię temu "nie!" (Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi). Podczas lektury "Świni" poskładałem się jednak jakoś do kupy i po... Był taki jeden okrutny fragment w "Świni", że rozważałem, żeby nie wystawiać w ogóle oceny. Tak zrobiłem swojego czasu po seansie filmu "Nieodwracalne", gdzie po niesławnej scenie gwałtu stwierdziłem: wstrząsające, reżyser pewnie osiągnął cel, ale ja zwyczajnie mówię temu "nie!" (Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi). Podczas lektury "Świni" poskładałem się jednak jakoś do kupy i po zastanowieniu daję naciągane 8/10. "Świnia" to zdecydowanie najmocniejsza rzecz spośród pozycji Edwarda Lee, które czytałem do tej pory. Autor "Bigheada" totalnie odpływa, a kolejne normy nieprzyzwoitości, obrzydlistwa i okrucieństwa przekraczają punkt wrzenia. Całość - jak to u Lee - jest dobrze napisana i mimo wszechobecnej makabry trudno się od tej książki oderwać. Kontynuacja, czyli "Dom", jest nieco słabsza, ale oczywiście trzyma edwardowy poziom i dobrze, że Dom Horroru tym razem połączył dwie nowelki w jednej książeczce. Dzięki temu całość czyta się jak powieść. Fani ekstremum powinni być usatysfakcjonowani. Jeżeli ktoś zaczyna "przygodę" z Edwardem Lee i ma słabe nerwy, to powinien "Świnię zostawić sobie na później i postawić na jakąś lżejszą pozycję tego autora (aczkolwiek w przypadku E. Lee "lżejsza" oznacza w zasadzie "popaprana, ale nie tak bardzo jak inne jego książki" ;)).

pokaż więcej

 
2018-11-13 09:49:17
Ma nowego znajomego: Michał Laskowski
 
2018-11-08 22:54:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku

Krótko napiszę, bo i zbiorek krótki. Opowiadanie Lee tradycyjnie przegięte ponad wszelkie normy nieprzyzwoitości i ociekające wszelkim obrzydlistwem oraz rzecz jasna czarnym, wisielczym humorem. "Potrójne uderzenie" kupiłem co prawda dla króla ekstremy (Edward, ty chory popaprańcu!), ale niezłe jest też opowiadanko Czarnego. Szkoda, że bardziej nie rozwinął swojej historii.

 
2018-11-04 20:33:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku
Cykl: Sedinum (tom 3)

Ocenę wystawiam baaardzo subiektywną (wiem wiem, - a jaka ocena nie jest subiektywna), bo trudno zachować dystans w stosunku do książki, której autor nawiązał do mojego cyklu artykułów z Kuriera Szczecińskiego robiąc przy okazji świetną reklamę gazecie, w której zarabiam na chleb. ;) Przyznam, że z nieukrywaną satysfakcją dostrzegłem swoje nazwisko wśród przypisów. Tym bardziej, że wspomniany... Ocenę wystawiam baaardzo subiektywną (wiem wiem, - a jaka ocena nie jest subiektywna), bo trudno zachować dystans w stosunku do książki, której autor nawiązał do mojego cyklu artykułów z Kuriera Szczecińskiego robiąc przy okazji świetną reklamę gazecie, w której zarabiam na chleb. ;) Przyznam, że z nieukrywaną satysfakcją dostrzegłem swoje nazwisko wśród przypisów. Tym bardziej, że wspomniany cykl był później kopiowany przez innych autorów, którzy niespecjalnie trudzili się, żeby podać źródło swoich "odkryć". A Leszek Herman zachował się po prostu jak należy, a kurierowe śledztwo uczynił wątkiem swojej powieści. Czytałem więc całość z poczuciem ogromnej satysfakcji.

Zawsze sądziłem, że sprawa relikwiarza świętej Korduli jest historią, która jest doskonałym materiałem na książkę. Sam rozmyślałem, że akcję takiej powieści należy umieścić w dramatycznych czasach końca II wojny światowej (wtedy, gdy kamieńskie skarby przepadły), ale musiałby się zabrać za to ktoś dobrze znający realia tamtych czasów. A przecież można było prościej... Można przecież przeprowadzić śledztwo dzisiaj, dokładnie tak jak ja i moi znajomi dwa lata temu, a obok stworzyć jakąś mroczną historię, która przyciągnie Czytelnika. Tak też zrobił L. Herman. Ale siłą jego powieści - tak naprawdę - nie jest ani śledztwo w sprawie kamieńskich skarbów ani gorączkowe próby głównej bohaterki napisania artykułu o czarownicach wedle absurdalnych wskazówek przełożonych. Nie jest nią także sprawa tajemniczego zabójcy. Siłą tej opowieści jest zestawienie przeszłości z teraźniejszością. L. Herman komentuje dzisiejsza "Biblią diabła" tak naprawdę sytuację polityczną, społeczną i zdaje się wskazywać, że demony wracają, że historia się powtarza. I chociaż w książce nie pada nazwa żadnej partii, to dość łatwo odgadnąć, którzy zachodniopomorscy politycy posłużyli jako wzór dla niektórych postaci. Książkę dobrze się czyta. Ale tutaj znowu trudno zachować mi dystans. Bohaterowie L. Hermana chadzają podobnymi ścieżkami jak ja, mają podobne poglądy na sprawy polityczne i społeczne (przynajmniej ci, których L. Herman trzyma stronę, co jest dość łatwo dostrzegalne), wykonują ten sam zawód, a poza tym czytają "Kurier"... No sami rozumiecie, że nie mogę obiektywnie ocenić tej książki. ;)

pokaż więcej

 
2018-10-07 17:25:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku

Fajnie zebrane informacje na temat fortyfikacji Świnoujścia, podane rzeczowo i uzupełnione dokumentacją fotograficzną oraz rysunkową. Piotr Laskowski wykonał kawał dobrej roboty.

 
2018-09-17 17:46:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku
Autor:

Od dawna chciałem przeczytać książkę, na podstawie której Danny Boyle, jeden z moich ulubionych reżyserów, nakręcił dość przeciętny (jak na jego możliwości) film. I mimo, że jakoś szczególnie nie przepadam za Di Caprio, a obraz Boyle'a był nierówny, to zawsze uważałem, że w tej historii był potencjał. Może wynikało to z tego, że jednym z moich marzeń, odkąd pamiętam, było beztroskie życie na... Od dawna chciałem przeczytać książkę, na podstawie której Danny Boyle, jeden z moich ulubionych reżyserów, nakręcił dość przeciętny (jak na jego możliwości) film. I mimo, że jakoś szczególnie nie przepadam za Di Caprio, a obraz Boyle'a był nierówny, to zawsze uważałem, że w tej historii był potencjał. Może wynikało to z tego, że jednym z moich marzeń, odkąd pamiętam, było beztroskie życie na wyspie, wśród dziewiczej przyrody, a tematyka związana z szukaniem raju na ziemi, próbami stworzenia idealnego społeczeństwa, mnie pociągała (i zresztą nadal pociąga). Gdy więc dowiedziałem się, że film powstał na podstawie książki, która - rzecz jasna - jest lepsza, pełniejsza, to stwierdziłem "Cholera, muszę to przeczytać". Wrażenia? Oczywiście, pewne wątki znane z filmu tutaj przedstawiono albo zupełnie inaczej albo tylko nieco inaczej. Przykładowo: głównemu bohaterowi raczej daleko do amanta jakiego stworzył w filmie Boyle'a Di Caprio, wątek romansowy jest zaledwie zaznaczony, ale jednocześnie ciekawszy (w filmie na siłę wmontowano hollywoodzkie love story), a kontrast między oczekiwaniami głównego bohatera w stosunku do plaży, a rzeczywistością (w pewnym momencie nasz poszukiwacz dochodzi do wniosku, że zamiast Edenu znalazł piekło) w książce przedstawiony jest w sposób - moim zdaniem - ciekawszy. Ale muszę być uczciwy i nie dołączę do chóru Czytelników, którzy piętnują film z Di Caprio twierdząc, że książka to całkiem inna bajka. Nie. Boyle trzymał się głównego zamysłu tej historii, czyli motywu antyutopii i w moim przekonaniu nie wyszło to wcale najgorzej. Jedna z końcowych scen w filmie, której nie było w książce, jest wg mnie bardzo ciekawa; pięknie pokazuje absurd dążenia do poszukiwania idealnego życia. Boyle tak samo jak Garland postawił pytanie: za jaką cenę chcemy szukać raju i czy zapłaciwszy tą cenę będziemy mogli dalej cieszyć naszym Edenem? Dla odmiany w książce finalne sceny kryją w sobie o wiele więcej mroku, a sama egzystencja głównego bohatera na rajskiej wyspie wydaje się zdecydowanie cięższa i bardziej absurdalna niż filmowego Richarda. Czytając książkę chciałby się rzecz "Chłopie! Co ty tam jeszcze robisz? Uciekaj!". I to stawia też książkę Garlanda nad obrazem Boyle'a. Tak czy siak "Niebiańską plażę" polecam wszystkim tym, którzy też marzą - jak ja - żeby zamieszkać na rajskiej wyspie z piękną plażą, plantacją marihuany i w otoczeniu przyjaznych ludzi. :)

pokaż więcej

 
2018-09-09 12:19:44
Ma nowego znajomego: romy
 
2018-08-27 00:39:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku
Autor:

Edward, ty popaprańcu! Chyba coś jest ze mną nie tak, że tak lubię czytać te wszystkie chore rzeczy, które opisujesz. :)

Nowelka zadowoli fanów mistrza prozy ekstremalnej. U E. Lee oprócz kompletnie odjechanych pomysłów lubię to, że bardzo udanie bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę. Rzuca fałszywe tropy, żeby finalnie zakończyć swoją historię całkowicie inaczej niż się spodziewamy.

 
2018-08-26 20:40:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2018 roku

Ależ Masterton potrafi świetnie budować napięcie i zarysowywać postacie! Ktoś gdzieś napisał, że autor "Manitou" zawsze jedzie na podobnym schemacie. Ten schemat to grupa ludzi, która próbuje przepędzić demona/ducha/jakiegoś potwora, a osoba, która wydaje się być najbardziej ogarnięta w temacie ginie w jakiś straszliwych okolicznościach w środku książki, a za bary z bestią bierze się główny... Ależ Masterton potrafi świetnie budować napięcie i zarysowywać postacie! Ktoś gdzieś napisał, że autor "Manitou" zawsze jedzie na podobnym schemacie. Ten schemat to grupa ludzi, która próbuje przepędzić demona/ducha/jakiegoś potwora, a osoba, która wydaje się być najbardziej ogarnięta w temacie ginie w jakiś straszliwych okolicznościach w środku książki, a za bary z bestią bierze się główny bohater, który bywa najczęściej zwykłym facetem z ulicy. Może i tak. Może i ten sam schemat dotyczy "Zwierciadła...", ale to nie zmienia faktu, że tę książkę po protu pochłania się z wypiekami na twarzy, a niektóre rozwiązania fabularne, nawet jeżeli są sztampowe, to jakoś nie rażą. "Zwierciadło piekieł" to kawał dobrego czytadła. Bardzo podobały mi się przemyślenia jednego z bohaterów o tym dlaczego każde lustro jest złe. Nie cytuję, bo lepiej po prostu tą książkę wziąć i przeczytać w całości. Podobno jedna z najlepszych w dorobku Mastertona.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
531 72 854
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (23)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (5)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd