Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Winter

Tłumaczenie: Kornelia Krzystek
Cykl: Winter (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,29 (702 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
42
8
79
7
143
6
177
5
83
4
48
3
41
2
19
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393383177
liczba stron
456
słowa kluczowe
miłość, zauroczenie, atak, napad, amulet
język
polski
dodała
Indyviduum

Czas się zatrzymał, strach i tęsknota walczyły w jej sercu. Rhys stojący w cieniu drzewa posłał jej pełen melancholii uśmiech. Czy jesteś gotowa zaryzykować wszystko dla miłości, Winter Blackwood Starr? Życie młodziutkiej Winter Starr wywraca się do góry nogami, kiedy babcia, jej jedyna bliska osoba, ulega dziwnemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Dziewczyna zostaje odesłana z Londynu do Cae...

Czas się zatrzymał, strach i tęsknota walczyły w jej sercu.
Rhys stojący w cieniu drzewa posłał jej pełen melancholii uśmiech.


Czy jesteś gotowa zaryzykować wszystko dla miłości, Winter Blackwood Starr?

Życie młodziutkiej Winter Starr wywraca się do góry nogami, kiedy babcia, jej jedyna bliska osoba, ulega dziwnemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Dziewczyna zostaje odesłana z Londynu do Cae Mefus, małego miasteczka na północy Walii, gdzie czekają na nią nowi opiekunowie - państwo Chiplinowie. Cae Mefus powoli staje się dla Winter domem. Najstarszy syn Chiplinów, Gareth, nie odrywa od niej wzroku.

W nowej szkole Winter poznaje tajemniczego i szalenie przystojnego Rhysa. Gareth próbuje ostrzec dziewczynę przed tą znajomością, ale ona nie jest w stanie oprzeć się nagłej namiętności, która bierze we władanie parę młodych kochanków. Niebezpieczeństwo przestaje mieć dla nich znaczenie.
W hrabstwie dochodzi do niewyjaśnionych ataków, sama Winter też zostaje napadnięta. Przerażająca prawda powoli zaczyna wypływać na powierzchnię.
Winter odkrywa nieznany świat, w którym prastare obyczaje przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a tajemny pakt strzeże życia milionów ludzi. Odkrywa prawdę o śmierci swoich rodziców i o jedynym dziedzictwie, jakie jej pozostawili: kryształowym amulecie, który ją chroni.
Musi wybierać między Rhysem, chłopakiem, którego kocha, a swoim własnym życiem.

 

źródło opisu: http://dreamswydawnictwo.pl/

źródło okładki: http://dreamswydawnictwo.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 275
Created_Eternity | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane, W domu ^_^
Przeczytana: 30 grudnia 2012

Po zapadnięciu jedynego opiekuna Winter w śpiączkę, dziewczynę odesłano z Londynu do spokojnej mieściny na północy Walii. Winter czuje się obco w nowym miejscu, brakuje jej przyjaciół i babci. Życie w nowym miejscu wymaga od niej dużego poświęcenia. W momencie, gdy szesnastolatka zaczęła się przyzwyczajać do nowego życia, została napadnięta. Nie tylko ona. W Cae Mefus giną ludzie, a śladów brak. Winter wie, że Chiplinowie jak i niektórzy uczniowie jej nowej szkoły, skrywają tajemnicę. Dziewczyna napotyka Rhysa, z którym łączy ją nieopisana więź. Coś ciągnie ich do siebie, jednak oboje wiedzą, że bycie razem jest niebezpieczne. Winter w brutalny sposób poznaje tajemnicę, która wydaje się absurdalna. Jednak sekret nie dotyczy jedynie mieszkańców Walii. Pochodzenie Winter również jest wmieszane w to wszystko. Dziewczyna za wszelką cenę, chce się dowiedzieć kim naprawdę jest. Amulet, który odziedziczyła po ojcu, chroni ją w jakiś niewyjaśniony sposób. Gdy go ściąga staje się zupełnie inną osobą. Dziewczyna ma w sobie Moc. Jednak, co to oznacza? I dlaczego związek z Rhysem oznacza śmiertelne niebezpieczeństwo? Co takiego jest w krwi Winter, że wszyscy pragną ją dobyć?

"Czy można być dręczonym wspomnieniami miłości, która nigdy nie istniała?"

"Winter" to debiutancka powieść pisarki Asi Greenhorn. Kobieta urodziła się w Londynie w roku 1980, a wychowała w małej miejscowości na północy Walii. Obecnie mieszka w Mediolanie razem z swoim syjamskim kotem.
Sięgając po tę książkę miałam pewne obawy. Na stronie Lubimy Czytać nie uzyskała ona świetnych ocen, choć najgorzej nie było. Byłam pewna, iż "Winter" to zwykły, niczym nie różniący się od innych paranormal romance, bądź jakaś męcząca historyjka głupiutkiej miłości. Byłam gotowa na rozczarowanie, na szczęście się pomyliłam.
Zacznijmy od początku, który wydawał się zbyt chaotyczny. Od razu czytamy o dziwnym wypadku Marion Starr - babci Winter, i nim zdążymy porządnie przetrawić, co się wydarzyło, Winter parkuje już wraz ze swoją pani Adwokat przed domem Chiplinów. Po tak kiepskim wstępie, zastanawiałam się, czy sobie nie odpuścić. Ale nie mówi się hop, zanim nie przeskoczysz ;)
W następnych rozdziałach książka okazała się bardzo dobra. Akcja toczyła się nieprzerwanie, a tępo nadane przez panią Greenhorn wbija w poduszkę. Autorka, pisząc "Winter" skupiła się na wydarzeniach oraz emocjach. Natomiast opisów było bardzo mało. Praktycznie nie wiedzieliśmy jak wyglądają miejsca, w których znajduje się Winter. Jedyne, co wiedziałam o jej pokoju to, to że miał trzy okna i był na poddaszu.
Sam pomysł na fabułę nie był dość oryginalny. Dziewczyna, na pozór śmiertelniczka, zakochuje się w niebezpiecznym i tajemniczym chłopaku, który pragnie jej krwi, lecz musi się powstrzymywać (choć nie zawsze mu to wychodzi...). Czy to nie brzmi podobnie do historii Belli i Edwarda ze "Zmierzchu"? Owszem w "Winter" są inne przygody, inne tajemnice, znacznie obszerniejsze niż w "Zmierzchu", ale cała historia wydaje się być zbudowana na fundamentach dzieła pani Meyer.
Co do bohaterów, hm... Czy są świetnie wykreowani? Nie najgorzej. Winter jest silną dziewczyną, która przeżyła wiele smutnych chwil, nigdy się nie poddaje i gdy trzeba umie rzucić ciętą ripostę. Szesnastolatka szybko zdobyła moją sympatię. Rhys to miły chłopak, który potrafi nieźle przywalić, szczególnie po cztery setnej stronie. Gareth... ta postać była dla mnie zagadką. Nie wyrobiłam sobie o nim zdania. Wydawał się dziwny. Do Nyksów (uczniów takich jak Rhys) ukazywał jawną pogardę i niesmak, a Winter nie miał odwagi spojrzeć prosto w oczy... Eleri i Dai - rodzeństwo Garetha, to miłe osóbki, które starali się sprawić, aby Winter poczuła się u nich jak w domu. Madison najlepsza przyjaciółka Winter, mieszkająca w Londynie, była interesującą postacią. Bardzo polubiłam tą dziewczynę. Była ciekawa i wiedziała, czego chce od życia.
Styl jakim została napisana powieść "Winter" jest bardzo prosty. Rozdziały są krótkie, przez co przygody młodej Starr nas po prostu wsysają. Nim zdążymy się obejrzeć jesteśmy już w połowie książki! Pani Asia zafundowała nam mnóstwo zwrotów akcji, które bardzo zaciekawiają czytelnika. Ubolewałam nad tym, iż narracja jest w trzeciej osobie. Uczucia Winter dotarłyby bezpośrednio do czytelnika, gdyby to ona była narratorem. Ale narzekać nie mogę, źle nie było.
Podsumowując, mimo ubogich opisów, chaotycznego początku i niezbyt oryginalnego pomysłu na książkę, "Winter" jest bardzo miłą i lekką lekturą. Czytając ją nie męczymy się. Ba! Nawet kolejne rozdziały sprawiają nam przyjemność, a zwroty akcji zaskakują. Przygody młodej Starr sprawiają, że ciężko nam się oderwać od lektury. Powieść "Winter" powinna spodobać się fanom "Zmierzchu", natomiast anty fani dzieła pani Meyer mogą być nie pocieszeni.

"Nie obchodzi mnie, że cały świat jest nam przeciwny, nawet jeśli to oznacza, że musimy ten świat zburzyć..."

www.createdeternity.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie poddawaj się

Tęczowa autorka jak zawsze w formie. "Nie poddawaj się", to świetna opowieść o przyjaźni, miłości i walce, a to wszystko okraszone magią, kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd