8,48 (42 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
15
7
6
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393180516
liczba stron
16
język
polski
dodała
Alicja

Ukochana książka wielu pokoleń Polaków! Wznowienie po ponad 30 latach! Katarzyna Lengren: "Mój ojciec napisał «Gałgankowy skarb» dla mnie. Nie umiałam jeszcze czytać więc uznał, że wiersz będzie w sam raz – nauczę się go na pamięć i nie będzie musiał w kółko zajmować się czytaniem, bo sama sobie wyrecytuję, oglądając ilustracje na których narysował mamę, mojego brata, babcię, kota, psa i w...

Ukochana książka wielu pokoleń Polaków!
Wznowienie po ponad 30 latach!

Katarzyna Lengren:

"Mój ojciec napisał «Gałgankowy skarb» dla mnie. Nie umiałam jeszcze czytać więc uznał, że wiersz będzie w sam raz – nauczę się go na pamięć i nie będzie musiał w kółko zajmować się czytaniem, bo sama sobie wyrecytuję, oglądając ilustracje na których narysował mamę, mojego brata, babcię, kota, psa i w dodatku mnie samą w takiej zabawnej fryzurze, fartuszku i skarpetkach, jakie wówczas nosiłam. Jak zwykle ta praca w założeniu podjęta z lenistwa (przypominam – nie chciał mi czytać!) przyniosła jak najlepsze rezultaty."

Książeczka doczekała się kilku wysokonakładowych wydań, na podstawie tej bajki powstał film krótkometrażowy pt. "Murzynek" (reż. Jadwiga Kędzierzawska, scenariusz i scenografia Zbigniew Lengren), który w 1960 roku dostał nagrodę na festiwalu filmów w Wenecji (Brązowy Lew św. Marka).

 

źródło opisu: http://babaryba.pl/sklep/index.php?p393,zbigniew-l...(?)

źródło okładki: http://babaryba.pl/sklep/index.php?p393,zbigniew-l...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (74)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 657
Monika | 2017-12-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Wspomnienie z dzieciństwa, jak się okazuje niezwykle trwałe. Po ponad trzydziestu latach od pierwszej niesamodzielnej lektury pamiętam cały tekst. Urocza historyjka o Kasi i jej zagubionej szmacianej lalce. I ta kreska Pana Zbigniewa Lengrena! Mistrz- czapki z głów. Polecam!

książek: 2244
Bed | 2012-12-31
Przeczytana: 22 grudnia 2012

Przemówi nawet do malucha. Ciekawe obrazki i treść przykują uwagę też dość ruchliwego dzieciaka.

książek: 2866
Basia | 2013-03-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

http://basiapelc.blogspot.com/2013/02/gagankowy-skarb.html

Gratka dla najmłodszych.
Przesympatyczna mała książeczka z mojej domowej biblioteki.
Któż nie zna tego wierszyka z dzieciństwa?:)
Słynne słowa, które potrafię zarecytować do dziś:

"... Płacze Kasia mała,
łzy jej ciurkiem płyną,
bo z samego rana
Murzynek jej zginął.
Murzynek malutki,
szmaciany chłopaczek,
leży gdzieś samiutki
i też pewno płacze. ..."

Zaczyna sie bardzo ekspresyjnie. Mała dziewczynka o imieniu Kasia jest w tym momencie niezmiernie nieszczęśliwa - zgubiła swoją ulubioną przytulankę - murzynka z gałganków. Płacze z niewysłowionego żalu rzewnymi łzami. Cała rodzina i najbliźsi szukają zabawki we wszystkich możliwych miejscach w domu i okolicy. Na pocieszenie dziecko dostaje od wszystkich prezenty, ale niestety to nic nie pomaga - Kasia nadal tonie we łzach. Na szczęście wszystko kończy się pomyślnie - piesek znajduje murzynka i okazuje sie bohaterem dnia. Wreszcie na buzi małej widać uśmiech.

Ten śliczny...

książek: 1590
Evik | 2012-04-20
Na półkach: Przeczytane

Uśmiecham się, gdy widzę okładkę tej książki. Jedna z książek, którą czytałam w dzieciństwie. Opowiada o dziewczynce, która zgubiła ukochaną laleczkę. W poszukiwanie zguby zaangażowała się cała rodzina. Laleczki nie udało się znaleźć, więc każdy stara się wynagrodzić dziewczynce innym prezentem. Bez skutku. Wiele dzieci ma ukochanego misia, czy inną rzecz, bez której nie może zasnąć. Cała historia kończy się szczęśliwie, gdyż ukochanego murzynka znajduje widoczny na okładce piesek.

książek: 403

GAŁGANKOWY SKARB to ukochana książeczka z dzieciństwa wielu pokoleń. Takie zdanie przeczytałam na kilku stronach internetowych. Przyznaję się bez bicia, że nie przypominam sobie, abym czytała ją w dzieciństwie. Moja pamięć jednak często mnie zawodzi, dlatego wolę myśleć, że po prostu czytałam, ale zapomniałam. Teraz za to odkrywam tę książeczkę wraz z moim synem i robię to z niekłamaną radością. To świetna rymowana historyjka o poszukiwaniu zagubionej szmacianej lalki. Błahe? NIE! Wiedzą doskonale ci, którzy mają dzieci i przeżyli już poszukiwania ukochanej przytulanki. Dla dziecka to naprawdę duży problem. Mój syn ma dwa ukochane futrzaki: Misia Edzia i Szczurka Adinka:) Oj często gdzieś giną, na szczęście zawsze się odnajdują. Przytulaski te, nie wyglądają już atrakcyjnie. Są wyliniałe, obgryzione i wypłowiałe od częstego prania, ale tak kochane, że nie wiem co by było, gdyby zginęły już na zawsze. Dlatego właśnie mój dwuletni synek bardzo przejął się, kiedy mu...

książek: 1844

Dziś pozycja dla naszych najmłodszych czytelników. Krótka i ciekawa historyjka o małej dziewczynce.

Kasia, bohaterka opowieści zgubiła swoją ulubiona zabawkę. A był nim niewielki szmaciany murzynek. Dziewczynka bardzo rozpaczała z tego powodu, a cała rodzina za wszelką cenę próbowała jej pomóc w odnalezieniu zguby. Oj, a pomysłów, gdzie mógł się podziać ten maluch mieli wiele. Oczywiście wierszyk kończy się happy endem i murzynek się odnajduje. Ale kto pomógł Kasi go znaleźć dowiecie się z książeczki.,

Przyznam szczerze, że choć książeczka jest niewielka i tekstu również nie ma w niej dużo, to jest tak sympatyczna, że natychmiast wpadła mi w oko. Naprawdę nie umiem powiedzieć czym mnie zauroczyła. Bo na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, mimo to darze ją ogromną sympatią.

Wierszyk zawarty w książeczce jest bardzo prosty i ciekawy. Natomiast ilustracje przypominają mi moje książeczki z dzieciństwa.

Książeczka ma grube i sztywne strony zatem ta lektura z całą...

książek: 7
uriel | 2017-07-13
Przeczytana: kwiecień 2013

Jakże często jest tak, że dzieci pragną właśnie tej, a nie innej rzeczy. Rozpaczają za ulubioną zabawką: lalką, która gdzieś się zapodziała, zgubionym autkiem... Jak rzadko my - dorośli uderzamy w rozpaczliwe tony. Dojrzewając, uczymy się tego, aby nie rozdzierać szat z błahych - jak nam wmawia otoczenie - powodów.
Może właśnie dlatego dzieci tak lubią, kiedy dorosły czyta tę małą książeczkę. Kiedy naśladowałam płaczącą Kasię, moje dzieci były z jednej strony rozbawione nowym, nieznanym tonem głosu mamy, a drugiej okazywały mi wsparcie i współczucie... Coś im mówiło w środku, że może mamie naprawdę jest smutno, że na takie brzmienie głosu trzeba zareagować przytulaniem, obecnością.
Lektura obowiązkowa dla małych i dużych - tych pierwszych utwierdza w przekonaniu, tym drugim przypomina - nie ma błahych problemów, ale kiedy rodzina spieszy z pomocą wszystko dobrze się kończy.

książek: 247
Maluszkowe Inspiracje | 2013-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 października 2013

Znacie Gałgankowy skarb?
Jeśli nie, to koniecznie powinniście to nadrobić!
U nas od kilku tygodni jest absolutnym numerem 1!
Już nie musimy pytać, co dziś czytamy - ZAWSZE zaczynamy od "zaginionego murzynka".
Jeśli córeczka za żadne skarby nie chce kończyć kąpieli, to obietnica przeczytania "Murzynka" działa na nią tak, że natychmiast ewakuuje się z wanny :-)
Ta prosta, rymowana historyjka z happy endem zawiera uwielbiane przez nas ilustracje Zbigniewa Lengrena, które pamiętamy jeszcze z własnego dzieciństwa. Praktycznie każdy wers ma w książeczce swój obrazek, podczas czytania córa pokazuje je kolejno paluszkiem - wprost za tym przepada :-)
To książeczka z rodzaju kartonówek, więc mimo tak intensywnej codziennej "eksploatacji" - nic jej nie grozi.

http://maluszkoweinspiracje.blogspot.com/

książek: 320
KhalDrogo | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane, 2017, Dla dzieci
Przeczytana: 26 września 2017

Mój czterolatek uwielbia i zna na pamięć!

książek: 10
mamawdomu | 2015-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

http://www.mamawdomu.pl/2013/03/galgankowy-skarb-z-lengren-recenzja.html

Po przeczytaniu pierwszy raz tej historyjki nie byłam do niej przekonana. Zdziwiło mnie zatem, gdy mój młodszy synek – Damianek przynosił mi po kilka razy akurat tą książeczkę prosząc o poczytanie. Nie wiem czy bardziej spodobało mu się pokazywanie poszczególnych osób czy miejsc na ilustracjach w książeczce, o których mu czytałam czy może mama udająca płaczącą Kasię („-Aa… aa… a! Bee… ee… e! Ja moją szmacia…ną laleczkę chcę!”)

Plusy tej pozycji to miły, łatwo wpadający w ucho wierszyk, duża ilość ilustracji w starym stylu (podobne jak kiedyś były w „Świerszczykach”), ciekawa i dobrze kończąca się historia. I co najważniejsze grube strony, czyli pozycja dozwolona dla najmłodszych czytelników, którzy dopiero poznają książki.

zobacz kolejne z 64 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd