Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa tygrysa. Wyzwanie

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,82 (2407 ocen i 273 opinie) Zobacz oceny
10
628
9
350
8
461
7
457
6
249
5
115
4
59
3
42
2
22
1
24
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger’s Quest
data wydania
ISBN
9788375152173
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Serce Kelsey zostało złamane, pradawne zaklęcie - nie. Po powrocie do domu dziewczyna próbuje zapomnieć o indyjskim księciu Renie i poukładać sobie życie na nowo. Jednak mroczne siły nie zostały pokonane, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Kelsey musi wrócić do Indii - tym razem z niepokornym bratem Rena, Kishanem, nad którym również ciąży klątwa. Czy Kelsey zdnajdzie odwagę,...

Serce Kelsey zostało złamane, pradawne zaklęcie - nie.



Po powrocie do domu dziewczyna próbuje zapomnieć o indyjskim księciu Renie i poukładać sobie życie na nowo. Jednak mroczne siły nie zostały pokonane, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Kelsey musi wrócić do Indii - tym razem z niepokornym bratem Rena, Kishanem, nad którym również ciąży klątwa.

Czy Kelsey zdnajdzie odwagę, by uwierzyć w miłość i stanąć do walki ze złem? Czy to wyzwanie przybliży całą trójkę do złamania zaklęcia, czy przeciwnie - pozbawi ich złudzeń?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 682
Karolina | 2012-10-07
Przeczytana: 07 października 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przez pierwsze 130 stron (gdy Kelsey jest z powrotem w Stanach i tęskni za Renem, którego notabene sama rzuciła)wznosiłam oczy ku niebu. Mam wrażenie, że ta dzewczyna to dwunastolatka w ciele dziewiętnastolatki. I nie chodzi mi tu o wstążki we włosach. Czy Houck myśli, że czyniąc ją pełnoletnią, zrobi ją bardziej dojrzałą? A strata rodziców w młodym wieku uczyni jej dziecinne rozterki miłosne głębszymi? Jej rozterki są dziecinne, a tłumaczenia i rozumowanie przyprawia mnie o migrenę.
Nie będę w to wnikać. Szczerze mówiąc każdy jest przez jakiś czas nastolatkiem i każdy potrzebuje takiej literatury i takiej wizji miłości. Tak samo jak boysbandów. Z tego się wyrasta. To, co naprawdę mnie denerwuje to...pójście na łatwiznę. Niech już będzie, że ona mu piecze ciasteczka z masłem orzechowym, a on jej gra na gitarze oraz czyta z nią Szekspira. Nie musimy schodzić głębiej. Ale zaraz po powrocie do Indii Kelsey dostaje dom, samochód, szafę pełną ubrań (sic!!), a nawet zostaje zapisana na studia, które są już dla niej wybrane! Czego uczy taka sytuacja? Że wystarczy się dobrze zakochać i do niczego nie trzeba będzie dochodzić samej, bo ukochany wszystko nam podstawi pod nos? Dziękuję bardzo.

Skoro jesteśmy już przy domu i samochodzie... Gdzie są znowu opiekunow Kelsey!? Czy oni naprawdę nie widzą nic niestosownego w tym, że staje się taka bogata za zrekomą opiekę nad tygrysem i katologowanie artefaktów? Czy już nikt w tej książce nie może być choć trochę rzeczywisty?

Przejdźmy do pozytywnych stron. W sumie historia jest wciąż ciekawa. Jest to wciąż raczej zlepek oklepanych już mitów bez wdawania się w szczegóły, ale są przedstawione dość sensownie i tak, aby chciało się wiedzieć dokąd prowadzi klątwa.
Logika powieści także się znacznie poprawiła. Nie ma już tak wielu błędów logicznych, choć zdarzają się. Najbardziej przy wyprawie Kelsey i Kishana miałam wrażenie, że Houck albo jej edytor zbyt wiele razy przeczytali ten sam fragment, poprawiali go zbyt często i w końcu sami nie wiedzieli, co jest zapisane, a co zostało wykreślone. BYwało, ze dialogi się urywały w pewnym miejscu lub nagle zupełnie zmieniały temat rozmowy. Czasem coś było wzięte za pewnik (np. że Kells wszędzie musi chodzić ze swoim łukiem), a później wyskakiwało to jak Filip z konopii (nagle wyciągała łuk chyba spod sukienki).

Czy sięgnę po trzecią część? Możliwe, choć tak jak przy oglądaniu wszystkich sezonów "Gossip girl" - nie mam ani dobrego powodu, ani wiarygodnej wymówki. Po prostu nie wiem, dlaczego to robię.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lata powyżej zera

"Lata powyżej zera" to moje pierwsze spotkanie z prozą Anny Cieplak. Przyznam szczerze, że czekałam na takie spotkanie i taką książkę. Jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd