Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W zapomnieniu

Wydawnictwo: Novae Res
7,47 (1053 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
190
9
118
8
230
7
232
6
157
5
59
4
23
3
30
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-395-6
liczba stron
340
język
polski
dodał
Agnesscorpio

Czy mówiłem już kiedyś, że cię kocham? Nie? To kiedyś Ci powiem... Michał to mężczyzna z przeszłością. Magda to kobieta z przyszłością. On – charyzmatyczny gangster – mieszka w tym mieście zapomnienia od zawsze, ona – młoda pedagog – wraca po latach do rodzinnych korzeni. Michał samodzielnie wychowuje młodszego brata, który jest podopiecznym Magdy. Wychowawczyni dostrzega w chłopcu ogromny...

Czy mówiłem już kiedyś, że cię kocham? Nie? To kiedyś Ci powiem...

Michał to mężczyzna z przeszłością. Magda to kobieta z przyszłością. On – charyzmatyczny gangster – mieszka w tym mieście zapomnienia od zawsze, ona – młoda pedagog – wraca po latach do rodzinnych korzeni.

Michał samodzielnie wychowuje młodszego brata, który jest podopiecznym Magdy. Wychowawczyni dostrzega w chłopcu ogromny potencjał i postanawia pomóc w jego wykształceniu.

W świat, gdzie liczą się duże pieniądze, łatwe kobiety, szybkie samochody oraz brudne interesy wkracza dziewczyna szczera i czysta. Oddaje serce mężczyźnie, którego życie nauczyło, by nikomu nie ufać. Tych dwoje ludzi staje u progu uczucia zmieniającego spojrzenie na rzeczywistość i sprawiającego, że przeszłość przestaje mieć znaczenie, a ważne jest jedynie to, co mogą razem stworzyć.

Takie uczucie zdarza się tylko raz, drugiej szansy los już nie da. Lecz czy jest miejsce dla miłości w tym zapomnianym mieście?
„W zapomnieniu” to pełna dramatyzmu, emocji i uczuć opowieść o próbie znalezienia właściwej drogi w życiu i o tym, że prawdziwej miłości nie da się zapomnieć ani odrzucić.

 

źródło opisu: Novae Res, 2012

źródło okładki: autor

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 695
Agnieszka | 2012-04-28
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 27 kwietnia 2012

Wałbrzych – miasto zapomnienia. Miasto, gdzie wszyscy się znają i niczego nie da się ukryć przed wścibskim sąsiadem. Lecz z drugiej strony, jest to także miejsce, gdzie znalezienie pracy graniczy z cudem, a młodzi ludzie pozbawieni są perspektyw rozwoju i życia na poziomie, o jakim wielu z nas marzy. W takim razie, jak odnaleźć się w takim miejscu? Może jedynym wyjściem z tej niekomfortowej sytuacji jest stanąć na czele zorganizowanej grupy przestępczej i łapać kontakt z sobie podobnymi, którzy pomogą wejść w posiadanie towaru, który potem będzie można łatwo upłynniać za zachodnią granicą? Wtedy na pewno wiele się zmieni. W pewnym środowisku zdobędzie się szacunek, wpływy i duże pieniądze, a wszystko, co do tej pory było niemożliwe, nagle stanie się dostępne na wyciągnięcie ręki. W tych nowych, komfortowych realiach jedyne zagrożenie może stanowić konkurencja albo „psiarnia”, która będzie nieustannie deptać po piętach i któregoś dnia doprowadzi do „zapuszkowania” na kilka albo nawet kilkanaście najbliższych lat, odrywając od tego, co ważne. Jednak, czy mimo to nie warto podjąć ryzyka, szczególnie, kiedy uwielbia się szybki i łatwy zarobek, przy którym poziom adrenaliny sięga zenitu?

Z pewnością tak właśnie myśleli „kumple z Santany”, gdy zaczynali stawiać pierwsze kroki w tego typu przedsięwzięciu. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Majki, Daro, Glon, Bury, Robal, Gruby i Broszka nie zaprzątali sobie głowy tym, co przyniesie przyszłość. Dla nich liczyło się i nadal liczy tylko „tu i teraz”. Ważna jest jedynie duża i łatwa kasa, drogie i szybkie samochody i „plastikowe” panienki, które są gotowe na wszystko. Wystarczy tylko kiwnąć palcem, a one już leżą u stóp niczym dywan.

W taki właśnie sposób żyje Michał „Majki” Langer. Budzi powszechny szacunek i to on w każdej sprawie ma zawsze ostatnie słowo. Miejscem, w którym stale bywa jest dyskoteka należąca do jednego z kumpli. Santana to właściwie jedyne miejsce, gdzie młodzi ludzie mogą się spotkać. Ale jest to także przykrywka dla ciemnych interesów, jakie prowadzi grupa Majkiego.

Gdy go poznajemy, chłopak ma dwadzieścia pięć lat i na wychowaniu dziesięcioletniego brata, Marcina, którego na swój sposób bardzo kocha i robi wszystko, co w jego mocy, aby sąd nie odebrał mu praw do opieki nad chłopcem. Pewnie to właśnie dlatego prowadzi też legalną sprzedaż telefonów komórkowych. To taki kamuflaż wymierzony w kuratorów sądowych i wszystkich innych „urzędasów”, którzy mu źle życzą. Choć mały Marcin bardzo kocha swojego starszego brata, bo przecież oprócz Michała nie ma nikogo innego na świecie, to jednak nie bardzo z nim współpracuje. Częstość wizyt braci Langer w gabinecie szkolnego pedagoga jest imponująca. Najpierw „na dywaniku” pojawia się Marcin, a za niedługo wyzwany jest jego opiekun prawny. Oczywiście Michał nie kryje swojego niezadowolenia z powodu tych wizyt, a zważywszy że natura obdarzyła go nie tylko nieprzeciętną urodą, ale także niezwykle wybuchowym charakterem, można sobie jedynie wyobrazić jego reakcję na samą myśl o odwiedzeniu pani pedagog. Na szczęście na chwilę obecną jest to starsza kobieta, która nie wymaga niczego poza zwróceniem uwagi na naganne zachowanie Marcina. Lecz chyba jednak nie jest ona właściwą osobą na tym miejscu, skoro nie widzi, że chłopiec poprzez swoje negatywne postępowanie usiłuje za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę brata, a czasami robi mu zwyczajnie na złość.

Wszystko zmienia się, kiedy dotychczasowa pedagog odchodzi, a jej miejsce zajmuje młoda dziewczyna, będąca tuż po studiach. Właśnie wróciła do swojego rodzinnego Wałbrzycha, dziedzicząc mieszkanie po babci. Sąsiedzi dziwią się, że taka dziewczyna, z ambicjami, wróciła do miasta bez perspektyw, zamiast zostać tam, gdzie była do tej pory i rozwijać się zawodowo. Ale Magda Lasocka wie, że tutaj również jest potrzebna. W tym zapomnianym mieście też są dzieci, które jej potrzebują. I tak oto podejmuje pracę w szkole, do której uczęszcza mały Marcin Langer, zajmując miejsce poprzedniej pani pedagog. Praktycznie już pierwszego dnia swojego pobytu w Wałbrzychu jest świadkiem sceny, która wyraźnie jej się nie podoba.

"(…) Od strony kierowcy otworzyły się drzwi i wybiegł z nich wysoki ciemnowłosy młody mężczyzna. Z zaciętą miną twarzy ruszył w jej stronę. Przestraszyła się, nie wiedząc, o co chodzi, ale mężczyzna wyminął ją i pobiegł w stronę chłopców grających w piłkę. Złapał mniejszego z nich za rękę, tego, który grał w samym podkoszulku, i narzucił na niego kurtkę leżącą na ziemi. Prawie uniósł go w górę i zaczął ciągnąć w kierunku samochodu, jednocześnie krzycząc:

– Ty głupi smarku, o której miałeś być w domu, do cholery? I gdzie twoja kurtka? Myślisz, że nie mam nic do roboty, tylko będę niańczyć twoje obsmarkane dupsko?! – wrzeszczał wściekły.

– Puść mnie, to boli, puszczaj, głupku! – krzyczał chłopiec, a z oczu zaczęły mu lecieć łzy.

– Zamknij się! – warknął mężczyzna i dalej ciągnął dzieciaka w kierunku samochodu.

– Przepraszam, ale to chyba nie jest konieczne! – nie wytrzymała, widząc, jak chłopiec usiłuje się uwolnić z mocnego uścisku.

Ciemnowłosy popatrzył na nią z niedowierzaniem, że śmiała w ogóle się odezwać. Jednym ruchem wrzucił zapłakanego chłopca na tylne siedzenie samochodu, gdzie siedzący mężczyźni zaczęli klepać małego po plecach. Odwrócił się i ruszył w jej stronę z wrogim wyrazem twarzy.

– A ciebie pytał ktoś o zdanie? – warknął, stając przy niej bardzo blisko i patrząc na nią z góry. Teraz dopiero zobaczyła, jak bardzo jest wysoki."*

Oczywiście tym mężczyzną patrzącym na Magdę „z góry” jest sam Michał Langer, zaś szarpanym przez niego chłopcem jego brat, Marcin. Ta scena staje się początkiem znajomości, która tak naprawdę nie jest niczym nowym w ich życiu, bo bardzo szybko okazuje się, że niegdyś chodzili do tej samej szkoły. Od tego momentu zarówno życie Magdy, jak i Michała nie jest już takie samo. Od tej pory łączy ich już nie tylko sprawa Marcina, ale przede wszystkim w obydwojgu zaczyna dojrzewać uczucie, któremu w pewnym momencie każde z nich poddaje się, nie patrząc na konsekwencje. Nie wiedzą jednak, jak wiele będzie ich kosztować bycie razem i walka o to, aby ich miłość nie umarła, lecz nadal trwała, żeby ostatecznie zwyciężyć.

Czytając W zapomnieniu, czytelnik powinien mieć na uwadze, że nie jest to jedynie historia miłości gangstera i dziewczyny, która zupełnie bezwiednie zostaje uwikłana w środowisko, które do tej pory było jej obce i w którym nigdy nie powinna była się znaleźć. Tę powieść należy rozumieć znacznie szerzej. Autorka zawarła w niej pewne bardzo ważne przesłanie, o którym ludzie tak często dzisiaj zapominają. Agnieszka Lingas-Łoniewska uczy nas, zwykłych czytelników, jak przebaczać i w jaki sposób dawać szansę drugiemu człowiekowi, nawet wtedy, gdy on na nią wcale nie zasługuje. To trudne, ale nie niemożliwe. Michał wiele razy zawodzi zaufanie Magdy, a ta, choć z ogromnym trudem i poświęceniem, wciąż daje mu kolejną szansę. Bo ona wie, ile ten mężczyzna w życiu przeszedł. Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że z dnia na dzień musiał stać się dorosły i radzić sobie sam, gdyż nie miał nikogo, kto mógłby mu pomóc, ponieważ to życie za niego zadecydowało, a on nie miał na to nawet najmniejszego wpływu.

Postawa Magdy Lasockiej naprawdę zmusza czytelnika do refleksji i do zastanowienia się nad sobą i własnym postępowaniem. A może wśród nas jest ktoś, kto już na samym początku znajomości z drugim człowiekiem odwrócił się od niego, bo ten nie wywodził się z „naszego środowiska”, albo nie wyznawał tych samych wartości, co my lub nie kierował się zasadami, którymi my się kierujemy w naszym życiu? Tylko czy zastanawialiśmy się wtedy nad sensem spotkania tej, a nie innej osoby akurat w tym konkretnym momencie naszego życia? Może ten ktoś potrzebował naszej pomocy, a my się od niego odwróciliśmy?

Patrząc na Magdę Lasocką można mieć wrażenie, że jest głupiutką blondynką, która pakuje się w środowisko, które na pewno ją zniszczy. Ale nie. Ona jest silną i mądrą dziewczyną, która wie, czego chce i dąży do tego, choć nie bez porażek. Pomimo że dziewczyna ma fantastyczną okazję ku temu, aby raz na zawsze opuścić to specyficzne środowisko i związać się z mężczyzną, który z pewnością nie dostarczałby jej tak wielu zmartwień, to jednak nie robi tego, bo wierzy, że to, co ją spotkało jest wyjątkowe i niepowtarzalne. Tutaj można postawić pytania: Co by było, gdyby Magda tamtego dnia, przed budynkiem szkoły, nie stanęła na drodze Michała? Jak dalej potoczyłyby się losy Michała i małego Marcina, gdyby nie piękna pani pedagog?

A teraz spójrzmy na Michała, który tak naprawdę tylko z pozoru jest twardym i bezwzględnym gangsterem. W rzeczywistości to bardzo wrażliwy młody mężczyzna, któremu jedynie brak siły i motywacji, aby zmienić swoje dotychczasowe życie. W tym momencie lojalność wobec kumpli wygrywa z uczuciem do Magdy. Lecz czy tak będzie zawsze?

Podsumowując, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić Was do sięgnięcia po tę wyjątkową powieść. Powieść pełną emocji, dramatyzmu, wzruszeń, ale i uczucia, które zwycięża wszelkie przeciwności losu i daje nadzieję na lepsze jutro. Myślę, że każdy z Was, Drodzy Czytelnicy, znajdzie w tej książce coś dla siebie. Natomiast tym wszystkim, którzy pragną wybiec nieco w przyszłość i dowiedzieć się, jak potoczyły się losy małego Marcina Langera, szczerze polecam thriller Szósty.

Na koniec chciałabym serdecznie podziękować Autorce za to, że już po raz czwarty dostarczyła mi nie tylko sporej porcji wzruszeń, ale także sprawiła, że znów miałam ochotę potrząsnąć bohaterami i nakrzyczeć na nich, aby się opamiętali i nie niszczyli tego, co najpiękniejsze w życiu, czyli wzajemnego uczucia. Patrząc na te cztery powieści, które udało mi się przeczytać w ostatnim czasie, mogę śmiało stwierdzić, że Agnieszka Lingas-Łoniewska pisze książki wartościowe, które nie tylko niosą ze sobą przesłanie i zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad własnym życiem, ale są to przede wszystkim powieści, które dają nadzieję.

_________________

*A. Lingas-Łoniewska, W zapomnieniu, Wyd. Novae Res, Gdynia 2012, s. 10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd