Brzydula. Historia niekochanej

Tłumaczenie: Krzysztof Dworak
Wydawnictwo: Bellona
7,33 (203 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
25
8
55
7
55
6
28
5
16
4
4
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ugly
data wydania
ISBN
978-83-11-12221-5
liczba stron
480
słowa kluczowe
pamiętniki, dzienniki, wspomnienia
język
polski
dodała
Gośka

Od nędzy, przez szkołę, studia - sfinansowane przez pracę m. in. w charakterze opiekunki nad obłożnie chorymi - dzięki własnym ambicjom i uporze do prestiżowej elity prawników… Lecz jej kłopoty trwają... Znakomita, trzymająca w napięciu książka, fascynująca i inspirująca. Barwna opowieść o nadziei, która przezwyciężyła niechęć matki i otoczenia oraz przeciwności losu. Wspomnienia Constance...

Od nędzy, przez szkołę, studia - sfinansowane przez pracę m. in. w charakterze opiekunki nad obłożnie chorymi - dzięki własnym ambicjom i uporze do prestiżowej elity prawników… Lecz jej kłopoty trwają...

Znakomita, trzymająca w napięciu książka, fascynująca i inspirująca.

Barwna opowieść o nadziei, która przezwyciężyła niechęć matki i otoczenia oraz przeciwności losu.

Wspomnienia Constance Briscoe ukazują świat dziecka, które musiało dojrzeć przedwcześnie. Powodem tego była codzienna walka o przetrwanie w najbardziej nieprzyjaznym dla dziewczynki środowisku - w jej własnym domu. Nieustannie poniżana i dręczona staje się w oczach czytelnika postacią bez mała heroiczną, siła jej woli przeciwstawia się bowiem niesprawiedliwości z mocą znamionującą niepospolity charakter.

 

źródło opisu: wydawnictwo Bellona,2012

źródło okładki: http://ksiazki.wp.pl/bid,63143,tytul,Brzydula-Hist...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1616
Evita | 2013-07-02
Na półkach: Przeczytane, 2013

Constance Briscoe, jedna z pierwszych czarnoskórych sędzin w Wielkiej Brytanii w swoich wspomnieniach wydanych pod tytułem "Brzydula. Historia niekochanej" ukazuje świat dziecka pozbawionego miłości, troski, szacunku i bezpieczeństwa. Podstawowych praw, które należą się każdemu dziecku. Constance, nazywana przez wszystkich Clare, zaznała w swoim życiu wielu upokorzeń, ciągle poniżana, wyzywana, bita przez własną matkę, osobę, która powinna być dziecku najbliższa, nie zaznała w dzieciństwie wiele radości. Od najmłodszych lat była przez matkę odsunięta i nieakceptowana, a przez liczne rodzeństwo nierozumiana. Aż serce boli, kiedy czyta się te wspomnienia. Gdyby książka Briscoe była beletrystyką, pomyślałabym, że jej autorka została obdarzona zbyt bujną wyobraźnią, że takie rzeczy nie mają prawa się dziać, niestety tak nie jest. "Brzydula" oparta jest na faktach, to, co spotkało Constance, jest straszne, ale prawdziwe.

Nazywana wieprzem, siusiumajtką, brzydką, przypalana papierosem, bita deską, cięta nożem, molestowana przez partnera matki, kopana w brzuch, głowę, szczypana w piersi, czego skutkiem były guzy wymagające operacji, taka była codzienność Constance. W wieku czternastu lat dziewczynka została porzucona przez matkę, sama musiała o siebie zadbać. Uczyła się i pracowała, matka zabierała jej wszystkie zaoszczędzone pieniądze, domagała się opłaty za czynsz, miejsce do spania, wykręcała bezpieczniki pozostawiając córkę bez prądu, zabraniała odwiedzin w swoim nowym domu, dokąd zabrała pozostałe rodzeństwo. Skrajnie wyczerpana nastolatka wczesnym rankiem biegła do pracy, którą wykonywała od szóstej do ósmej, potem prędko się przebierała i pędziła do szkoły. Matka nie interesowała się córką.

"Jezu Chryste, ja urodziłam coś takiego?(...) Boże, dobry Boże, jak to się stało, że ona jest taka brzydka? Brzydka! Brzydka! Gdybym jej nie urodziła, dobry Boże, pomyślałabym, że mi ją podrzucono. Niebiański Jezu, słodki i dobry, dlaczego zesłałeś mi wieprza? Popatrz na ten nos, po kim go masz? Na pewno nie po mnie(...) Gdybym miała taki nos, obcięłabym sobie połowę, a dopiero drugą zachowała".

Decydując się na lekturę "Brzyduli" przeczytacie jeszcze o wielu innych, trudnych do uwierzenia rzeczach. Jest to książka dla ludzi o mocnych nerwach. Nienawiść matki do własnego dziecka przeraża. Dom, który powinien być azylem, bezpieczną przystanią, stał się więzieniem i miejscem tortur. Carmen dzień w dzień biła córkę za nocne moczenie, a że trwało ono do jedenastego roku życia, Constance była regularnie maltretowana przez wiele lat. Dziewczyna wyłysiała, prawdopodobnie na skutek emocjonalnego i psychicznego znęcania się. Dlaczego matka tak nienawidziła córki? Dlaczego jej nie kochała i uczyniła z jej życia piekło? Constance jako dorosła już kobieta często zadawała sobie to pytanie. Czym sobie zasłużyła na takie traktowanie? Czym zawiniła, że własna matka nie mogła na nią patrzeć?

Wspomnienia napisane są prostym językiem bez zbędnych upiększeń czy metafor, tym bardziej poraża ich przekaz. Constance opisuje swoje życie na zimno, bez emocji, trzyma się faktów i nie użala się nad sobą. Na jej drodze pojawiały się dobre dusze, jednak tylko sobie może zawdzięczać to, co zdobyła ciężką pracą i wytrwałością. Matka nie zdołała jej złamać. Constance przezwyciężyła przeciwności losu i podążyła za swoimi marzeniami. Od najmłodszych lat, kiedy na własną rękę szukała sprawiedliwości w sądzie, marzyła o zostaniu prawnikiem. Udało jej się. Po latach ponownie spotkała się z matką, tym razem na sali sądowej. Po opublikowaniu "Brzyduli", która błyskawicznie stała się bestsellerem, wydawcy otrzymali list od adwokata matki Constance, w którym oskarżyła córkę o oszczerstwo. W drugiej części książki znajdziemy wyczerpującą relację z procesu. Bardzo polecam Wam tę książkę, przygotujcie się jednak na sporą dawkę emocji, sama miałam ochotę porządnie potrząsnąć matką Constance i, mówiąc kolokwialnie, po prostu dać jej w łeb. Mocna lektura.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
21 polskich grzechów głównych

pamiętam, że na samym początku lektury pomyślałam sobie: no, fajne felietony, ale bez przesady ze zbieraniem tego w książkę. im dalej w las, tym bardz...

zgłoś błąd zgłoś błąd