Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kyś

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Współczesna literatura rosyjska. Biblioteka Polityki.
Wydawnictwo: Polityka
7,45 (167 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
21
8
42
7
42
6
22
5
7
4
3
3
4
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Кысь
data wydania
ISBN
9788362148493
liczba stron
240
słowa kluczowe
rosyjska
język
polski
dodał
Ambrose

Tam gdzie badano cząstki elementarne - dziś tylko lipowe łyżki, gliniane miski i łuczywo. Gdzie biegły sześciopasmowe ulice - dziś błotnista ścieżka. Gdzie stał Kreml - dziś drewniana chałupina z pięterkiem, a i to, jak się okazuje, jedna z najokazalszych w wiosce bez imienia, która kiedyś nazywała się "Moskwa". Wychłodzony i wychudzony świat po atomowej apokalipsie to od lat jedna z...

Tam gdzie badano cząstki elementarne - dziś tylko lipowe łyżki, gliniane miski i łuczywo. Gdzie biegły sześciopasmowe ulice - dziś błotnista ścieżka. Gdzie stał Kreml - dziś drewniana chałupina z pięterkiem, a i to, jak się okazuje, jedna z najokazalszych w wiosce bez imienia, która kiedyś nazywała się "Moskwa".
Wychłodzony i wychudzony świat po atomowej apokalipsie to od lat jedna z ulubionych pożywek fantastyki. Ten, jaki opisuje Tatiana Tołstoj, jest jednak swoisty: apokalipsa przeszła jakoś bokiem, niektórzy ocaleli, mutacje nie takie zabójcze... Tyle, że rozpadło się wszystko, co technologicznie powyżej wrzeciona, a społecznie powyżej samowystarczalnej osady nazywanej od imion kolejnych władców.
Skutki tego pierwszego rozpadu okazują się raczej groteskowe (łykowe kapcie, zupki z lebiody, gliniane piece), natomiast drugi rozpad jest znacznie bardziej przerażający. Władza w osadzie jakby sięgała do wszystkich pokładów rosyjskich dziejów: jest i samodzierżawna, i patriarchalna, bojarska w swej powadze, skora do pałacowych spisków i skrytobójstw. Poddani z kolei są po chłopsku brutalni, po gogolowsku zastraszeni, posowiecku chamscy. I nawet literatura , choć skrzętnie przepisywana na brzozowej korze, niekoniecznie jest pomocna.

 

źródło opisu: Polityka Spółdzielnia Pracy, 2011

źródło okładki: http://skleppolityki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-08-12

O zagładzie atomowej napisano już tysiące książek, ale w tak prześmiewczy sposób chyba pierwszy raz. Autorka z gorzką ironią ukazuje świat 200 lat po wybuchu, którego rozwój stoi na poziomie epoki kamienia łupanego, a szczytem myśli technicznej jest niedawno skonstruowane koromysło. W zasadzie jest to bardziej niż książka katastroficzna satyra na przywary prostego ludu: głupota, chamstwo, wiara w zabobony i zacofanie, które nigdy nie ulegną zniszczeniu. Możemy też być pewni, że ustrój i biurokracja przetrwają każdą zagładę, niczym karaluchy. I walonki też.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bonita Avenue

Powoli odkrywają się kolejne warstwy tajemnicy. Poznajemy skrawki przemilczanej przeszłości i kulisy różnych kręgów biznesowych. Ostatecznie jednak ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd