Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marzyciele i pokutnicy

Wydawnictwo: Novae Res
6,7 (46 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
9
7
15
6
10
5
2
4
5
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377223994
liczba stron
344
język
polski
dodała
miqa

"Marzyciele i pokutnicy" to zbiór dziesięciu opowiadań, których akcja została osadzona w znanej nam z codzienności współczesnej Polsce. Jednak świat przedstawiony posiada swoje drugie, mroczne i nieznane większości oblicze. Bo przecież skąd możemy wiedzieć, że człowiek którego przed chwilą minęliśmy w sklepie lub na przejściu dla pieszych nie jest tym, który wynalazł maszynę czasu i właśnie...

"Marzyciele i pokutnicy" to zbiór dziesięciu opowiadań, których akcja została osadzona w znanej nam z codzienności współczesnej Polsce. Jednak świat przedstawiony posiada swoje drugie, mroczne i nieznane większości oblicze. Bo przecież skąd możemy wiedzieć, że człowiek którego przed chwilą minęliśmy w sklepie lub na przejściu dla pieszych nie jest tym, który wynalazł maszynę czasu i właśnie planuje udać się w przeszłość, żeby zmienić losy ludzkości? A może chłopiec biegnący z naprzeciwka w zawadiacko przekrzywionej czapeczce bejsbolowej jest kimś zupełnie innym niż z pozoru nam się wydaje? Być może kryje w sobie straszliwą tajemnicę?

Najnowsza książka Krzysztofa Spadło to obowiązkowa lektura dla miłośników zjawisk paranormalnych, horrorów i science-­fiction.

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/marzyciele_i_pokutnicy,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7979
Scarlett | 2012-07-23

„Wie pan, że nasze życie jest smutną igraszką?”

Opowiadanie podobno napisać jest łatwiej. Nie pogłębia się przesadnie postaci, a i samozaparcia potrzeba mniej. Ja jednak uważam, że z opowiadaniami jest tak jak ze wszystkimi innymi formami pisemnymi – napisać trzeba umieć. Nieważne czy powieść, fraszkę, opowiadanie czy zdanie. Albo się to umie albo nie. Nieważne, jaką formę wypowiedzi się wybierze.

”Gdyby ktoś zapytał mnie, czego tak naprawdę chcę, odpowiedź byłaby prosta i zamknęłaby się w jednym słowie – szczęścia. Nie mam pojęcia, co jest do niego potrzebne, ale wiem, co go nie daję.”

Pan Krzysztof Spadło zadebiutował zbiorem dziesięciu opowiadań pt.: Marzyciele i Pokutnicy. Naturalne jest to, że w zbiorze opowiadań są teksty lepsze i gorsze, a raczej są te, które bardziej przypadły mi do gustu i te, które podobały mi się mniej. Wszystkie teksty możemy zaliczyć do nurty fantasy. Jednak coś dla siebie znajdą również miłośnicy horrorów jak i sf. Owe gatunki w sposób płynny się przenikają i trudno jest jednoznacznie określić. Generalizując – mamy do czynienia z fantastyką.

Tytuł idealnie oddaje treść tego zbioru. Część opowiadań dotyczy marzycieli, którzy pragną innego życia. Mężczyźni tkwiący w marazmie, oparach stagnacji i rozkładu. Żyjący życiem, którego sami nie wybrali, ale, z którym się pogodzili. Rodzinne życie i praca, odsunęły na dalszy plan marzenia i namiętności. A marzycielom pozostały tylko marzenia. Moje ulubione opowiadania właśnie ich dotyczą. Jedno z nich „ Piętno Morfeusza” opowiada o właśnie takim mężczyźnie. Prowadzi monotonny żywot, dopóki nie zaczyna doświadczać bardzo realnych snów…
A co byście zrobili gdyby okazało się, że istnieje ziele przenoszące was w inny wymiar? Niewiadomo czy lepszy czy gorszy. Inny. Zmienilibyście swoje życia? Wyruszylibyście w podróż w nieznane?
Pokutnicy to dość szeroka grupa osób. Jedni żałujący swoich czynów, inni nie. Pozostali pragną zawrócić z drogi błędu, inni wręcz przeciwnie. Jeszcze inni są marzycielami, pokutującymi przez pogoń za mrzonkami.

„Skoro wszechwładna mamona nadaje sens naszemu życiu, znakiem tego rozpoczynamy prostytuowanie.”

Akcja wszystkich opowiadań dzieje się w Polsce. Zdziwiłam się jak metafizyka doskonale wpasowała się w ponurą rzeczywistość naszego kraju. Magia przenika szaro-bury świat nie czyniąc go, ani trochę piękniejszym. W opowiadaniach z jednej strony magia daje wolność, z drugiej krzywdzi, rani, zabija i doprowadza do obłędu.

„Ludzkie życie – pomyślał – jest jak papierosowy dym, tak samo ulotne. Człowiek pojawia się, rozwija, rośnie, trwa, aż któregoś dnia niespodziewanie bum!”

Jak na tak krótką formę to bohaterowie są doskonale wykreowani. To zwykli ludzie – nie herosi, władający magicznymi mocami. Można by rzec, że są wręcz pospolici. Jedyne, co ich wyróżnia, to to, iż znaleźli się w odpowiednim miejscu, o właściwym czasie, dzięki czemu doświadczyli dotyku magii.

„Obłędna przewrotność natury pchała ją w sidła własnej zagłady.”

Autor w tej antologii opowiadań przemycił także rozważania egzystencjalne. Podstawowym pytaniem, które zadałam sobie po przeczytaniu opowiadań, to czy gdy będę mieć lat czterdzieści to spojrzę wstecz i uznam, że zmarnowałam życie? Czy konsumpcyjny tryb życia da nam szczęście? Czy zło, aby na pewno zostanie ukarane?

„Tkwię w szarej niemocy i nie mam złudzeń, nie mam radości i nie mam spokoju. Tkwię w szarej niemocy własnego istnienia, i nie wiem, co lepsze: śnić czy umierać.”

Język powieści jest… dziwny. Takie słowo przychodzi mi na myśl. Z pewnością niespodziewany i zaskakujący, ale kompletnie mi nie odpowiadał. Z jednej strony mamy bardzo poetyckie, zachwycające opisy przyrody, głębokie przemyślenia zakrawające na filozofię. A z drugiej strony mamy język potoczny, przesączony kolokwializmami i wulgaryzmami. Dla mnie te dwa aspekty naszej rodzimej mowy nijak się do siebie mają i to głównie wpłynęło na obniżenie mojej oceny. Chociaż z drugiej strony dzięki temu styl jest bardzo charakterystyczny i z pewnością rozpoznałabym inny tekst tego autora bez spoglądania na nazwisko. Każdy medal ma dwie strony.

„Na własne życzenie zaczynamy brnąć przez rzeczywistość, którą sami wykreowaliśmy. Przeznaczenie nie istnieje.”

Kończąc, oceniam tę książkę jako udany debiut Pana Krzysztofa. Dostrzegam potencjał w tym autorze. Już teraz kreśli dobre portrety psychologiczne i potrafi opowiadać. Oczyma wyobraźni widzę grupę osób zgromadzoną wokół ogniska i słuchających historii zawartych w tej antologii. Mają w sobie wystarczającą ilość grozy by przestraszyć i są wystarczająco zabawne i lekkie by nie uciec od nich z krzykiem.

Okładka hipnotyzuje, jednak czcionka jest bardzo mała. Literki prawie zamazywały mi się przed oczami.

„Nie patrz na najgorszych, dogoń ambitnych.”

http://ksiazki-scarlett.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Alchemik

Kupiłam tę książkę na kiermaszu za 10 złotych i żałuję wydanych pieniędzy. Niestety podążyłam za opinią ogółu, a opinia ta mówi, że to jest świetna ks...

zgłoś błąd zgłoś błąd