Dziewiąty mag

Cykl: Dziewiąty Mag (tom 1) | Seria: Otchłań
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,44 (1598 ocen i 215 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
139
8
239
7
335
6
266
5
146
4
73
3
100
2
51
1
80
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310121530
liczba stron
544
język
polski
dodała
irbis18

Ataki trolli, chimer i cyklopów są coraz bardziej zuchwałe. Magiczne kopuły chroniące dziewięć miast tracą moc, smoki zaczynają chorować. Za radą wszechwiedzącej Oriany dwunastu oficerów wyrusza do równoległego świata. Ariel, lekarz weterynarii i matka ośmiolatki, nie potrafi uwierzyć w słowa tajemniczego Fabiena. Mężczyzna podający się za elfickiego oficera twierdzi, że tylko ona zdoła...

Ataki trolli, chimer i cyklopów są coraz bardziej zuchwałe. Magiczne kopuły chroniące dziewięć miast tracą moc, smoki zaczynają chorować. Za radą wszechwiedzącej Oriany dwunastu oficerów wyrusza do równoległego świata.

Ariel, lekarz weterynarii i matka ośmiolatki, nie potrafi uwierzyć w słowa tajemniczego Fabiena. Mężczyzna podający się za elfickiego oficera twierdzi, że tylko ona zdoła zaradzić dziwnej epidemii wśród smoków. Czy on oszalał?

Tymczasem Ariel poznaje Croya… Croy jest ogromny. Zielono-złote łuski na jego ciele układają się w fantazyjny wzór. Ma błoniaste skrzydła, krótki i zaokrąglony pysk, jego łapy uzbrojone są w potężne szpony. Pod wpływem dotyku Ariel łuski Croya zmieniają barwę, wtedy on składa ukłon i zaprasza ją do swojego świata. Razem przechodzą przez portal. Komuś potężnemu o czerwonych oczach bez źrenic bardzo się to nie spodoba.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/dziewiaty-mag-1/1407/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2012-05-05
Przeczytana: 20 maja 2012

Podobno książka jest słaba, z płaską fabułą, masą niedociągnięć i wątkiem miłosnym rodem z harlequina w wersji ‚teen’. I co z tego?? Chyba nic, bo niespecjalnie przeszkodziło mi to przez bity tydzień cieszyć się jej lekturą przy każdej sposobności. Jest to właśnie taka produkcja, jaką się wydaje – czasami naiwna i lekko odmóżdżająca, ale przede wszystkim lekka i przyjemna :)

Główną bohaterką „Dziewiątego Maga” jest Ariel Odgen, lekarz weterynarii w średniej wielkości klinice. Kocha zwierzęta, kocha swoją pracę, ale przez to niezbyt miała czas dla męża (który i tak jest totalnym dupkiem), a teraz również dla dziesięcioletniej córki Amandy. I wszystko byłoby jak w znanym polskim serialu, gdyby pewnego dnia do jej gabinetu nie wtrynił się bezceremonialnie pewien elf imieniem Fabien z tekstem: „Tylko ty możesz uratować nasze smoki”. Może trochę wyprzedziłem fakty, ale było to coś w tym stylu. Kobieta, która akurat powzięła silne postanowienie poświęcania większej uwagi córce, ma jednak opory przed wyruszeniem do smoczego świata równoległego i elf zmuszony jest wykorzystać tajną broń imieniem Marcus. Ariel ostatecznie ulega i wyrusza w podróż do niesamowitej krainy, gdzie odkrywa w sobie nowe talenty i rozszerza krąg swoich przyjaciół o nowe fantastyczne stworzenia, gdzie smoki to jedne z tych mniej zaskakujących.

Autorka pisząca pod pseudonimem A.R. Reystone zaserwowała czytelnikom nie lada paradoks. Tej książce jest blisko do ambitnej literatury tak jak mi do Księżyca. Podobnie jest z całą resztą górnolotnych porównań przytaczanych w części napotkanych recenzji. Z jednej strony mamy powieść pomysłową, z dynamiczną fabułą, łamiącą pewne utarte zasady światów fantastycznych. Z drugiej – dosyć płaskie kreacje postaci, brak dopracowania tła fabuły i świata przedstawionego, połączony z szablonowym młodzieżowym romansidłem. Efekt może być trudny do zaakceptowania zarówno dla koneserów fantastyki jak i miłośników nieskomplikowanych komedii romantycznych. To ta kategoria opowieści, gdzie już wiesz, że na końcu wszyscy (albo prawie wszyscy) będą żyli długo i szczęśliwie, ale chcesz zobaczyć co się stanie przedtem (o ile ktoś lubi takie opowieści).

Wizja świata równoległego, pełnego magii, smoków i masy fantastycznych stworzeń? Pośrodku tego około 30-letnia babeczka pokazująca kupie facetów ‚magiczną’ siłę słabej płci? Dwa razy nie trzeba mnie namawiać do czytania. Świetna, odprężająca lektura, jak znalazł, po całym dniu ciężkiej pracy. Polecam zarówno zabieganym matkom, jak pracownikom biurowym, studentom i uczniom. Niewymagająca, a dająca wiele radości. Od której, nieopacznie, oderwiesz nos dopiero na ostatniej stronie i z cieknącą ślinką będziesz czekać na drugi tom. Wiem z autopsji :)

PS. Wydanie od Naszej Księgarni jest poprawione (nowa, dokładniejsza korekta) i rozszerzone, o kilkanaście stron względem starszego wydania od RedHorse. Najbardziej widoczne jest lepsze, bardziej dopracowane zakończenie pierwszego tomu, który już nie sprawia wrażenia bezsensownie urwanego.

[Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.zakladnik-ksiazek.pl]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnia spowiedź - Tom III

Ostatnia część trylogii to pozycja przez która wyglądałam jak zapuchnięty pomidor. Miałam ochotę krzyczeć na głównych bohaterów i wyzywać ich od zaśle...

zgłoś błąd zgłoś błąd